Sąsiadka Marzenka znowu mi się odpala za ścianą. Cytując: "k---o j----a, s--------u p--------y, nie daruję zobaczysz, ty s--------u, ty k---o, nie daruję ci, pożałujesz zobaczysz, ty s--------u p--------y, ja ci k---a dam, wyprowadzę cię stąd, ty k---o p--------a..."
itp. itd. i tak od 3 lat a od pół roku już był względnie spokój