Żona, trójka dzieci, chodziłem z nim do szkoły podstawowej 6 lat i do szkoły średniej, można powiedzieć że byliśmy bardzo bardzo dobrymi kolegami - o ile nie przyjaciółmi - z jednej dzielnicy na której się wychowywaliśmy z tym że się drogi naturalną koleją rzeczy po prostu rozeszły bez żadnego podłoża, z oczywistych względów szczegółów dawać nie będę, żona po studiach z wolnym zawodem pracująca niezależnie, on też po studiach na sensownym stanowisku,
@aa-aa 0
Spotkałem jakiś czas temu kolegę który szedł z synem, ja go nie widziałem bardzo długo i ten jego syn wygląda na wczesnego nastolatka ale jest już o półtora głowy wyższy od niego i w ogóle do niego nie podobny i to ani trochę, hmmm
#niebieskiepaski #
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#zycie
Odkąd pamiętam zawsze wstydziłem się swojego głosu. Nie pasuję do mojej twarzy i brzmi mało męsko. Ostatnio się już pogodziłem i miałem z tym luz, ale dziś się wszystko z-----o. Stałem w kolejce no i w końcu przyszła moja kolej. Mówię kasjerce „dobry wieczór”, na co ona konsternacja na twarzy, jakbym porwał jej rodzinę.

Rzuciła tylko takie „słucham?”. Tak się speszyłem, że zapłaciłem i się ewakuowałem. No i nie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JNaGGyBaNg: ziomek litości, pamiętaj że to ona była na kasie. Ja tam uważam że ją onieśmieliles swoim rzadkim tembrem, i zgłupiała z wrażenia. BTW też mam specyficzny głos.
  • Odpowiedz
Nigdy nie będę miał tego mitycznego "pomysłu na życie". Nieważne czy to by miało być w formie wyznawania jakiejś filozofii, religii, czy też w formie materializowania jakichś przyziemnych celów.

Jedyne co mogę, to docenić, gdy czasami uda mi się przeżyć jakiś dzień dość bezstresowo i w miarę komfortowo.

#przemyslenia #przemysleniazdupy #zycie #zalesie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jasne — przerobię motyw piosenki, ale bez cytowania oryginalnych, pełnych wersów, bo to chroniony utwór. Zrobię nową, przegrywową parafrazę, która stylistycznie nawiązuje do klimatu „Zakochałem się pod apteką”, ale jest w pełni autorska i gotowa do wklejenia na tag #przegryw.
💊 Przegrywowa wersja „Zakochałem się pod apteką”

(autorska, memiczna, wykopowa)

Zobaczyłem ją pod
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Przemiany pokolenia 89: Czy naprawdę dostajemy po mordzie?
Dzisiaj chyba dostałem takiego życiowego plaskacza na zasadzie "urodziłeś się o złej porze, w złym miejscu"
Pracuję z ludźmi 45+, najczęściej mają już dzieciaki w wieku, gdzie zaczynają studia i wiecie co? Starzy bez problemu kupują mieszkanie w mieście wojewódzkim, bo Oskarek chce studiować finanse i rachunkowość (nie wiadomo czy pociągnie nawet 1 rok, bo matura zdana na 30%) ale nowe budownictwo i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Czy ja wiem, ja studiowałem pracując równocześnie, dzięki temu po studiach od razu dostałem lepsze stanowisko co po kilku latach skutkowało fajną pozycją w firmie i sporo ponad przeciętnymi zarobkami. Natomiast te dzieciaki z pokolenia młodszego przychodzące do pracy tylko pokazują moim przełożonym jak dobrze było zainwestować we mnie niż w synka który przychodzi z c--j wie jakimi tytułami itd natomiast beż żadnej wiedzy praktycznej. Może i nie dostaliśmy
  • Odpowiedz
Ja od tych zakłamanych padalców nawet samochodu nie kupię bo wiem, że tam jest coś nie tak. Jak z nimi rozmawiam to w oczy kłamią, zero szacunku do człowieka. Nawet jak przylapiesz na kłamstwie to będą się wypierać. Naprawdę nie wiem co hindusi w nich widzą.
  • Odpowiedz
Czasami spotykam się z radą, że dobrze jest się nudzić, bo wtedy robimy w naszej głowie więcej wolnego miejsca na ciekawsze pomysły/zajęcia. W sensie takim, że jak się nudzisz i nic nie robisz, nie rozpraszasz się co chwila różnymi bodźcami, to tym łatwiej do ciebie przyjdzie sam jakiś pomysł/chęć/zajawka/jak zwał tak zwał.

Sprawdzaliście to u siebie? Wydaje mi się, że to tylko na papierze brzmi dobrze. Mi się wydaję, że gdy zostawiamy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: ja nienawidzę i od jakiegoś czasu, na całe szczęście, wydaję mi się, że nie potrafię się nudzić. Nudzenie się powodowało u mnie, zamiast zwiększenia produktywności, analizowanie błędów, tego co mogłem zrobić w zyciu lepiej. Był taki moment jakiś czas temu jak odstawiłem facebooka i zminimalizowalem używanie instagrama. Wtedy czułem w jakimś stopniu nudę, w takich krótkich wolnych chwilach w których byłem w domu. Teraz szukam sobie prostych mało angażujących
  • Odpowiedz
@telegazeciarz: ja zauważyłam, że odkąd wszystko zapisuję w kalendarzu na liście do zrobienia, planuję z góry i od razu zapisuję wszystkie ważne rzeczy, to mam zdecydowanie więcej kreatywnych pomysłów. Z jednej strony masz wyrzut dopaminy za każdym razem, gdy wykreślasz zrobione rzeczy i to napędza chęć do działania, z drugiej strony mózg nie musi trzymać w pamięci np. "trzeba kupić ziemniaki" lub że ma fajny pomysł, tylko robi swoje w
  • Odpowiedz
Ale mnie dobija ten bezsens życia. Nie dość, że życie pierwotnie nie ma sensu, to jeszcze na ścieżce życia znajdą się sytuacje czy osoby, przez które jeszcze ciężej będzie potem nadać temu czemuś jakikolwiek sens. Okazuje się, że żeby móc samemu nadać sens swojemu życiu, to potrzeba do tego jeszcze "odrobiny" szczęścia.

#depresja #przemyslenia #zycie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

no chyba wydzielanie hormonu który mówi o tym że jest fajniutko i zaspokoiłes potrzebę to wręcz dowód że świat nie jest zły


@Norvenix: w organizmach istniejących w tym świecie wydzielają się przede wszystkim substancje powodujące odczuwanie bólu (co jest stanem domyślnym wynikającym z tego, że narzucone potrzeby są najpierw czymś niezaspokojonym), które mówią o tym, że jest 'niefajniutko' i w odróżnieniu od jedynie ewentualnych miłych soczków (te wraz prędzej czy
  • Odpowiedz