#gielda #zycie #przemyslenia
Czy tylko ja im dłużej inwestuje to stałem się większym sknerusem? Myślałem nad zmianą auta, ale jak patrzę te chore ceny i 70k za coś co mnie interesuje, to wydałbym cały mój zysk z tego roku. I żeby nie było, nie oszczędzam każdego grosza, sporo podróżuje itd, ale taki jednorazowy wydatek to mi szkoda ( ͡° ͜ʖ ͡°) Chciałbym
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 18
@Hfishman1:
Mam identycznie. Grunt to mysle żeby relacji tym nie zaprzepaścić i jak znajomi robią wypad czy cokolwiek innego to sie z nimi udać, bo tego mozna kiedys za żadne pieniwdze juz nie kupic, jak juz sie bedzie bogatym zgredem
  • Odpowiedz
Zawsze jak mam myśli egzystencjalne, to nigdy nie umiem dojść do innego wniosku, niż takiego, że życie jest po prostu absurdalne. Mój umysł jest z góry ograniczony, żeby móc wyjść poza tę pętlę. Niczym umyślnie zaprojektowany robot. Chciałbym zrozumieć coś powyżej tego poziomu "absurdu", ale uderzam tylko w ścianę. Równie dobrze mógłbym sobie próbować wyobrazić jakiś przedmiot w piątym wymiarze.
To wszystko tylko nasila uczucie bezsilności i zniewolenia.

Eh.

#przemyslenia
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Zrezygnowałem z aplikacji radcowskiej – co dalej?
Porzuciłem pracę i chce się przebranżowić. Skończyłem prawo i poszedłem na aplikację radcowską, praca za minimalną krajową, stres, darmowe nadgodziny, nauka na aplikacje jak i nauka do pracy. Wszystko to spowodowało że się wypaliłem, brak czasu na dosłownie wszystko nawet na krótki spacer a wszystko to za tak niskie pieniądze. Za aplikację trzeba również zapłacić parę tysięcy rocznie. Czy jest ktoś w podobnej sytuacji?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mathas: pomogłeś dobrą radą. Jak się ma takich przyjaciół jak ty, to już nie potrzeba mieć wrogów. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@mirko_anonim znajdź sobie jakąś łatwą robotę albo zrób sobie kilkutygodniowy urlop (jeśli cię stać), by wrócić do równowagi psychicznej. A wtedy zastanów się na spokojnie nad sobą, aplikacją i przzyczynami wypalenia i perspektywami zawodowymi. Być może wypalenie się jest chwilowe, a być może aplikacja
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Współczuje. Pomyśl, że mogło być gorzej. Ty masz minimalną, u mnie było sporo osób, na roku które pracowały na czarno bez wynagrodzenia, albo za jakieś smętne kilkaset złotych. Po egzaminie nie jest dużo lepiej, zawody adwokata i radcy są spauperyzowane.

Czy jest ktoś w podobnej sytuacji? Nie mam pojęcia co teraz robić, czy zacząć studia inne czy próbować wysyłać cv wszędzie gdzie się da.. może jakaś inna branża?
  • Odpowiedz
Eh, kolejne problemy zdrowotne dochodzą do zestawu. Rany, jak ja się cieszę, że kiedyś w końcu umrę i będę miał od tego wszystkiego święty spokój. Urodziłem się chyba tylko po to, aby przeżyć w miarę dobrze pierwsze kilkanaście lat, a przez resztę życia tylko wspominać tamte lata, bo lepiej to już nigdy nie będzie.

#zalesie #gorzkiezale #zycie #itaktojest
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak przestać ciągle się dołować?

Jestem lekarzem, skończyłem studia, staż, pracowałem w wąskiej zabiegówce, pracowałem w wielu miejscach. Niestety coś z moją głową jest nie tak. Potrafię całymi dniami zamartwiać się, jechać sam po sobie, że jestem śmieciem który nic nie osiągnie, patrzeć na innych i im zazdrościć, że ja tak nie potrafię. Obecnie bez pracy... Jestem w jakiś dołku, moja głowa mnie tak bardzo ogranicza, że tego nie rozumiem. Logicznie nie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwa cytaty:

Głównie przez to, że dziewczyna ma nieprzepracowane traumy

Czuję się, jakbym nie miał w sumie żadnego celu w życiu. A mam ich trochę,mam cele i marzennia, tylko teraz czuję, jakby każdy problem przytłaczał mnie tysiąć razy mocniej i wymazywał moje ambicje z horyzontu. Jeszcze rok temu miałem sporo problemów realnych, których nie mam dziś, ale byłem jakiś taki szczęśliwy, czułem, że progresuję i wszystko idzie w dobrym kierunku.


@mirko_anonim: To jest
  • Odpowiedz
Zadzwoniłam do Babci opowiedzieć jak mi minął weekend.
Po pół-godzinie rozmowy zorientowałam się, że nie zdążyłam jeszcze ani słowa nadmienić o weekendzie, a jedynie przez ten czas nasłuchałam się, że trzeba dbać o linie i żebym więcej nie tyła i ruch jest ważny i ona to dobrze wie bo to przeżyła i teraz jej kolana wysiadają i ma problemy chodzić i w ogóle to i tak wie, że jej nie posłucham bo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach