Na Mirko często przewija się temat toksycznych rodziców, „świętego spokoju” i słynnego tekstu „kiedyś to było, dostało się kablem od prodiża i człowiek wyrósł na ludzi”. Porozmawiajmy poważnie. Jak z perspektywy czasu oceniacie atmosferę w swoich domach rodzinnych? Czy fizyczna lub psychiczna tresura ze strony rodziców to był u Was standard, czy mieliście szczęście wychować się w normalnych warunkach?
Ankieta w pełni anonimowa.
#ankietydetektywa

















Opisze schemat, bo może komuś się przyda.
1. Pierwszy telefon dość wcześnie rano, człowiek zaspany, przed kawą, nie każdy od razu musi zajarzyć że coś jest nie tak.
Telefon z numeru +48 227942868. Operator Polak, przedstawia się jakimś banalnym nazwiskiem, w moim wypadku "Adam Wiśniewski". Dzwoni niby z Providentu. Mówi, że bardzo mu przykro ale nie mogą udzielić mi pożyczki na
źródło: HK7UoaLXoAACc_a
Pobierz