Na początku września 2018, na jednym z wesel, na które nie zostałem zaproszony, zginął człowiek. Napił się, zaczął z kimś się szarpać i upadł na beton. Po kilku dniach w szpitalu, zgon. Początkowo wszyscy kryli tego, który go popchnął. Gdyby nie ruszyło go sumienie i po kilku miesiącach (!) nie poszedłby i nie opowiedział, jak było, uszłoby mu to na sucho. #przegryw #zbrodnia #zabojstwo
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Drill90: I to jest to co caly cas powtarzam - jakby koles mial giwere za pierwszym razem (a nie szedl po nia do chaty i wracal z nia na miejsce) to nawet srednioogarniety student pierwszego roku prawa by go wybronil.
Strzal ostrzegawczy byl, strzaly w nogi byly - wszystko zgodnie z prawem uzycia broni. A ze nie powstrzymalo to patusa z kastetem to juz trza bylo strzelac inaczej - wzorowe
  • Odpowiedz
@Drill90: a jakby tego Borysa zakatowali skacząc mu po głowie to sprawa by się jeszcze mogła skończyć jak u tego chłopa, którego zakatowali na festiwalu z narzeczoną, gdzie sprawa zmierza ku temu, że sprawcy prawdopodobnie nie poniosą konsekwencji

https://www.fakt.pl/wydarzenia/sosnowiec-nowe-fakty-w-sprawie-smierci-marcina-mizi/hb7n1c8
"Sprawa ma już 10 tomów akt, przesłuchano kilkunastu świadków i wciąż nie wiadomo, kto zaatakował dorosłego mężczyznę. Kto go kopał, gdy leżał bez tchu." "Jesteśmy pokrzywdzeni, a traktowani jakbyśmy to my
Pampernikiel - @Drill90: a jakby tego Borysa zakatowali skacząc mu po głowie to spraw...
  • Odpowiedz