@Momono: oprócz codziennego używania apki mam jeszcze zajęcia z lektorka dwa razy w tygodniu, która "wydobywa" ze mnie wiedzę, która mam m.in. z duolingo. I uważam że to świetne dopełnienie.
Ja się cieszę że się mogę czasem przed Eva popisać nowym slowkiem, a ona widzi, że codziennie powtarzam w przyjemny sposób.
Sama apka to chyba za mało, ale lepsze to niz nic. Warto spróbować i samemu ocenić.
No i tak to sie zyje... wlatuje 300 dni nauki ang z anki benc. W tym czasie ~4300 nauczonych słowek/wyrazen/idiomow itp ~14,3 nowych slowek na dzien. Retencja na poziomie 89% wiec chyba git. Oczywiscie anki to tylko dodatek. Od nowego roku chyba dorzucam #norweski bo do niemieckiego jakos nie moge sie przekonac xD.
#anki #jezykiobce #angielski #naukajezykow
źródło: comment_1671091704Xh9xNrGOBssQb1vAJBFPwL.jpg
#anonimowemirkowyznania
Mirki pracuje w korpo logistycznym w wawie. Jaki EUROPEJSKI język pozwoli mi na lepsze zarobki? Na co jest największe ssanie i jeszcze będzie przez dłuższy czas? Ile u was w firmach płacą dodatkowo ( ͡° ͜ʖ ͡°) #hr?

#francuski (strzelam, że zapotrzebowanie 4/5, zarobki 3/5)
#niemiecki (strzelam, że zapotrzebowanie 5/5, zarobki 3/5)
#niderlandzki (strzelam, że zapotrzebowanie 2/5, zarobki 4/5)
#hiszpanski (strzelam, że zapotrzebowanie 5/5, zarobki 1/5)
źródło: comment_1666433990LYGZlhexvNgbOeXp0rKXbq.jpg
Vermithor: @wutermelon: @nairoht: niemiecki+angielski, gadanie zdalnie na słuchawce i odpowiadanie na rzeczy X i Y, czyli to co umie kazdy czlowiek, tylko znac inny jezyk, mi za angielski proponowali 4300 brutto w warszawie dla goscia co nigdy nie pracowal wtedy w korpo, bo to dawno bylo, z niemieckim pewnie mozna sobie spokojnie liczyc 6000 brutto, czyli z 4,5k netto po 26 roku zycia. Nie sa to kokosy, ale to
@Exodusss: najlepiej to podpytać się na tagu Szwajcaria. niby to tylko wymowa a to jest przecież kwestią motywacji ale jakoś też dziwnie uczyć się dialektu. ewentualnie zostają ci kantony francuskie gdzie w użyciu jest tylko czysty francuski i zorientowanie na Francję.
#anonimowemirkowyznania
Jak wygląda praca za granicą ze znajomością języków obcych? Interesuje mnie #emigracja dokładnie do: #niemcy, #szwecja, #norwegia (opcjonalnie #dania #finlandia) + znajomość #niemiecki lub #szwedzki lub #norweski. Generalnie te kraje mają miedzy sobą duża wymiane handlową i są na tyle bogate że nie ma dużej migracji między nimi (?). W Polsce zwłaszcza w #korpo jest zapotrzebowanie a jak za granicą?

Np. Mieszkać w Niemczech i znać norweski/szwedzki
źródło: comment_1661356774tifpbMgb8NfySp2EtsGm95.jpg
Zawsze jak się uczę nowych słów, to staram się wymyślić jak najgłupsze skojarzenie, aby to słówko zapamiętać.

I tak na przykład:

pszczoła z portugalskiego to ABELHA, więc w głowie pojawia mi się obraz #!$%@?ącej w stronę pszczoły szabelki (podobne brzmienie, zapamietane momentalnie)

Dalej:
kaczka ----> Kaczyński -----> patologia -----> PATO
trawa -----> trawa -----> GRAMA
pomoc -----> judasz nie pomógł -----> AJUDA itd.

Ale #norweski jest najlepszy do głupich skojarzeń xD

Kurczak
źródło: comment_16602052548tHqFAWrnGnc3mThe1nXDk.jpg
@nasennigdyjuzniewezmenic: Fajne skojarzenie ale nie chodzi o szylingi a śmianie się z kobiet albo ciamajd xD

Killing’, ’kylling’, ’ælling’. Endelsen ’-ling’ går igen i mange danske ord. Den bruges ofte til at beskrive noget småt eller sødt som fx ovennævnte dyreunger eller i kælenavne som ’pusling’ der betyder ’lille barn’ (DDO). Endelsen indgår imidlertid også i mindre flatterende ord som ’kælling’ der bruges nedsættende om kvinder. Ordet ’kælling’ er afledt af
Biorąc pod uwagę moja zerową konsekwencję, brak poczucia mocy sprawczej, obrzydliwą prokrastynacje, która już na stałe stała się elementem mojej osobowości i ogólnie rozumiany marazm życiowy, 54 dni z rzędu nauki języków było jak coś nieosiągalnego i niemożliwego. A JEDNAK SIE UDAŁO.
Daje mi to satysfakcję i jest jasnym punktem na mapie nadchodzących dni. Bo, fakt, na niewiele rzeczy mam wpływ, ale na mój codzienny streak w #duolingo tak (
źródło: comment_1659941904BdUiHAceK5MV6su0mtoy7r.jpg
Właśnie wpadł 100 dniowy - streak, sam jestem w szoku bo raczej zawsze miałem problem z systematycznością. W rok powinno udać się skończyć drzewko na duo, chociaż chyba przydałoby się włączyć tez jakiś podręcznik do nauki. A potem, za rok jak w kraju nie będzie lepiej i się nauka moja powiedzie to można próbować emigracji do #norwegia ()
#duolingo #norweski #norweskizduolingo
źródło: comment_1620143731kBkr7w6nEP4gFfHY5YPAJX.jpg
Hej Mirki!

Mam do oddania trochę kserówek książek, które żal mi wyrzucać. Może ktoś jest zainteresowany?

1. Dosyc kiepskie kserowki i juz wypelnione przeze mnie - Troll 1 i Troll 2 plus jakis mini slownik do tego.
2. Deutsche Grammatik - Helbig/Buscha - super książka dla osób, które chcą na zaawansowanym poziomie zgłębić tajniki niemieckiej gramatyki. Kserówka w dobrym stanie.
3. Goetter und Helden. Die klassischen Mythen und Sagen der Griechen, Roemer
@RabarbarDwurolexowy: @Kasia123456789: Co do norweskiego - ogólnie to wszystko zależy od tego jak bardzo jesteś zdeterminowany. Wszystkie rzeczy gramatyczne oczywiście są w internetach, no ale jednak mało gdzie można znaleźć wiedzę usystematyzowaną i spójną. Od siebie polecam bardzo grubą księgę "Anatomia Języka Norweskiego" stworzoną przez Nocną Sowę - jest ona trochę droga, natomiast w pełni profesjonalna i stanowi kompendium wiedzy dot. nauki gramatyki (z perspektywy Polaka, co dosyć istotne), które
@Islam: Przede wszystkim motywacja i konsekwencja.
U mnie motywacją było szybkie znalezienie pracy w zawodzie i awans.
Konsekwentne podejście - założyć plan nauki każdego dnia, ale nie wszystko odrazu.
Nie polecam na początek ksiazki På vei choć pewnie sporo osób może ją polecić. Ja równocześnie korzystałam z «Vil du lære norsk» Łęckiego oraz starego wydania Ny i Norge. Ta pierwsza jest bardzo obszerna, ale wystarczy pierwsze 15 rozdziałów do swobodnej komunikacji.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@Azulana: ogólnie fajnie, choć był moment sporego zwątpienia jak zrobili jakiś czas temu aktualizacje i mocno pozmieniało strukturę kursu, ale już to nadrobiłam ;) ogólnie polecam. Miałam się uczyć jeszcze z książki, ale uczę się teraz innych rzeczy i trochę brakuje mi na to czasu :( mam nadzieję, że do tego wróce na poważniej w tym roku. Myślałam o śwince pepie po norwesku dla utrwalenia ;)
@KEKW: Tu nie ma procentów. Zaliczony albo nie. Oceniają słownictwo, płynność mówienia, umiejętność dyskusji, argumentowania tezy, gramatykę, intonację.
Uczyłam się kilka miesięcy przed wyjazdem ale szczerze? Umiałam „Kali jeść Kali pić”. W NO bez kursów tyle co sama z książek, filmów i w pracy. Tipy? Przede wszystkim motywacja do częstej nauki, ogarnięcie gramatyki i otoczenie się językiem (praca, szkoła, filmy, książki)
W językach skandynawskich funkcjonuje określenie "polsk riksdag" (riksdag w szwedzkim i norweskim, "polsk rigsdag" w duńskim; "polski parlament" po polsku), które oznacza chaotyczną dyskusję, która nie przynosi żadnych rezultatów.
Określenie wywodzi się od polskiego Sejmu, którego członkowie nie mogli dojść do porozumienia i nadużywali liberum veto.

#dziendobry #ciekawostka #szwedzki #norweski #skandynawia