Wpadlem na ten film i zastanawiam się czy naprawdę tak dzisiaj wyglądają związki? Czy w waszych relacjach facet zawsze za wszystko płaci?
O ile zgadzam się z tym że kto pierwszy zaprasza ten płaci to jednak w dalszym etapie związku dla mnie idealnym kompromisem jest kiedy oboje mogą siebie wspierać finansowo. Przykładowo u mnie wydatki z partnerką są zrównoważone tj. ja nadal płace za większość rzeczy, za wyposażenie do mieszkania, za samochód
O ile zgadzam się z tym że kto pierwszy zaprasza ten płaci to jednak w dalszym etapie związku dla mnie idealnym kompromisem jest kiedy oboje mogą siebie wspierać finansowo. Przykładowo u mnie wydatki z partnerką są zrównoważone tj. ja nadal płace za większość rzeczy, za wyposażenie do mieszkania, za samochód























Bieganie za kobietami nie ma tu nic do rzeczy. One i tak się nawiną.
Najczęściej właśnie po rozpoczęciu pracy zaczynasz dopiero inwestować w siebie i naukę relacji międzyludzkich.
Jeśli się hajtneli przed 25 to słabiutko.