Burza w Szczecinie, gromy huk potężny, Deszcz spada w czerwcu, zaskakuje wszelki plan. Ludzie pragną, by burza jeszcze mocniej waliła, Choć w sercach drży strach, fascynacja się wyśwala.
Niebo rozdarło się, jakby złość w nim tkwiła, Deszcz obficie leje, jakby nie miał opamiętania. Ludzie patrzą w zachwycie, jak gromy błyskają, Pragnąc, by natura ich duszę jeszcze mocniej tkliła.
Burza, ta potęga, ożywia zmysły, Wzburzała emocje, jak nieznany czar. Choć czasem groźba w
Pajac który wybiera sobie słabe ofiary i potem znęca się nad niby. Najman czy ten Kapela a teraz jakaś dziewczyna której nawet nie znam (tak samo jak kapeli nie znałem) Zajął by się poważnymi aferami jak np korupcją w piłce. A sam film to dno