Będąc w Brazylii dostałem w prezencie cukier z trzciny cukrowej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby firma produkująca cukier nie nazywała się "DOM POLSKI". Szybko wchodzę na Google, żeby sprawdzić firmę, no i mam od razu uroki Brazylii w całości - o firmie nie ma nic w internecie, a adresu nie ma jeszcze nawet zaznaczonego w Google Maps. Na etykiecie jest na szczęście numer telefonu. Dzwonię, po drugiej stronie okazuje się,
Będąc w jednym z miasteczek w Brazylii zadzwonił do mnie nieznany numer. Nie odebrałem bo telefoniczne oszustwa to plaga w Brazylii, w rekordowym dniu zadzwoniono do mnie 44 razy z ofertą na fotowoltaikę i inne wynalazki. Ale odrzucony numer zadzwonił jeszcze kilka razy, a potem dostałem z niego sms, koślawą polszczyzną zapytano się, czy nie chcę przyjechać do miasta Alpestre, w którym żyją potomkowie Polaków, którzy niecałe 150 lat temu wyjechali za
No i ciekawostka, u jednego z moich rozmówców akurat wywrotka podjechała zsypać kupiony żwir, aby gość sobie podjazd podsypał. Zobaczcie, jakie cuda na tej kupce były. Ktoś wie co to jest? No i nie pisać mi, że się połasiłem na kamienie, z każdego wyjazdu przywożę ich trochę (takie zboczenie, mam w domu duży dzban z nimi) i trochę liści, które suszę (⌐͡■͜ʖ͡■)
źródło: Trzcina.00_10_37_07.Still012
Pobierzźródło: Zrzut ekranu 2026-01-04 103009
Pobierz