Dzisiaj pierwsza rocznica wprowadzeniu systemu opresyjnego zwanego dla niepoznaki kaucyjnym, mającego na celu upokorzenie i tresurę polaka.
I ja, szary polak-robak udałem się do sklepu z torbą pełną butelek i puszek - głównie jakieś colageny, izotoniki, woda (bo ta z kranu w Krakowie smakuje gównem), puszki po colce. K------m pod nosem, wcześniej zazwyczaj jak szedłem na zakupy to mogłem po drodze w moim centrum pójść po




















@AlekGames: tego akurat im nie można zarzucić bo cała kasa trafia do operatorów i oni co nie oddadzą to wydają na funkcjonowanie systemu, nawet z vatu państwo zrezygnowało po naciskach