Nic nie zrobiłem, a czeska policja zabrała mi tablice rejestracyjne i unieruchom
Zabrano tablice, za niezapłacone mandaty banku. Mógł zaplacic 25k PLN i jechać dalej. Podobno Credit A.
- #
- 168
- Odpowiedz
Zabrano tablice, za niezapłacone mandaty banku. Mógł zaplacic 25k PLN i jechać dalej. Podobno Credit A.
Komentarze (168)
najlepsze
1. Lizingując pojazd nie jesteś jego właścicielem. Wypadało by mieć tego świadomość jakie są tego konsekwencje.
ad 1. Dlatego tak ważny jest system sądowniczy. to bank powinien za to beknąć. Rozwiązania prawne powinny być takie samo jak USA tu macie kluczyki przestaję sprałcać kredyt, to że auto jest U czechów którzy je zatrzymali za długi banku jest juz problemem banku.
ad 2. To samo masz w wypadku kradzieży samochodu przez państwo za prowadzenie pod wpływem. Jeszcze lepiej jest jak wspólnota bierze kredyt na np. termomodernizacje.
@nie-ma-letko: przy kredycie to ja jestem właścicielem auta, mieszkania, czy czegokolwiek innego. Bank może być wpisany w hipotekę, czy zastaw rejestrowy, ale to nie sprawia, że staje się właścicielem.
@tom_kruz: Nie rozumiesz nadal jak wielu czym jest leasing po prostu. Chcesz takiej wyłączności i własności, elastyczności to kup samochód, zarejestruj na siebie.
Ale wydaje mi się, że to będzie dotyczyło każdego banku czy firmy leasingowej, bo oni przecież w ogóle nie płacą mandatów, tylko przekazują je do płacenia klientom, a to czy klienci zapłacą czy nie to w Polsce nie ma znaczenia dla właściciela auta.
Co? Instytucja państwowa czyli Policja na poziomie państwowym nie może sobie dać rady z bankiem to uderza bezpośrednio w klientów tego banku czyli osoby trzecie ??? Jeździsz samochodem w leasingu czyli właścicielem jest bank, dostajesz mandat, mandat przychodzi na bank, bank płaci mandat i ściąga Tobie z konta jak dodatkową opłatę. Coś jak sms premium w sieciach komórkowych. Przecież to nie jest
Nie wskażesz kto jechał: dostaniesz grzywnę z innego paragrafu i w innej wysokości, ale nie za wykroczenie drogowe.
Nic ci nie udowodnią, a i punkty też Cię ominą.
Na dodatek w przypadku nieruchomości, nawet kredytowanych właścicielem nie jest bank.
W Leasingu to coś innego, więc że ten Twój przykład z nieruchomościami to jednak inna
@dziki-wienczyslaw: on mógł tak napisać, bo jedne firmy leasingowe ogarniają temat, a inne nie. Jego leasingodawca zapłacił na niego i mu potem niejako refakturował to, co zapłacił Czechom, doliczając opłatę za fatygę.
Niemniej są firmy znające temat, ale ograniczające się do informowania swoich klientów o sytuacji oraz o tym, że zdejmują z siebie jakąkolwiek
@dziki-wienczyslaw: a stąd:
- czeski fotoradar robi zdjęcia,
- fotografuje samochody na polskich blachach należące do polskiej firmy leasingowej,
- Czesi wysyłają zapytanie do Polski
Komentarz usunięty przez autora