a później występuje z regresem do właściciela psa, wszakże pies bez kagańca
@motonita: super pomysł.
Dodałbym jeszcze o wiele łatwiejsze odbieranie psa za różne uprzykrzanie życia innym z bardzo ważnym zastrzeżeniem. Właściciel odebranego psa miałby obowiązek płacić dożywotnie alimenty na utrzymanie swojego czworonoga ( ͡° ͜ʖ ͡°)




















@robsonx: Żyłem w latach '90. Zostałem dwa razy pogryziony przez kundle i wcale się na to nie dogadywałem. Wielokrotnie też kundle przeszkadzały nam w graniu w piłkę, bo patowłaściciel puszczał psa na boisko aby "się z nami pobawił". Też się na to z nim nie dogadywaliśmy. Nie zliczę też ile razy wlazłem w g---o (kiedyś NIKT nie sprzątał po psie) i też się