Treningi z tygodnia. Wczoraj poleciałem na 10 km za granicą
Nawet wpadła życiówka na 5 km – 18:30 (znaczy, yyyyy... wpadłaby, gdyby nie 30 m spadku). Na drugiej połowie walczyłem z wiatrem w ryj, no i jeszcze ten podbieg na końcu, no jest jak jest. W końcu na 10 km mam trójkę z przodu (znaczy na połówce też miałem, ale




źródło: 1000025978
Pobierz