Też macie taki problem, że przy dłuższej redukcji pojawia się, no może nie tyle wstręt do jedzenia, co brak jakichkolwiek chęci?
Zleciałem od 21 marca 124kg --> 107kg, czyli zaraz będzie zakończony 12 tydzień odchudzania.
Na chwilę obecną zmęczenie 1800-1900 kcal w jedzeniu to katorga, najchętniej uciąłbym jeszcze z 400-500, żeby nie musieć żreć na siłę i ładować chociaż te 160g białka minumum.
To jest normalna reakcja organizmu czy niet? Głodu mało
Zleciałem od 21 marca 124kg --> 107kg, czyli zaraz będzie zakończony 12 tydzień odchudzania.
Na chwilę obecną zmęczenie 1800-1900 kcal w jedzeniu to katorga, najchętniej uciąłbym jeszcze z 400-500, żeby nie musieć żreć na siłę i ładować chociaż te 160g białka minumum.
To jest normalna reakcja organizmu czy niet? Głodu mało
































1) jedz kolację później. Mi kiedyś matka wbiła do głowy, że na redukcji kolacja max. do 18, bo inaczej przytyjesz. Gówno prawda – liczy się tylko i wyłącznie bilans kaloryczny, natomiast ostatni posiłek powinno się jeść ok. 3 godziny przed snem. Ja przesunąłem sobie kolację na 19-20 i dzięki temu przed snem jestem tylko bardzo lekko głodny, a chudnę normalnie. W Hiszpanii jedzą kolację o 22 i żyją.
2) a