Ostatnio mam wrażenie, jakby nagle wszystkich dookoła dopadało jakieś oświecenie/przebudzenie. Nagle wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. Chodzą, promienieją i głoszą Słowo Boże, ale nigdy nie powiedzą tak naprawdę nic konkretnego, tylko same ogólniki, albo szyfrują te swoje kazania tylko dla kumatych. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I cały czas gadają tak, jakby chcieli dać innym do zrozumienia, że poznali wszelkie tajniki życia. Nagle dotarli do Źródła i czerpią z
I cały czas gadają tak, jakby chcieli dać innym do zrozumienia, że poznali wszelkie tajniki życia. Nagle dotarli do Źródła i czerpią z

















![Dorosłe życie jak sprostać problemom? [DYSKUSJA TRWA]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/6174b8204334df8fcf507251a3a77ec7cb5e200594ae28717c017364f3d301e2,w220h142.jpg)













Dobija mnie to, że życie nie ma sensu.. chyba tylko głupcy są szczęśliwi bo żyją w niewiedzy i oddają się hedonizmowi - tyrka w kołchozie, zalać jakąś karynę, po pracy browar na hejnał i tak mija wesoło życie. Pomijając fakt, że jesteśmy niczym wobec wszechświata i świadomość że przed nami byli ludzie tacy jak my, z takimi samymi rozterkami tylko już umarli sobie i po nas będzie
źródło: e3e3913385a9aa27adbff81c9b7376be35b0fe1d43c0a60fee190501b59873f0
Pobierz@Archaniol_bo_rzyga_bryje: Jest zupełnie przeciwnie, to zazwyczaj ludzie, którzy żyją w luksusie i wespną się na szczyt piramidy Maslowa zaczynają mieć takie rozkminy, z tego wziął się cały Buddyzm.