To jeden z moich ulubionych nieczynnych mostów kolejowych w Warszawie. Kiedy jeszcze tam mieszkałem, przez kilka lat codziennie mijałem go, jadąc ścieżką rowerową do pracy i z powrotem. Z czasem stał się stałym punktem mojej trasy, czymś znajomym i swojskim, do czego człowiek zaczyna się przywiązywać, nawet nie zauważając kiedy.
Lubiłem go fotografować i właśnie w tym materiale chciałem przedstawić zdjęcia, jakie mi się udało mu wykonać. Często zatrzymywałem się obok, patrzyłem na
nightmeen - To jeden z moich ulubionych nieczynnych mostów kolejowych w Warszawie. Ki...

źródło: DSC_0123

Pobierz
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 22
@sylwke3100

@thorgoth Przecież to wygląda jakby klasyczne tory bocznicowe do okolicznych fabryk i linia zbudowana tam gdzie było miejsce


Jeżeli jest jakikolwiek industrialny obiekt z czasów PRL na Białołęce i nie wiesz do czego służył to Twoją odpowiedzią jest: F S O
  • Odpowiedz
Jeżeli masz wolne 3 mln zł, to możesz zainwestować w starą wieżę ciśnień.
Znajduje się ona na granicy Letnicy i Brzeźna w Gdańsku, obiekt z lat 1921–1929, ma około 30 metrów wysokości. Niegdyś zaopatrywał parowozy w wodę, a w latach 90. działała tu dyskoteka Siuxi Tower.
Od jakiegoś czasu wieża nie ma dachu, po wichurze jego pozostałości rozebrały Polskie Koleje Państwowe. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków nakazał naprawę do końca 2025 roku, jednak prac
nightmeen - Jeżeli masz wolne 3 mln zł, to możesz zainwestować w starą wieżę ciśnień....

źródło: 222

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Stare fortepiany i pianina są dla mnie wyjątkowymi instrumentami, do których mam szczególny sentyment. Widok ich powolnego niszczenia w miejscach dawno zapomnianych przez ludzi budzi we mnie smutek i refleksję. Trudno nie pomyśleć o tym, że kiedyś ktoś na nich grał, poświęcał czas na ćwiczenia, a z klawiatury wydobywały się melodie, które wypełniały pomieszczenia życiem. Dziś te same instrumenty stoją opuszczone, często zakurzone, z połamanymi klawiszami, traktowane jak zbędne przedmioty.

Podczas odwiedzania różnych
nightmeen - Stare fortepiany i pianina są dla mnie wyjątkowymi instrumentami, do któr...

źródło: 2

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@nightmeen: to jest smutne podwółjnie bo tego typu "zbytki" nie były tanie i jeśli ktoś ich w porę nie spenieżył i pozostawił na pastwe lostu to aż się chce poznać historie które do tego doprowadziły.
  • Odpowiedz
W swoim życiu odwiedziłem już wiele zniszczonych i opuszczonych domów. Jedne były w naprawdę tragicznym stanie, z zapadniętymi dachami, wybitymi oknami i śladami wilgoci na każdej ścianie. Praktycznie w każdym z tych miejsc można było natknąć się na pozostałości po dawnych mieszkańcach. Stare meble pokryte kurzem, porozrzucane ubrania, pożółkłe fotografie, czy drobne przedmioty codziennego użytku, które kiedyś miały dla kogoś jakieś znaczenie.
Ten konkretny obiekt także na pierwszy rzut oka nie wyróżniał się
nightmeen - W swoim życiu odwiedziłem już wiele zniszczonych i opuszczonych domów. Je...

źródło: DSC_0539

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
@nightmeen: Zawsze czuję jakiś taki smutek jak widzę zapomniane, porzucone fortepiany i pianina. Instrument który kosztował krocie, w praktycznie każdych czasach, stoi na jakiejś klatce schodowej, szkolnym korytarzu, czy w pustostanie i niszczeje ( ͡° ʖ̯ ͡°) Pewnie jest tak jak piszesz, nikt go nie ukradł, bo jest duży, ciężki, i nie ma jak dojechać żeby go wydobyć stamtąd ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Ten niewielki domek stał na obrzeżach Warszawy, a w jego wnętrzu znajdowały się przedmioty po byłych właścicielach. Kalendarz wiszący na ścianie wskazywał datę 8 września 2002 r., najwyraźniej dom został opuszczony właśnie tym czasie. Tynk odpadał ze ścian całymi płatami, a jego fragmenty leżały rozsypane na kuchennym stole, wszechobecna pleśń pokrywała meble, futryny, belki stropowe i wszystkie drewniane elementy wnętrza.
Na podłodze i w szufladach leżały stare, pożółkłe fotografie. Przedstawiały ludzi, których historii
nightmeen - Ten niewielki domek stał na obrzeżach Warszawy, a w jego wnętrzu znajdowa...

źródło: 607276910_1433976584964622_4740192404606168630_n

Pobierz
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Ostatni raz w Parku Miniatur Sakralnych w Częstochowie byłem jesienią 2021 r. i już wtedy było to miejsce opuszczone oraz pozbawione jakiegokolwiek nadzoru. Przejeżdżając ostatnio przez Częstochowę, pomyślałem, że podjadę i zobaczę, jak trzymają się miniatury obiektów sakralnych, a także, w jakim stanie znajduje się całe to miejsce. Docierały do mnie słuchy, że z parkiem miniatur nie jest najlepiej i że duża część modeli jest mocno zniszczona, ale kiedy podjechałem na miejsce,
nightmeen - Ostatni raz w Parku Miniatur Sakralnych w Częstochowie byłem jesienią 202...

źródło: 166663-1180x787

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Zazwyczaj wołam tutaj do swoich fotorelacji, tym razem chciałbym podarować komuś swój autorski kalendarz na ścianę, na 2026 rok.
Jest to format A3 pionowy, 32x45cm, 13 kart, 12 miesięcy + okładka.
Znajduje się na nim 12 zdjęć różnych opuszczonych obiektów, które sfotografowałem na przestrzeni lat. Przy każdym zdjęciu, w prawym dolnym rogu znajduje się krótka informacja o danym obiekcie.

Wystarczy tylko zaplusować ten wpis, losowanie 08.01.2026, o godz. 20:00
To pierwsze #rozdajo w moim
nightmeen - Zazwyczaj wołam tutaj do swoich fotorelacji, tym razem chciałbym podarowa...

źródło: kalendarz

Pobierz
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
W 2016 r., przejeżdżając przez jedną z mazowieckich wsi, w oddali dostrzegłem resztki dawnego gospodarstwa. Już na pierwszy rzut oka było widać, że od wielu lat nikt tu nie mieszka.
Dach jeszcze się jakoś trzymał, a na szczątkach ogrodzenia wisiał stary, zardzewiały łańcuch z kłódką. W środku stały drewniane meble, mocno nadgryzione zębem czasu. W ich zakamarkach można było znaleźć pozostałości codziennych przedmiotów.

W zeszłym roku próbowałem odnaleźć to miejsce...
Po ośmiu latach od mojej
nightmeen - W 2016 r., przejeżdżając przez jedną z mazowieckich wsi, w oddali dostrze...

źródło: DSC_0309

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Ostatnio odwiedziłem jedną nietrafioną inwestycję w Krakowie.
Kiedy firma „Leopard” ogłaszała plany swoich inwestycji, wszystko wyglądało obiecująco. W 2008 r. deweloper w Krakowie rozpoczął budowę bloków przy ulicach Wierzbowej, Twardowskiego i al. Kijowskiej, a setki rodzin uwierzyły w obietnice szybkiej realizacji. Klienci wpłacali swoje oszczędności, zaciągali kredyty, podpisywali umowy i żyli marzeniem o własnym mieszkaniu w nowoczesnym osiedlu. Z czasem jednak na horyzoncie pojawiły się pierwsze sygnały ostrzegawcze, opóźnienia, niedotrzymane terminy i
nightmeen - Ostatnio odwiedziłem jedną nietrafioną inwestycję w Krakowie. 
Kiedy firm...

źródło: DSC_0375-1180x787

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Gdy ostatnio przyjechałem do Krakowa i wieczorem wybrałem się w stronę Starego Miasta, dostrzegłem, że na najwyższej kondygnacji dawnego hotelu Forum paliły się światła. Trochę się zdziwiłem tym widokiem, ponieważ z tego, co było mi wiadomo, ten hotel od wielu lat jest nieczynny.
Z ciekawości następnego dnia podjechałem pod ten budynek, aby sprawdzić co się tam aktualnie dzieje.

Jak się okazało, przestrzeń parteru dawnego hotelu od początku tegorocznych wakacji zyskała zupełnie nowe życie.
nightmeen - Gdy ostatnio przyjechałem do Krakowa i wieczorem wybrałem się w stronę St...

źródło: DSC_0395

Pobierz
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Kilka lat temu, zimą, spacerując samotnie po obrzeżach Warszawy, dostrzegłem w oddali sylwetkę starego, rozpadającego się gospodarstwa. Gdy podszedłem bliżej, zauważyłem, że część zabudowań na jego terenie już dawno się zawaliła. Jednak jedna budowla wciąż stała, niewielka chatka, która mimo wilgoci, rozwarstwionych ścian i śladów po szabrownikach nadal dzielnie się trzymała. Drzwi były otwarte, więc zajrzałem z ciekawości ostrożnie do środka. Moim oczom ukazał się smutny widok, zapomnianego przez wszystkich miejsca.

Wśród porozrzucanych
nightmeen - Kilka lat temu, zimą, spacerując samotnie po obrzeżach Warszawy, dostrzeg...

źródło: DSC_0010

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 14
@nightmeen: Znając życie ostatni właściciel zmarł, ziemie ktoś obrabia a chata czeka 25lat aż przejmie ją państwo.

Albo inaczej, może rodzina sprzedała gospodarstwo i się wyprowadziła. Burzenie domu to koszty więc nikomu nie chcę się za to brać.
  • Odpowiedz