Wyborcza broni patologii z Bystrzycy!
A na podstawie fajkowiej rozmowy z rzekomym znajomym Borysa tworzy narrację, że specjalnie chodził w niebezpieczne miejsca żeby być szeryfem. Obrona przed bandytami to "zły sen". Park przyosiedlowy niebezpieczny? Gdzie policja, gdzie władze, gdzie państwo?
z- 117
- #
- #
- #






















