Czaty klasowe dla rodziców, czyli horror nauczycieli i wielu rodziców

"Nic innego jak festiwal absurdu i zbiorowej paniki. Najgorsza jest ta zbiorowa psychoza dorosłych, zamknięta w małym okienku czatu. Ta potrzeba mikromanagementu każdego fragmentu życia 10-latka, generowanie szumu informacyjnego i ciągłe przebodźcowanie..."
z- 157
- #
- #
- #
- #
- #
- #















Lizusom byli lizusami, ale "zdarzało się im" pominąć jakaś ocenę - nie nagminnie, nie masowo, ale kilku osobom pomogli przetrwać w domu :-)
Grupa jest od tego by sobie pomóc - np zdjęcia z lekcji etc albo coś tam poinformować.
Wszelkie ustalenia robimy w 5min i zgranie dzieci i rodziców jest tip-top.
Natomiast u młodszego syna w 2 klasie - no cóż... Bić kijem to za mało, a raka można dostać po każdej jednej wiadomości...