Udawała psycholożkę, nie mając studiów. Kilka miesięcy nikt się nie zorientował

We wrześniu w Sądzie w Żywcu rusza proces kobiety, która w tamtejszym szpitalu podawała się za psycholożkę - ustaliła Gazeta.pl. - Każdy wypowiadał się o niej pozytywnie, była odbierana jako osoba kompetentna. Dlatego nie zapaliła się nam czerwona lampka - tłumaczy dyrektorka żywieckiego szpitala.
z- 231
- #
- #
- #




















Poszedłem. Już na pierwszej wizycie psycholog powiedziała, że potrzebuje 10 spotkań, żeby mnie lepiej poznać i sprawdzić, czy w ogóle mamy "flow". Po trzecim albo czwartym spotkaniu zapytałem wprost, czy zaczniemy już jakoś pracować nad czymkolwiek, czy mam