Niedziela wieczur, to i zapostuję smutawę... (Historia prawdziwa z tego tygodnia)
Dorabiam sobie na studiach jako elektromonter przy renowacji dworca, co by nabyć jakichś zdolności technicznych. W naszym małym zespole jest zasymilowany ukrainiec, nazwijmy go Dima. Robota jak to robota - bardzo często gadka - szmatka o pierdołach, często bardzo głupich. Dima ma 30 lat i już od samego początku dużo gadaliśmy o sytuacji na wschodzie, a po tym jak wspomniał że walczył
@kwiat_pustyni626: akurat ani razu nie rozmawialiśmy o Żeleńskim i polityce ale widzę że strasznie cię ten temat piecze, skoro pod zwykłym feelsowym postem musiałeś się zesrać xD do tego dziwnym trafem duża nadaktywnosć na tagu Ukraina. Won za Ural karaluszku, lecisz na czarno
Zychowicz to jest jeden z najwiekszych farbowanych lisow jakie sie wylonily na fali wojny w Ukrainie. Kryptokonfederata, ktory usrawiedliwia wszystkie gluoie decyzje Trumpa niewazne jak szkodliwe dla Europy i Polski. Ukuł sobie hasełko "polityki realnej" i walczy dzielnie z chochołem "politycznego romantyzmu", a cały ten zachód tylko po to by najwięcej z niego wyciągnąć dla kółka wzajemnej adoracji z Strategy and Future x Bartosiakiem na czele. Co kwartał nowa książka i golą
@sosiwoczostkowe: ja się śmiałem z tego pajaca i jego pseudohistorycznych pierdów już w 2015 za czasów Od Rzeczy xD Jedynym plusem tego że się przebił do mainstreamu jest to że więcej ludzi to zauważa
Nawiązując do tego wczorajszego wpisu, gdzie wywiązała się ciekawa dyskusja o tym, że Robert Makłowicz prywatnie nie jest wcale taki sympatyczny jak w mediach - jakie macie prywatne doświadczenia z polskimi celebrytami? xD U mnie tak: 1) Krzysztof Ibisz - miałem przyjemność zamienić słowo po koncercie w Radomiu, gdzie był konferansjerem. Po prostu mega gość, chyba moja ulubiona postać z kolorowych gazet 2) Kuba Wojewódzki - spotkany na stacji benzynowej. Szok,
@Lolenson1888: Do mnie kiedyś do pracy wbił załatwić sprawę Robert Rozmus - 1:1 jak jego wizerunek w "Kiepskich" i anegdotach aktorów. Wesoły śmieszek i zawadiaka, umilił nam kwadrans :)
@Timer_555: ładne podsumowanie tej wojenki płci pogłębianej przez social media (które wcaaale nie zarabiają na tym żebyście się nawzajem obrzucali gównem ;) )
Pierwszy był ślimak, którego zobaczyłem na końcówce gałązki wystającej z wody. Na szczęście był na tyle blisko że dosiegnalem go ręką i umieściłem bezpiecznie na trawie. Kilkaset metrów dalej trafiłem na uwięzionego gryzonia i jakiegoś małego weza w takiej studni betonowej jakie są przy stawach gdzie spuszcza się wodę. Wąż siedzial
#pokazkota W tym roku 4 lata jak Felka nie ma, to był szef podwórka. Można było z chłopem chodzić na spacery jak z psem, aż ludzie się dziwili. Fajny to był kitku, no i był ze mną prawie 18 lat. Po nim mam teraz dwa kotki i dopiero taka ilość kitków uleczyła serduszko. Zdjęcie nad konkuterem też mam, nigdy o tym ziomeczku nie zapomne.
Błagam o mirror (╥﹏╥)