Polacy, nie mając wsparcia własnego aparatu państwowego, byli pozostawieni sami sobie.
MÓJ DZIADEK MUSIAŁ UCIEC DO BRAZYLII PRZED BRANKĄ DO CARSKIEJ ARMII

Brazylia, miasteczko Virmond. 5 tys. mieszkańców, prawie wszyscy polskiego pochodzenia. Historia Virmond jest unikatowa - jest to jedno z niewielu miast na świecie, które odgórnie zostało założone jako polska miejscowość. Trafiali tam m.in. Polacy, którzy uciekali przed służbą w zaborczych armiach.
z- 26
- #
- #
- #
- #
- #
- #












@Paolo100: Mógł nie mieć takiego wyboru. Albo mógł być wśród tysięcy oszukanych Polaków, którzy wyjechali do USA, ale zostali wysadzeni w portach Brazylii, która różnymi sposobami, nie zawsze uczciwymi, sprowadzała do siebie imigrantów. Były również momenty, że USA ograniczała imigracje, Polak dowiadywał się o tym na statku, nie miał wyjścia i musiał osiedlać np. Brazylię.
@pomaranczowyogorek: Dzięki za miłe słowa :) Brazylię wybrali dlatego, że było wtedy o niej głośno - ogłosiła niepodległość i szukała rolników do pracy. Po wiejskich terenach dawnej RP jeździli wysłannicy rządowi, którzy namawiali i pomagali wyjechać do Brazylii. Co kuriozalne, przychylnie