@byferdo: Typ się zesrał jakby ratował świat, a jedyne za co jest odpowiedzialny to odwiezienie ludzi z punkt A do punktu B i bóldupi, że ktoś inny bierze kurs XDDD taksówkarze nowymi tirowcami, muuuu synku muuuu
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Polsce? Wszystko lepsze od cierpa, złotówy, oszusta, bylego sbka, ubeka, milicjanta w jednym, który siedzi za kółkiem trumny na kołach i tylko czeka jak przyciąć klienta na kasie.
Poza Polską? Częściej Bolt niż Uber, ale zawsze na czas i bezpiecznie.
  • Odpowiedz
Znajomy mechanik w naprawiał toyotę taksiarza,
Siada na fotelu kierowcy, "co tak j---e szczochami?"
Patrzy pod fotel a tam wkładka z gąbki wycięta którą można wyciągać akurat pod kroczem, wyciąga ją a tam zbiornik 3-4 litry z szczochami i rurka na fiuta taka giętka plastikowa jak dla hydraulików.

#pracbaza #taxizlotowa #uk #mechanika #patologiazewsi #patologiazmiasta #takasytuacja #bekaztransa
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe, że taksówkarz zaliczył niesamowity spadek prestiżu, niemal z jednego z najlepszych zawodów do najgorszych.
Lata 70-80 jeździć taryfą to była jedna z najlepszych fuch czasów komunistycznych, głównie ze względu na fakt posiadanie niezłego samochodu i dostępu do paliwa.
Lata 90 Dalej auto to jest duży atut. Szybko rozwijającego się społeczeństwo które jednocześnie bogaci się na tyle, że stać ich na taksówkę ale jeszcze nie na własny samochód.
2000-2010 Taksówkarz powoli traci
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sberatel: był, był. Przez lata ten, kogo było stać na jazdę taksówką, był uważany za "elitę", a taksiarze swego czasu kosili kosmiczny hajs. Sam jechałem kilka razy na uberze z dziadkami po 60tce, którzy całe życie na taxi śmigają i wszyscy mówili, że sobie życie ustawili w kilka lat - jeszcze przed 2000 rokiem, a potem to już tylko regres zawodu. Jeden za kasę z taksówki kupił sobie w sumie
  • Odpowiedz