Od ponad roku wypadają mi włosy z całego ciała (dosłownie, każdego miejsca na ciele) + zauważyłem że włosy na głowie bardzo szybko w porównaniu do np. dwóch lat temu się przetłuszczają, byłem wielokrotnie u lekarzy, przepisywali różne leki/suplementy jak cynk, kerabione itd., generalnie nic nie pomaga a włosy na głowie, brwiach i innych okolicach są już mocno przerzedzone, miałem jeszcze robione badania na tarczycę, jest OK, ogólne badania krwi (w sensie bardzo
@TestWielokrotnegoWyboru:

Szybka i trafna diagnoza daje 10 lat życia około 80 proc. chorych, a 65 proc. pacjentów przeżywa ok. 20 lat od rozpoznania.


xD?

poczytałem trochę i część objawów się zgadza, część nie, na pewno nie mam głównego objawu jakim jest ten motylek na twarzy i nadwrażliwość na słońce.

ciekawe czy posłuchasz randoma z internetu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


z tego co widziałem to znasz się na
kurka, nie powinienem tego robić, ale trudno
to może przybierać różne postaci, nie każdy ma wszystko i w ogóle...
z tego co możesz zrobić sam to zostaje morfologia, ob, crp, bilirubina i może jakieś badanie ogólne moczu, i jeśli chcesz się przebadać dokładniej pod tym kątem, to potrzebny by był reumatolog - to masz zapamiętać z tego całego wpisu.
I żeby nie było - powiedziałem pierwsze co mi przyszło do głowy, jak
W sobotę przy pięknym słońcu i silnym wietrze z każdej możliwej strony udało się zrobić na dobry początek weekendu 50 km że średnia 31 km/h. Były kolejne ambitne plany na majówkę i nagle jeb- grypa żołądkowa. Nie życzę największemu wrogowi takich wymiotów i dogorywania z 39 stopniami gorączki. Dziś już dochodzę do siebie ale jestem tak osłabiony, że kilka dni minie zanim odzyskam siły. Nie ma mowy o jakimkolwiek kręceniu. W pewnym
Kurde, czasem tak sobie myślę...
Na pewno jakieś zmiany wyglądu, sylwetki, dodanie do stylu życia więcej sportu wychodzi zdecydowanie na zdrowie. Jeśli ktoś grubszy schudnie i przy okazji zacznie budować mięśnie, albo ktoś skrajnie chudy trochę przytyje i też mięśni nabierze. Zdrowotnie na pewno zawsze na plus. Ale mam takie wrażenie, że jest narracja, że metamorfozy zawsze = atrakcyjność a w sumie wcale tak być nie musi. Sporo takich przemian widziałem, gdzie
Jestem zmęczony i brakuje mi energii, a 8h snu mi nie wystarcza. Jak śpię bez budzika to 9-11h (rzadko bez budzika). Jak wstanę z łóżka to mam uczucie ciężkiej głowy, zwykle szybko mija.

Badania krwi wyszły w normie, kilka parametrów jest trochę poza granicą.

Czy z takim problemem można iść do neurologa? W sensie nie mam poważnej choroby, więc nie wiem co neurolog zrobi. Raz byłem z tym zmęczeniem u hematologa prywatnie
@myszka231: Przecież od dawna się mówi, że np 8h snu to jest raczej powiedzenie niż norma. Podobnie z pracą. Jeśli praca jest dla Ciebie wyczerpująca psychicznie (a po odpowiedz rozumiem, że może) to czy jest to 8h klepania w komputer, czy łopata to nie ma znaczenia. Ja pracowałem i po 12h i było spoko, jak doszedł stres, to godzina stała się udręką.
@myszka231:
Jakbym czytał o sobie, nawet praca pokrewna (programista), tyle tylko, że ja mam już 35 lat a problemy o których wspominasz mniej-więcej od połowy lat dwudziestych. Przez lata kilka razy jak miałem "zryw" to tułałem się po lekarzach i w sumie to przez te wszystkie lata nic ciekawego nie znaleźli, oprócz bezdechu sennego w tym roku. Dostałem maszynę CPAP do spania i leki na nadciśnienie wywołane bezdechem i w sumie
@Returned: dobra juz sie nie madrz. Dla niektorych lekarz to jakiś bóg i tylko jego mozna o cos zapytac, a przecież oni też skadś biorą tą wiedze, a to pytanie nie dotyczy wiedzy ściśle lekarskiej
Mam duży problem, który zniechęca mnie do życia. Może ktoś z Was miał podobny problem? Przepraszam ,że teraz tak dużo napiszę ,ale chciałem dokładnie opisać o co chodzi.

Miałem dwa lata temu mocne zapalenie dróg moczowych. Jednego dnia napadł mnie nagle silny ból pęcherza , problemy z sikaniem bo był ból podczas sikania, bardzo słaby strumień moczu, nieprzyjemne uczucie parcia. Mocno bolało mnie na dole pleców . W dodatku bolał mnie też
@kasirra

przez wiele lat nie zdejmowałem napletka z członka i nie myłem tego miejsca pod napletkiem.


Wybacz, ale się nie powstrzymam od napisania tego - jesteś pierwszą osobą która daje mi przykład na to, że obrzezanie noworodków praktykowane w USA może mieć głębszy sens, bo argument utrzymania higieny nie przemawiał do mnie.

Co do problemu - jesli to faktycznie zapalenie prostaty to moze sie leczyć długo i trudno, a posiewy moczu mogą
@kasirra: Oddawanie stolca podrażnia ci prostatę, zdaje się to potwierdzać rozpoznanie urologa. Najwyrażniej diagnoza dobra tylko Pacjent nie współpracuje.
Nic w tej hiatorii nie jest dziwne, od zwykle objawy przewlekłego zapalenia. Gorzej że opóźnienie leczenia i zwlekanie pogarsza rokowanie i zwieksza ryzyko przewlekłych zespołów bólowych. Więc lepiej weź się porządnie za leczenie, wracaj do lekarza, bierz leki, poczytaj o zmianie trybu życia i metodach pomocniczych. Czasem trzeba zrobić dodatkowo posiew wydzieliny