#anonimowemirkowyznania
Jak myślicie czy wprowadzenie tych kapsuł do eutanazji coś by zmieniło w kwestii odbierania sobie życia czy raczej by sobie stały nieużywane? No i pytanie do tych, którzy myślą o samobóju: skorzystalibyście?

#samobojstwo #smierc

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #63b9a024bab6bef5c0901667
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
Przekaż darowiznę
Ciekawostki o mirrze
W Księdze Wyjścia Starego Testamentu Mojżeszowi miał być podany przepis na olej do namaszczania, wykorzystywany podczas rytuałów religijnych Hebrajczyków. Jego skład prezentował się następująco (przeliczenia jednostek własne): 5,712 g mirry, 2,856 tataraku (choć niektórzy bibliści w tym miejscu pragną widzieć konopie indyjskie), oraz dwa gatunki cynamonu: cejloński (2,856 g) i kasja (5,712 g).
Powyższe składniki najprawdopodobniej macerowało się w 3,67 litra oliwy z oliwek i filtrowało (Wj 30, 22-25).
źródło: comment_1673084810M2wFX6GQlm3e6Bpet43YHG.jpg
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Jakie to jest ku.wa przykre, że siedzimy w swoich ciepłych kur.idołkach popijając piwerko i oglądamy POV zza naszej granicy, jak takie same mirki jak my toczą heroiczną walkę o swoją ojczyznę, zostają ranni, umierają.


@Bombel757: Kiedy właśnie to jest bardzo przyjemne. Że my możemy wojnę oglądać w TV, bo nasi przodkowie odwalili mokrą, czarną i bolesną robotę za nas.

Nam wystarczy tego nie zmarnować.
Skąd ta ciągła wola śmierci? Czające się pragnienie, podstępny diabeł szepczący do ucha, jakoby tak miało być lepiej. A może to nie diabeł, tylko anioł? Nawet kiedy mam się w miarę dobrze, jak na mnie, potrafię sobie wyobrazić, że mnie po prostu nie ma; że znikam, rozpływam się, przeradzam w nicość, wsiąkam w niewidzialny eter wypełniający przestrzeń. Daje to poczucie ulgi, a wręcz powrotu do domu. Spokoju. Nic nie wydaje się mnie
Mieć w posiadaniu radość, uśmiechać się i skakać, nawet wiedząc, że za chwilę ją utracę... ale może ta perspektywa jest niewłaściwa?


@budep: skoro o perspektywie, potrafisz zdefiniować szczęście? Nie posługując się cudzymi definicjami, a bardziej swoją intuicją. Potrafiłbyś je dokładnie narysować w myślach?
@lazik_lesny: Zaznaczę, że rozróżniam szczęście od radości; w owym fragmencie było o tym drugim. Szczęście to dla mnie podwyższony nastrój, nazwijmy to. Kiedy ma się chęć do robienia różnych rzeczy, czerpie się z tego przyjemność; czerpie się przyjemność z samego aktu istnienia i ma się poczucie samorealizacji oraz dążenia. Najprościej to po prostu zdefiniować jako właśnie swego rodzaju entuzjastyczny nastrój, malujący się powyżej przeciętnej i tam utrzymujący przez dłuższy czas. To
Cały dzień sobie analizuję przy okazji Iwony Wieczorek sprawę Magdy Żuk i mam nadzieje, że ta sprawa będzie następną, za którą wezmą się chłopaki z Archiwum X
Ta sprawa to jest absolutne kuriozum i to, że minie zaraz 6 lat od śmierci Magdy i ta sprawa nie jest nadal rozwiązana, to jest klęska polskiego wymiaru sprawiedliwości i organu ścigania.
Młoda, wysportowana i atracyjna dziewczyna jedzie sama do Egiptu bez swojego partnera, który
@Darthal @KotJarka Ciężko się ogląda te wszystkie nagrania z jej rozmów z nim widząc w jakim stanie psychicznym jest ta dziewczyna i jak błaga jak tylko może o pomoc..
Jak się to wszystko ogląda i wie, że ona nie wróci do domu żywa…po prostu serce boli i brakuje słów..
I pomyśleć, że jej chłopak z jego kolegami zgotowali jej taki los…
Co za sku…stwo…
Smutno jest słuchać koncertu z przed roku. Mając świadomość, że 33 letnia wokalistka której wokal stał się jednym z moich ulubionych kobiecych głosów w polskiej muzyce została dziś po południu pochowana.

Nie jestem melomanem, czy audiofilem. Pierwszy raz głos Moniki usłyszałem przypadkiem kilka miesięcy temu i od razu zastanawiałem się kto to jest. Byłem pewny, że to jakaś stara wyjadaczka polskiej sceny muzycznej w nie znanym mi utworze...

Niestety nie nagra już
źródło: comment_1671562393ntCAnUv9pRQL4F35m3Mq1q.jpg
#zdrowie #smierc

Wykopowicze,

Chciałbym was prosić abyście nie bagatelizowali problemów zdrowotnych waszych bliskich w wieku 60+, ja zbagatelizowalem i dziś rano zmarł mój tata, rozmawiałem z nim codziennie przez ostatnie dni i stwierdziliśmy ze jest przeziębiony bo test na grypę ujemny i na covid ujemny, okazało się ze miał stan przedzawałowy. Proszę pilnujcie swoich bliskich lepiej niz ja to robiłem.
Patryk
()
Wiem, że to raczej nie pomoże, bo to ojciec, ale nie mogłeś wiedzieć na ile poważna jest sprawa. Trzymaj się.
Stephen Harrod Buhner, światowej klasy zielarz i autor umiera, oto jego pożegnalna wiadomość, którą zostawił swoim czytelnikom.

Cześć wszystkim,

"Niestety, moje ciało wzięło poważny zwrot w kierunku najgorszego; to nie wygląda jakby miało się poprawić. Spędzam większość dnia śpiąc; mam teraz napady i mini-udary. Julie wyprowadza mnie z nich, ale jest jej coraz trudniej. Pozostało jeszcze kilka dni. Przepraszam za tę ostatnią długą podróż w stronę mroku. Miałem nadzieję na inny
źródło: comment_1670274509Z4pq4v5WSsthahuteZ0Y0N.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@corvvus: Mam tak jakoś od 2 lat. Prawie każdy dzień wygląda tak samo, żadnych ekscytacji. Nic mnie nie cieszy, za to wiele rzeczy #!$%@?. Próbuję sobie złagodzić egzystencję wątpliwej jakości umilaczami: masturbacja, przekąski lub fast foody.

Mógłbym nie istnieć. Najchętniej to położyłbym się już do trumny. Jakby mi ktoś powiedział ze np mam raka i zostało mi kilka msc to chyba przyjąłbym to z ulgą.
@corvvus: a ile masz lat że o tym tak rozmyślasz?
w sumie to wszyscy umrzemy, my jeszcze nie mamy tak źle, najgorzej to było być jakimś niewolnikiem w starożytnym Egipcie, całe życie #!$%@?ć przy budowie piramid, nic nie wiedzieć o wykopie że takie cudo powstanie 5k lat później, i umrzeć w wieku 25 na koklusz i przepuklinę
@corvvus: Jak napisałem piosenkę w formie listu samobójczego to zacząłem myśleć jak #!$%@?, jak to powiedziałem mojej psychiatryczce to mnie już chciała zamykać w szpitalu, 20 minut się z nią kłóciłem i na szczęście odpuściła
Pamiętam dobrze ten moment w życiu, w którym dotarła do mnie prawda na temat życia i #!$%@? istnienia.

Było to, gdy miałem 19 lat i mój wspolokator w akademiku, ówczesny najlepszy kumpel wrócił pewnej nocy z jakiejś popijawy, dzień jak codzień. Nawet za dużo nie wypił. Położyliśmy się spać o 3, a on nastawił budzik na 9 na zajęcia.

Rano wstałem przed nim i leżałem na łóżku w ciszy gapiąc się w
I wiem, że byłem wtedy 8 - letnim chłopakiem. I ryczałem jak bóbr na tym odcinku. Konkretnie, najbardziej w trzech momentach.

1. Wystąpienie Andy'ego w kościele

2. Krótka rozmowa Ludwiczka z Tommy'm na cmentarzu

3. Wizyta mamy i Ludwiczka w domu babci - tutaj nie widziałem dobrze na oczy, bo miałem je zamglone łzami bez przenośni

To był najgorszy i zarazem najlepszy dzień w moim ówczesnym krótkim życiu. Wiedziałem, że muszę po