Czemu życie jest takie ciężkie i skomplikowane?
Cokolwiek bym nie zrobił bądź nie powiedział zawsze myślę że może być milion innych, lepszych opcji a ja akurat wybrałem tą najgorszą
Przez to boję sie wchodzić w interakcje międzyludzkie zwłaszcza z płcią przeciwną
W pracy to samo i tak codziennie
Nawet najprostsze czynności sprawiają mi ten problem
Są na to jakieś leki?
#przemyslenia #zycie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kimunyest95: Mieszkałem kilka lat w innym kraju, kilka razy bylem w różnych krajach na zleceniach jak i w czasie pandemi uciekliśmy wspólnie do zachodniego kraju by uniknąć szczepień i miec możliwość wyjścia do lasu( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie posługuje się jakoś biegle żadnym obcym języku ale w rodzinie kilka osób mieszka w różnych krajach i widzę różnicę w rozwoju dzieci wychowywanych tam a u nas.
Sam
  • Odpowiedz
@robertx: z bycia po odpowiedniej stronie w czasie przemian ustrojowych?

Większy wpływ na sukces miało picie wódy na studiach w schyłkowym peerelu bo jak się dobrze zakręciłeś to mogłeś nawet z największej dziury trafić potem do Sejmu. A teraz wszystko zabetonowane, spróbuj coś osiągnąć jak nie masz znajomości - będziesz masowo ghostowany na etapie rekrutacji.
  • Odpowiedz
Z jednej strony mam już dość pracy, z drugiej boję się straty źródła utrzymania. Ledwo cokolwiek jestem w stanie już ruszać, przez co tylko robią mi się zaległości, na dodatek jeszcze dochodzą nowe zadania, no i przez to wszystko jeszcze bardziej się odechciewa. Lenistwa nie ubywa, ale stresu też nie.

Zastanawiam się jak ja mógłbym być wdzięczny za tę pracę, o której marzy nie jedna osoba, ale nie umiem. I tak mi jest
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Takie czasy ze rodzisz sie niewolnikiem z nieco wieksza swoboda. Duze corpo i lobbing robi wszystko aby smycz ukrócić, w tym oczywiscie betonowe inwestycje, kredyty na wysoki procent, ubijanie małych firm itd. to ze ci sie nie chce to normalne, czlowiek ile ma czasu dla siebie pracujac? Dobra ma 24h z czego 9 godzin to praca plus dojazd(moze wiecej?) i masz do podzialu 15 godzin na sen plus przygotowanie sie do pracy
  • Odpowiedz
@telegazeciarz:

Kiedyś też miałem ciężko w tym temacie, doszło do tego, głównie to pocieszał mnie rozwój osobisty i że coś staję się lepszy. Ale nie na długo, bo straciłem wszelką nadzieję w ludzkość i też siebie. Bo też gorzej ze zdrowiem psychicznym, a wszystko próbowałem już.

Skończyło się na tym, że ledwo przeżyłem, chory mocno byłem. No i tak ledwo żywy, w niedoli wielkiej to codzienne czytanie Biblii pomagało
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: przecież op ma całkowitą racje. Wiekszośc ludzi w polsce ma posępne miny a jak z kimś zagadasz to w 9/10 przypadkach zacznie ci na cos narzekać. Widac z kilometra jak ktoś nie jest zadowolony ze swojego zycia.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: zapierdzielaj robaku tzn. panie areczku do kołchozu i nie filozofuj. Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy, a jak nieszczęśliwy to tableteczka. Żyjesz w najlepszych czasach jakie kiedykolwiek były, więc nie narzekaj tylko myśl pozytywnie! Sky is the limit, jesteś kowalem własnego losu!!!1!
  • Odpowiedz
Macie jakąś mentalną sztuczkę na wypadek, gdybyście na starość mieli przez chorobę wylądować na łóżku (szpitalnym, domowym) i cierpieć w bólu? Czy da się jakoś wtedy tak zignorować ból, żeby mimo wszystko szło się skupić na czymś, co by odwracało naszą uwagę? Np. czy da się dojść do takiego poziomu, żeby mimo potwornego bólu i dyskomfortu, móc czytać książkę, albo grać w gierkę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Na początku przyszłego roku, najpóźniej wiosną, planuję dokonać dużej zmiany w swoim życiu – wyjechać za granicę, najprawdopodobniej do Niemiec. Obecnie moja sytuacja nie jest tragiczna, ale coraz częściej odczuwam niepokój związany z przyszłością. Zbliżam się do czterdziestki i choć pracuję umysłowo, nadal wykorzystuję dyplom technika, mimo że mam za sobą dziesięć lat studiów. Od lat pracuję na stanowiskach biurowych, nigdy nie wykonywałem pracy fizycznej – pomijając sezonowe
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Naucz sie jezyka na B2+ (wazne), jedz do duzego miasta, sprobuj ogarnac prace i mieszkanie zdalnie juz z Polski. Na poczatek wystarczy pokoj nawet na jakas terminowa umowe typu 6 miesiecy. Jak masz jakies dyplomy czy inne certyfikaty po polsku, to daj do przetlumaczenia, bo Niemcy lubia patrzec na papierki przy rekrutacji.

Niemcy sa ok do zycia, ale na etacie nie zrobisz tu fortuny, bo podatki to prawie polowa
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Zbliżam się do czterdziestki i choć pracuję umysłowo, nadal wykorzystuję dyplom technika, mimo że mam za sobą dziesięć lat studiów. Od lat pracuję na stanowiskach biurowych, nigdy nie wykonywałem pracy fizycznej

Moje zarobki są tylko nieznacznie wyższe od płacy minimalnej,

Planuję podjąć pracę fizyczną za
  • Odpowiedz
@nickjuzmam: po prostu przenieśliśmy zasady prawa silniejszego, znanego ze świata zwierząt (czyli typowy łańcuch pokarmowy) na inny poziom - zamiast siłą wymuszać posłuch, jak to było za czasów niewolnictwa, wymusza się go prawem i zakazami: tego czy możesz na danej ziemi żyć, czy możesz coś komuś oddać, a nawet czy wolno ci umrzeć ;) (jakby ktoś się zastanawiał: niezupełnie, regulują to np prawo budowlane, podatek od darowizny, przymusowe ubezwłasnowolnienie). Nie
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wykopki oceńcie czy dobrze robię i da się to usprawiedliwić.
Przeprowadzamy się do wojewódzkiego miasteczka w Polsce B.
Nasze zarobki to około 6-7k na rękę, łącznie 12-14k.
Znaleźliśmy nowe mieszkanie 2 pokoje + kuchnia oddzielna z jadalnią, które z opłatami wyjdzie nas 2750 obecnie, później koszt zwiększa się do 3k (nie będę wyjaśniał, nie ma to tu znaczenia).

Czy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach