Niczego tak w kołchozach nie lubią, jak braku poczucia humoru. Introwertyk ma tu po prostu przesrane, niezależnie od umiejętności. Albo będziesz chociaż w minimalnym stopniu dynamiczny, albo skonczysz na #neet Jak się wpasujesz to wszyscy, od prymitywnego Mariusza po pana Zbyszka z 15 letnim stażem, będą cię zachwalać przed kierownikiem i brygadzistą i że jesteś bystry chłopak. Ja na początku niczego nie ogarniałem ale złapałem fajny kontakt ze swoją kołchoźniczą

Zopyross









