Tomek samotnie, metr po metrze, od dwóch lat schodzi pod powierzchnię Jeziora Drawsko, by wyciągać z niego to, czego nigdy nie powinno się tam znaleźć. 167 opon samochodowych, 10 opon rolniczych i ciężarowych, 282 worki śmieci...
W 2016 r. natknąłem się na opuszczone gospodarstwo w jednej z mazowieckich wsi. Odwiedziłem je ponownie po 9 latach i zrobiłem małe porównanie zdjęć. Zobaczcie jak się zmieniło to miejsce po tych 9 latach.
@SkunkHunt: Wcześniej wszystko planuje. Zazwyczaj miejscówki biorę z różnych stron i grup urbexowych, a na podkarpacie się wybieram w następnym roku :)
W 2016 r., przejeżdżając przez jedną z mazowieckich wsi, w oddali dostrzegłem resztki dawnego gospodarstwa. Już na pierwszy rzut oka było widać, że od wielu lat nikt tu nie mieszka. Dach jeszcze się jakoś trzymał, a na szczątkach ogrodzenia wisiał stary, zardzewiały łańcuch z kłódką. W środku stały drewniane meble, mocno nadgryzione zębem czasu. W ich zakamarkach można było znaleźć pozostałości codziennych przedmiotów.
W zeszłym roku próbowałem odnaleźć to miejsce... Po ośmiu latach od mojej
Ta kapliczka to jedyny ślad po nieistniejącej już osadzie młynarskiej Borowiec. Kiedy powstawał Zalew Cieszanowice, mieszkający tu ludzie musieli opuścić swoje domy i gospodarstwa, które później zburzono i zatopiono. Ocalała wyłącznie ta tajemnicza kapliczka, stojąca na niewielkim wzniesieniu.
Ostatnio odwiedziłem jedną nietrafioną inwestycję w Krakowie. Kiedy firma „Leopard” ogłaszała plany swoich inwestycji, wszystko wyglądało obiecująco. W 2008 r. deweloper w Krakowie rozpoczął budowę bloków przy ulicach Wierzbowej, Twardowskiego i al. Kijowskiej, a setki rodzin uwierzyły w obietnice szybkiej realizacji. Klienci wpłacali swoje oszczędności, zaciągali kredyty, podpisywali umowy i żyli marzeniem o własnym mieszkaniu w nowoczesnym osiedlu. Z czasem jednak na horyzoncie pojawiły się pierwsze sygnały ostrzegawcze, opóźnienia, niedotrzymane terminy i
Kilkaset rodzin marzyło tu o własnym kącie z widokiem na Wawel, a powstało jedno z najsłynniejszych krakowskich osiedli widmo. Niewypał inwestycyjny, który miał być symbolem nowoczesności, od lat straszy pustymi blokami przy ul. Twardowskiego w Krakowie.
Gdy ostatnio przyjechałem do Krakowa i wieczorem wybrałem się w stronę Starego Miasta, dostrzegłem, że na najwyższej kondygnacji dawnego hotelu Forum paliły się światła. Trochę się zdziwiłem tym widokiem, ponieważ z tego, co było mi wiadomo, ten hotel od wielu lat jest nieczynny. Z ciekawości następnego dnia podjechałem pod ten budynek, aby sprawdzić co się tam aktualnie dzieje.
Jak się okazało, przestrzeń parteru dawnego hotelu od początku tegorocznych wakacji zyskała zupełnie nowe życie.
Kiedy ostatnio wieczorem spacerowałem po Krakowie, moją uwagę przykuły światła palące na najwyższej kondygnacji dawnego hotelu Forum, budynku, który od lat uchodził za zamknięty i zapomniany. Zaintrygowany tym widokiem, następnego dnia postanowiłem sprawdzić, co dziś dzieje się w tym miejscu.
Znalazłem także zdjęcia z wnętrza tego budynku, korytarze, pokoje, pralnia... prawdziwy skansen, ciekawe, czy nadal tak tam jest. Ta wycieczka dla wybranych zwiedzających, z przewodnikiem odbyła się w 2015 roku. Szkoda, że zdjęcia takie małe, ale zawsze coś. https://konkurs.geberit.pl/blog/podroz-do-przeszlosci-czyli-zwiedzanie-hotelu-forum/
@PanMaglev: Mam kolegę, który kiedyś miał taką toaletę z półką, kiedyś naturalnie wychodził mu tam cały alfabet. Mówił, że nie robi tego specjalnie, po prostu samo tak się dzieje. Robił telefonem zdjęcia literek, które mu wychodziły i jak szliśmy na piwko to mi potem pokazywał co danego dnia stworzył. To było jakieś 10 lat temu, dawno z nim nie gadałem, ciekawe, czy stworzył już cały alfabet.
Na obrzeżach Warszawy, ukryta wśród dzikiej roślinności, stoi stara, opuszczona chatka. Choć większość jej wnętrza została rozgrzebana przez szabrowników, pozostały w niej ślady codziennego życia, umyte talerze na suszarce, rysunki, komunijne pamiątki i kalendarz z 1981 r.
Kilka lat temu, zimą, spacerując samotnie po obrzeżach Warszawy, dostrzegłem w oddali sylwetkę starego, rozpadającego się gospodarstwa. Gdy podszedłem bliżej, zauważyłem, że część zabudowań na jego terenie już dawno się zawaliła. Jednak jedna budowla wciąż stała, niewielka chatka, która mimo wilgoci, rozwarstwionych ścian i śladów po szabrownikach nadal dzielnie się trzymała. Drzwi były otwarte, więc zajrzałem z ciekawości ostrożnie do środka. Moim oczom ukazał się smutny widok, zapomnianego przez wszystkich miejsca.
Nigdy nie pomyślałbym, że ktoś może czekać cztery godziny w kolejce po kebaba. A jednak, wystarczyło jedno nagranie Książula, by warszawski lokal zamienił się w gastronomiczny punkt pielgrzymkowy.
Według mnie cmentarz w miejscowości Łapsze Wyżne, w Małopolsce, jest najpiękniej położonym cmentarzem w Polsce. Znajduje się na wzgórzu, z dala od zgiełku i oferuje widok, jakiego próżno szukać w innych częściach kraju. Z cmentarza widać doliny, pola, lasy, a przy dobrej pogodzie nawet Tatry. Staram się odwiedzać go co roku we Wszystkich Świętych, nie tylko ze względu na to niezwykłe położenie i spokój, jaki tam panuje, ale też dlatego, że spoczywa
Jak byłem dzieciakiem to marzyła mi się praca w kiosku. Do najbliższego miałem 6 kilometrów i minimum raz w miesiącu jeździłem rowerem po nowe CD Action - a nawet nie miałem komputera, w gierki grałem w szkolnej świetlicy. Mama przy okazji zakupów pamiętała o Kaczorze Donaldzie, a gdy byłem trochę większy to jarałem się czasopismami popularno-naukowymi, Bravo Sport, a nawet codziennymi gazetami. W domu 5 kanałów telewizyjnych, oczywiście zero Internetu, a w
No i to by było chyba na tyle... Dwa dni temu się chwaliłem i w sumie byłem dumny, że prowadzę fanpage na fejsie 15 lat, gdzie uzbierałem 40k obserwujących. Jeszcze wieczorem sprawdzałem Instagram (17k obserwujących), a tam prawie 10 lat działalności.
A tu w nocy dostałem maila, że moja strona na facebooku naruszyła zasady społeczności. W tej chwili moje prywatne konto na fejsie jest wyłączone, messenger nie działa, a Instagram nie istnieje. Widzę, że
@tellet: Jakiś prawnik mi wyskoczył w googlach, że się tym zajmuje i odzyskuje takie konta, wysyła jakieś pisma, całość trwa 4 tygodnie ale niby działa. Ciekawe ile kosztuje taka usługa.
Jednym z ciekawszych punktów widokowych w Gdańsku jest latarnia morska w Nowym Porcie, zbudowana została w 1893 r. i oddana do użytku rok później. Była to pierwsza latarnia morska nad Bałtykiem, wykorzystująca światło elektryczne. Od początku służyła potrójnemu celowi — jako latarnia morska, wieża pilotów portowych i mieściła na swym szczycie zamontowaną w 1893 r. Kulę Czasu. Latarnia Morska Gdańsk Nowy Port zapisała się na kartach historii 1 września 1939 r. o
Latarnia Morska Gdańsk Nowy Port, to jedno z najbardziej niezwykłych i symbolicznych miejsc na mapie Trójmiasta. To właśnie z jej okna padły pierwsze strzały rozpoczynając II wojnę światową.
Dziś o 7:00 z rana warunki do fotografowania idealne. Wybraliśmy się ze znajomym na małą przejażdżkę i narobiliśmy fajnych, jesiennych zdjęć Tatr. Jesień w górach jest przepiękna, aż się nie chce wracać spowrotem do kołchozu. #szaryburekfoto #fotografia #tatry #tworczoscwlasna
Ale dziś na piękny redyk trafiłem, w sumie nawet na dwa. Przechodzili dziś przez wieś, w której byłem przejazdem. Bardzo ciekawe doświadczenie zobaczyć coś takiego 😍