Wyborcza broni patologii z Bystrzycy!
A na podstawie fajkowiej rozmowy z rzekomym znajomym Borysa tworzy narrację, że specjalnie chodził w niebezpieczne miejsca żeby być szeryfem. Obrona przed bandytami to "zły sen". Park przyosiedlowy niebezpieczny? Gdzie policja, gdzie władze, gdzie państwo?
z- 117
- #
- #
- #









![Polacy bezlitośni dla rządu. Fatalne oceny ochrony zdrowia [SONDAŻ]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/f3c8e502fe093a81521f0e69a56ddd52b17ab80198828ef0de0056ea7a8b1664,w220h142.jpg)








To chyba wyrok SN. Poszedł z AR wiedząc jak to się skończy, prawdopodobnie jak do nich podszedł to już miał go w łapie a nie przy pasie więc litości koleś sobie zrobił safari i powinien siedzieć mimo znikomej szkodliwości
W sytuacjach stresowych pamięć to miks tego, co było faktycznie, tego co wydaje nam się, że było, i tego, co dopowiadamy sobie już po fakcie. Do tego dochodzi czas. Coś co było 10 minut wcześniej albo później potrafi się w głowie zwyczajnie zlać w jedno zdarzenie.
Tak działa pamięć pod stresem. Dlatego zeznania konfrontuje się z innym materiałem dowodowy a ich jest raczej sporo bo w wywiadzie było widać w