Kolejna strata w świecie piłki nożnej. W wypadku kolejowym zginął były bramkarz m.in. Juventusu, Arsenalu, Fiorentiny czy Sieny - Alexander Manninger. Miał 48 lat.
Od siebie (jako fan Juve) dodam, że bardzo szkoda chłopa, bardzo niefortunne zrządzenie losu... W kontekście sportowym Manninger zawsze dawał spokój w tyłach, gdy nie było Buffona akurat, szczególnie pamiętam sezon 2008/09 (grał na Bernabeu, gdy Del Piero schodził z owacjami na stojąco) i jego czapeczkę z daszkiem,
Juve i Milan niekoniecznie