Leżąc na pryczy następuje jakaś dylatacja czasu i przelatuje on przez palce niczym jakaś rakieta kosmiczna załamującą czasoprzestrzeń. Tzw. efekt pryczy #zycie #neet
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mlekoag nikt z nich nic mi nie dał i nie żyje dla nich, mogą mnie nienawidzić


@Solid_Lad93: pewnie tak, ale z drugiej strony, gdyby Cię to nie zabolało, to byś nie napisał komentarza, na który odpowiedziałem.

@mlekoag ale dzieki za w sumie.ke najnormalniejszy kom jaki przeczytałem


@Solid_Lad93: nie ma za co, jak byłem młody to odwalalem taka maniane czasami, że wstyd pisać. Rozum zawitał późno, ale
  • Odpowiedz
Ale przypał wisowie. Pojechałem se po kilka budków i środek do udrażniania rur (zlew mi się zatkał) zalałem auto pod korek i okazało się, że nie wziąłem karty z domu ( _) dobrze, że mieszkam na wsi i ziomek za mnie zapłacił, dobry wariacik. Wieczorkiem trzeba będzie wpaść do niego z kolendą, oddam mu siano i przyniosę bigosu
#coolstory #zycie
SolidLad93 - Ale przypał wisowie. Pojechałem se po kilka budków i środek do udrażnian...

źródło: temp_file3168531227168583486

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Eh, boję się tego, że kiedyś złapią mnie takie choroby, przez które będę w bólu leżał w łóżku. Nie chcę cierpieć. Dzisiaj usłyszałem od kogoś coś w stylu "jak umrę to umrę, byle tylko szybko i bezboleśnie". Gdybym miał pewność, że umrę bez bólu i jakiegoś zbędnego przedłużania procesu umierania, to w sumie chyba byłbym odważniejszy w życiu. Ogólnie to boję się bólu. :x

#przemysleniazdupy #takietam #zycie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GomiGomi: Pamiętam dwóch gości, którzy wstąpili do WOT po 50tce, bez żadnej wcześniejszej służby w wojsku. Pierwszego dnia jest test z w-f min. bieg na 3 km. Ale jak ktoś myśli o służbie zawodowej to lepiej zacząć do dobrowolnej służby zasadniczej.
  • Odpowiedz
Potrzebuję coś zmienić w swoim życiu. Jestem na etapie kiedy jestem chora i jest źle ale jak chodzę do pracy też jest źle i moim dłuższym wolnym jest właśnie choroba.
Myślę że w ciągu dnia robię mało rzeczy które mnie cieszą, tak realnie. Nie cieszy mnie praca, nie lubię korpo. Ciężko mi jest pomyśleć co przyjemnego mogłabym tam robić jeśli to jest praca i to nie mam jak zmodyfikować aby było przyjemne.
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dream_big Od pol roku walcze z podobnymi nastrojami, romantyzowanie zycia chyba najbardziej mi pomaga. Picie jakosciowej matchy, czy kawy, gotowanie tez zeby bylo troche ladnie i bardziej restauracyjnie przy samym posilku. Prowadzenie dziennika, notesy do cytatow z ksiazek i filmow, wysylanie pocztowek, kaligrafia i proby powrotu do malowania. Wszystko, co wycisza i dziala na niskiej dopaminie. Mnie zrujnowal awans i czesciowo powrot do biura, znowu musze udawac dynamiczna, cool ekstrawertyczke, a
  • Odpowiedz
@dream_big: ja już od dłuższego czasu skupiam się na rzeczach, które wyciszają, uspokajają i pozwalają cieszyć się drobnostkami. Polecam spacery - nawet 10-15 minut po pobliskim lesie czy parku - mnie to bardzo uspokaja, pomaga zebrać myśli, nastawić się pozytywnie i znaleźć energię na dalsze działanie. Joga czy ogólnie jakieś treningi (ja osobiście wolę domowe treningi siłowe z hantlami, jogę i rozciąganie, ale siłownia też brzmi spoko). Też wróciłam do
  • Odpowiedz
Kiedy mama mówi: „goście zaraz przyjadą”

W rzeczywistości nie ogłasza tylko wizyty innych ludzi - ogłasza zmianę porządku świata.
Dom, który był codziennym schronieniem, nagle staje się sceną, gdzie każdy szczegół nabiera znaczenia, a zwyczajność zostaje przefiltrowana przez spojrzenie obcego.

To zdanie jest zapowiedzią przejścia: z intymności w reprezentację, z bycia sobą w bycie dla innych.
Dogecoin - Kiedy mama mówi: „goście zaraz przyjadą”

W rzeczywistości nie ogłasza tyl...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: masz słuszne wątpliwości. Mieszkanie u rodzicow to w 90% przypadków zly pomysl, budowanie sie obok rodzicow to w 100% zly pomysł.

I kalkulowanie tutaj ile oszczędzicie jest bez sensu. Miliony małżeństw przed wami zakładały ze pomieszkają x lat u teściów jednych lub drugich, odłożą na wymarzony domek i zawsze kończyło sie tak samo, po upływie X lat nie sa juz razem.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Tak, patus z trójką dzieci który otwiera browara, i ma w dupie te dzieci jest na wyższym poziomie niż dobra osoba, która nikomu krzywdy nie robi, może będzie mieć dziecko, może nie. Nice bait ziom.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, każdy w chwili pojawienia się bombelka nagle staje się wartościowym i silnym człowiekiem. widać to przede wszystkim po ludziach, którzy przeszli piekło w rodzinnym domu ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz