@liz_mi_piety: To jeszcze nic, sąsiadka moich dziadków chciała, abym jej wnuka zameldował u siebie na chacie w mieście, bo oni są zameldowani na jakimś wypizdowie, a mieszkają niedaleko mnie, a chcą właśnie u mnie na dzielnicy posłać gówniaka do przedszkola. Mój ojciec jak się dowiedział to zdębiał i nie umiał nawet słowa z siebie wykrztusić, moja mama odmówiła grzecznie i nawet nikt mi głowy nie zawracał bo wiadomo, że to
W PKOL ma zajmować się marketingiem. Nie wiadomo jednak, od kiedy jest zatrudniona, ile zarabia ani na jakich dokładnie zasadach pracuje. Dziennikarze próbowali o to zapytać ją, jej męża i PKOl. Odpowiedzi nie uzyskali, a po wysłaniu pytań z kolejnych kont na Instagramie mieli być blokowani.
Inny poseł w Lubelskiego poupychał swoich klakierów no g---o stanowiskach w różnych instytucjach. Jednym z takich dupowłazów jest mój znajomy kiedy jeszcze byłem studentem i jak PIS był u władzy pobierał jakiś hajs za bycie jakimś zastępcą dyrektora w muzem z umową o pracę, gdzie miał 60k rocznie i dodatkowo z umów o dzieło w jakieś gminnej bibliotece, dwóch fundacjach oraz centrum kultury gdzie łącznie zgarniał dodatkowo 140k rocznie. A chłop to
W obecnym kołchozie już każdy ma dość prezesa i każdy już powoli rzuca papierami. Związku z tym jestem na etapie szukania roboty, jeżeli chodzi o umiejętności i doświadczenie to w każdej ofercie co mnie interesuje to spokojnie się nadaje. Problem mam z językiem angielskim. Nigdy nie miałem do tego głowy, obecnie jestem na poziomie A2/B1, ostatnie lekcje z angielskiego to miałem na studiach jakieś 15 lat temu. W wymaganiach jest wymagany poziom
@Godheartsyou: Sklasyfikowali mnie na kursie na poziom A2, podczas rozmowy dostałem informację, że coś dukam, nawet jakieś czasy użyłem, ale czasami nie w odpowiednim miejscu. W sumie to wypadłem nawet nieźle, biorąc pod uwagę, że to była moja pierwsza rozmowa po angielsku od ponad dekady. Kilka miesięcy się rozkręcę z angielskim i obuduje się nowymi słowami i myślę, że będzie okej.
@michu_13: Zazdroszczę, w ten weekend miałem atakować góry. Ale plany musiałem zmienić, bo pracodawca się zesrał o projekt, bo zmienili założenia już 3ci raz, a termin do końca sierpnia.
@PodniebnyMurzyn: Ja zjechałem z 90 kg do 82,5 kg w 6 tygodni i trener napisał, że kiepsko idzie, zaproponował jakieś leki dla cukrzyków + hormon wzrostu i to mnie tylko zdemotywowało.
@tosi3k: Bzdura totalna, zmianę przeprowadza się nie na podstawie wyświetlonego numerka tylko na podstawie "karty do zmiany zawodnika", gdzie jest wypisany klub, zawodnik schodzący z numerem, zawodnik chodzący z numerem i minuta. Potem na tej podstawie sędzia spisuje zmiany do protokołu pomeczowego.
Jestem na redukcji od ponad 2 miesięcy. Sylwetka dużo się poprawiła, z brzucha ładnie schodzi. Ogólnie to nic nie podjadałem, jadłem czysto, kardio kręcone jak trener rozpisał, a rozpisał 1h dziennie, miałem obiekcje i gadałem z nim, że nie mam czasu na tak długie kardio, ale się uparł, że tak ma być i w sumie to powinienem kręcić kardio w domu naczczo, ale teraz mi odpuści. W sobotę miałem pępkowe kolegi, popiliśmy,
@Saprofit: No też mi się tak wydaje, że chłop myśli, że będę startował w zawodach. Ogólnie ten trener to prowadzić ludzi do zawodów kulturystycznych, ale bez przesady. Dodatkowo prawie 9h kardio w tygodniu, trening siłowy mi zajmuje z przebraniem, rozgrzewką, podnoszeniem ciężarów, rozciąganiem i prysznicem 2h i to 3x w tygodniu. Dodatkowo gotowanie, to też 1h dziennie. Pracuje 9h dziennie, dojazdy mi zajmują łącznie 1h. Już moja partnerka się wkurza
Mój ojciec jakiś czas temu miał operację, pojechałem wczoraj do niego sprawdzić jak się czuje, po ogarniać chatę, wyjść z psem na spacer i skosić trawę.
Wszystko elegancko ogarnąłem, pogadaliśmy i zostało mi tylko matkę odebrać z pracy o 21, ogólnie to tego dnia byłem od 4:30 na nogach, wymęczony już totalnie tego dnia, ale no matkę wypada przywieźć z pracy.
Podjechałem pod jej kołchoz to jakieś 20 min drogi w jedną
Ogólnie to musze dodać, że moja matka to urodziła mnie jak miała 19 lat, z miejsca dostała od swoich rodziców chatę oraz kasę na start od swojego pradziadka. Całe życie siedzi przed telewizorem, ogląda te tureckie seriale i narzeka na swój los, bo niby całe życie ciężko pracuje. A prawda jest taka, że wszystko dostała za frajer, potem pracowała w sklepie, który nie prosperował i właściciel to zamknął. W tym samym miejscu
@text: Żadne rozmowy nie pomagają. Już sam opłacam rachunki za nich, bo matka to nie będzie maila zakładać i tego tam czytać. Nie zbiednieję jak zapłacę za nich za rachunki. Ma konto w banku, ale nie ma karty, tylko jak trzeba zakupy zrobić w Internecie to wysyła zrzut ekranu do mnie SMSem i piszę, aby kupić.
Paczki z paczkomatu to nie odbierze, samemu muszę. Nawet przestałem z tym walczyć. Wcześniej
Rozmawiałem z ojcem o tej sytuacji i on mówi, że on się zmaga z tym cały czas i już nawet nie reaguje, tylko zlewa jej fochy, bo żadne próby rozmowy nic nie dają. Dodatkowo ojciec mi mówił, że już matka miała prośbę do mnie i dzwoniła w tej sprawie, aby nie mogłem odebrać od niej telefonu, bo akurat wtedy byłem na siłowni i telefon został w szatni.
@yashimashi: @Endrius OSP na obrzeżach Lublina się tłukło jak zawsze. @Endrius jedną wieś co miało OSP przyłączono ze 30 lat temu do miasta i OSP zostało.
Samodzielne skanowanie produktów, pakowanie siatek i nerwowe oczekiwanie na zatwierdzenie wagi przy zakupie owoców stały się naszą codziennością. Wykonujemy pracę kasjera, a przy płatności widnieje pełna kwota. Choć polscy ustawodawcy jeszcze na to nie wpadli, amerykańscy politycy rzucili rękawicę s
@Neobychno: Dla mnie też kasy są super pomysłem, ale powinno być tak, że przynajmniej jedna osoba z obsługi jest do pomocy i do klepnięcia, że masz 18 lat jak chcesz energola kupić. Czasami to krew zalewa jak trzeba czekać, aż ktoś podejdzie ;)
@zazdrosny: U mnie w kołchozie jest jeszcze lepiej. Zatrudniają kolejnych dyrektorów i koordynatorów, którzy żrą się między sobą i próbują być jak najwyżej w łańcuchu pokarmowym firmy :). Odbija się na nas szaraczków, już 30% pracowników się zwolniło, reszta jest bliska rzucenia papierami. Jak ktoś się zwalnia to jego obowiązki są dzielone na pozostałych. Prezes uważa, że nic nie robimy, a poprzedni koordynator nie jest wstanie nas zmotywować i zatrudnia
@hod_dog: Narzeczona ma dobrą pracę tutaj i nie chce zmieniać w tym momencie. Mam ofertę pracy, ale to by wymagało przeprowadzkę do innego miasta oddalonego 500 km.
Endometrioza może boleć jak poród. Chore kobiety mdleją z bólu, nie mają sił do życia. Mimo to słyszą, że histeryzują, przesadzają, że ich choroba nie jest prawdziwa. Że "taka ich uroda". Średni czas diagnozowania endometriozy wynosi od 8 do 10 lat.
Pamiętacie jeszcze czarne punkty z polskich dróg? Generalnie zdemontowali te znaki dobrą dekadę temu, ciekawe czy jeszcze gdzieś się jakiś ostał. Wydaje mi się, że w jakimś tam procencie mogły się przyczyniać do zdjęcia nogi z gazu.
Mnie w pamięci zakodował się taki znak na zakrętach gdzieś na Pomorzu na DK7, było na nim bardzo dużo „zabitych”. #polskiedrogi #samochody #motoryzacja
Dzięki pracom sezonowym bezrobocie w Polsce spadło w czerwcu o 0,1 proc. miesiąc do miesiąca, ale w ujęciu rocznym wzrosło z 5,1 do 5,8 proc. (o 104,5 tys. osób). Najgorzej sytuacja wygląda w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie bez pracy pozostaje aż 9,3 proc. mieszkańców.
Nie znam żadnej osoby, która by miała problem ze znalezieniem pracy. Wydaje mi się, że nawet jest problem w druga stronę, nie realne oczekiwania płacowe pracowników. Sam uczestniczę w rozmowach o pracę jako kierownik działu i takie ananasy co przychodzą to głowa mała. Szukaliśmy do firmy asystenta projektanta, kogoś zaraz po studiach lub studia już na finiszu. Oferujemy w czasie okresu próbnego 10k brutto. Przychodzą studenci i ładują na starcie, że on
Z okazji upadku PiS-u, zapraszam do nitki najbardziej p--------h akcji, które odwaliła partia. Ja zacznę: - Komendant Główny Policji przemycił przez granicę granatnik, następnie odpalił go na komendzie. Gdy sprawa wyszła na jaw, to powiedział, że myślał, że to głośnik. Za PiS-u miał status pokrzywdzonego w sprawie xD
@SmellySocks: Pana Marka Trelę wyrzucili PISowcy 10 lat temu, od tego czasu było 9 prezesów. Oprócz Pietrzaka i Hanny Sztuki, to byli sami goście bez żadnego pojęcia o hodowli koni. Jeden prezes to nawet wpadł na pomysł, aby sprzedać najlepsze klacze, aby tylko Excel zaświecił na zielono.
Raport NIK obnaża patologię w pogotowiu ratunkowym w Lublinie. Lekarz rekordzista pracował nieprzerwanie przez niemal 3 doby (70 h). Wszystko legalnie na kontrakcie B2B, bo wtedy limity czasu pracy nie obowiązują. Kontrolerzy wykryli też przypadki bilokacji pracy w dwóch miejscach naraz.
Daleko nie musieli szukać. Mój kuzyn co jest ratownikiem medycznym, to się chwalił, że też był kilka dni z rzędu w pracy. Kończy jedną i zaczyna drugą w drugim końcu miasta i tak w kółko. Tak samo jak moja znajoma co pracuje w 3 szpitalach na B2B i z jednego dyżuru pędzi do drugiego, a dalej do kolejnego. Sama mi mówiła, że leki rozdaje, potem jedzenie i śpi od 22 do 4:30