Co sądzicie o tym że trener personalny przynosi hantle swojemu podopiecznemu albo zakłada mu talerze na sztangę? Zawsze z tego kisnę. Max co jestem w stanie zrozumieć to jak oboje nakładają ciężar na sztangę, jeden z jednej strony z drugi z drugiej.
Takie przynoszenie obciążenia to jest absurd. Trening to jest k---a heavy duty, a nie jakaś restauracja z kelnerem który serwuje do stołu. Ja nigdy nie będę mieć trenera personalnego bo
Takie przynoszenie obciążenia to jest absurd. Trening to jest k---a heavy duty, a nie jakaś restauracja z kelnerem który serwuje do stołu. Ja nigdy nie będę mieć trenera personalnego bo



























Pozwoliłbyś różowej ma trenera płci męskiej?
Zapomniałam o gabinecie fizjoterapety. Toż to jaskinia grzechu i rozpusty.