#zwiazki #milosc #rozstanie

Siema Mirki, będzie teraz #zalesie

Właśnie dopiąłem do końca wyprowadzkę z mieszkania od narzeczonej, musiałem zrobić przerwę, bo stałem się nieznośny dla niej w związku, silent quiting, rozdrażnienie i inne takie…..
To było cholernie Ciężkie, teraz siedzę sam na drugim mieszkaniu i k---a nie wiem co dalej robić…
Kobieta wspaniałą, 10 lat razem, ale jednak cos ostatnio zaczęło nie grac, zwłaszcza
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #randkujzwykopem #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #rozstanie #zalesie #samotnosc

Ostatnio zajechałem pod taki mniejszy sklepik kilka km od domu, wziąć sobie jakiegoś monsterka czy inne g---o.
Na kasie jakaś młodziutka juleczka, 18, może max 20 lvl, w okularach. Mega urocza, szczupła, no bez kitu mocne 9/10, uśmiechnięta, pewnie do każdego się po prostu uśmiecha bo chłop to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Opozycjaoptymisty: Nie ma czegoś takiego jak odzyskać. To nie jest już ta sama osoba. Mogła już pójść w tango karuzelę. Stając się właśnie nielubianym i nieszanowanym przez ciebie sz0nem. Zapomnij i nie rób siary na rynku. Musi być ten element nowości. Nowej zdobyczy. Zagraj o Julkę ze sklepu. Łatwo powiedzieć. Aktualnie mam ten sam problem. Codziennie od 2 tygodni jeżdżę na plażę, żeby ją zobaczyć. Nawet 3 razy dziennie. Chociaż
  • Odpowiedz
✨️ Dylemat dotyczący przyszłości związku
Mnie i mojej różowej rozjeżdża się wizja dalszej przyszłości razem (chęć posiadania dziecka vs niechęć do posiadania dziecka). Jesteśmy razem 7 lat. Gdybyśmy lata wcześniej wiedzieli, czego chcemy, dziś nie bylibyśmy w tym miejscu. Uważam, że problem nasz jest klasycznym powodem rozstań wśród wielu par, jednak mam poczucie, że rozejście się może nie być finalnie dobrym pomysłem. Ona lvl 32, ja lvl 37. Mamy już swoje lata.
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Obecne Kobiety nie sa juz mile,ulegle,cieple,pomocne same z siebie,troskliwe.

Za to sa agresywne,stanowcze,dominujace,rozpychaja sie lokciami wszedzie,
Lewactwo im to wmowilo, i staly sie ASEKSUALNE dla normalnego zdrowego chlopa,Nawet CHAD chwile porucha tako babe ale zaraz wyczai ze cos jest nie tak i daje takiej latawicy kopa w dooope.

NO zachowuja sie jak babochlopy, kto to rucha? No wlasnie!
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

próbuje to zrozumieć


@mirko_anonim: Słabo ruchasz/masz małego lub jesteś brzydkim beciakiem (poniżej 7/10).

@Rudz1elec: trzwba bylo zrobic wesele a na weselu rozdać kopie co ona pisała z tamtym kolesiem.

Podziękować za imprezę i wyjść.
  • Odpowiedz
Ja głupi przeżywam rozstanie po rocznym związku na odległość, ale potem sobie przypominam, że przecież mam ziomka, który roztsal się po 9 latach, gdzie chłop już dom na kredyt kupił i zaczął go remontować i jeszcze nawet chyba nie ma 175 cm wzrostu
#zwiazki #rozstanie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po jakim czasie od rozstania zaczęliście na nowo randkowac albo byliście gotowi randkowac? Pytanie do osób po związku 1-2 lata i no raczej bez jakichś zdrad bo to wiaodmo że inaczej

Bo ja to mam tak, że jestem miesiąc po zerwaniu ( ja zerwałem) i mam w sumie okazję do wyjścia z 3 laskami, ale z racji że one są niższa półka niż moja była to nie mam ochoty wychodzić xD a
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@razdwatrzy55: jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie "co jest normą", to raczej jej nie dostaniesz, bo to bardzo indywidualna kwestia. Są osoby, które po 10 latach nie mają problemu z randkowaniem miesiąc po rozstaniu (ba, niektórzy randkują jeszcze przed rozstaniem), a są osoby, które po rocznym związku potrzebują roku czy nawet dłużej. Kwestia osoby, relacji, też tego, kto podjął decyzję o zerwaniu i co było przyczyną.
Ja po rozstaniu po 4
  • Odpowiedz
✨️ Jak przetrwać kryzys w związku?
Ech anoni doradźcie rozwiązanie, podpowiedzcie, jak się zachować. Jestem od 8 lat z #rozowypasek, mamy 2-letnie dziecko. Od wielu miesięcy relacje układają się fatalnie. Non stop kłótnie, ona uważa, że źle się wywiązuję z obowiązków, jestem nudny i ciągle popełniam błędy, nie mam dystansu do siebie i krytyki. Ja ją uważam za czepialską, stereotypową kobietę, przebywanie z nią to tylko czekanie na drwiny
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: opisujesz to tak, jakby największym problemem było 'co ona teraz zrobi', a nie to, że od miesięcy mówi wprost, że chce odejść, a ty nie przyjmujesz tego do wiadomości. jeżeli jesteście na etapie wyzwisk, rękoczynów i wyrzucania się z domu, to to już nie jest kwestia jak ją przekonać, tylko jak się rozstać bez robienia dziecku krzywdy.. dziecko nie musi rozumieć treści konfliktu, żeby stracić poczucie bezpieczeństwa
  • Odpowiedz
Czy jest tu ktoś kto próbował grzybów psylocybinowych, aby poradzić sobie z rozstaniem? Jeśli tak to w jaki sposób to brał i dawkował?


@PolsartNews: to nie działa na zasadzie że weźmiesz jakąś tam dawkę i cie wyleczy, albo zagłuszy ból albo coś takiego. Owszem takie sesje psychodeliczne mogą pomóc w takich rzeczach jak cierpienie psychiczne, ale to bardziej polega na przebudowie siebie i swojego postrzegania rzeczywistości. To nie jest proces
  • Odpowiedz
Nie radzę sobie z rozstaniem, mimo, że minęło ponad 5 miesięcy. (,)
Myślałem, że już wychodzę na prostą, brałem antydepresanty przez kilka miesięcy, były dni gdzie się nawet czułem w porządku, ale od dwóch tygodni coraz więcej o niej myślę, coraz bardziej mam oczy szklane podczas wspominania... I od kilku dni znów ryczę wieczorami jak dziecko...
Jak wychodzę z domu do pracy, to muszę się pilnować, żeby się
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kriszuo: lol, nie bierze się żadnych leków to tylko zamitanie pod dywan.
naturalnie się przechodzi problemy.. w zależności jaki to był związek jak się skończyło dochodzenie do siebie może zająć i parę lat
I jest to normalne.
  • Odpowiedz
@Kriszuo: U mnie juz coraz lepiej. Ostatnio w Albanii byłem na wyciecze, troche zwiedziłem popływałem wypiłem. Polecam i Tobie taki resecik. Samemu czy nawet z kimś. Pozdro!
  • Odpowiedz
Jak zapomnieć o kimś kto był dla nas tą „pierwszą prawdziwą miłością”?. Czy w ogóle się da? Pół roku temu zostawił mnie moj były. Nie rozstaliśmy się w kłótni, rozstaliśmy się, bo stwierdził, że on nigdy nie będzie brał ślubu i nie będzie mi niszczył planów. Od tej pory ciężko mi o nim nie myśleć. Byliśmy razem 3 lata. Mieszkaliśmy razem. Z dnia na dzień po prostu mnie zostawił. Jeszcze zdarza się
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sonia-nana: jako osoba która była z kimś prawie dwie dekady powiem ci wprost - nie da się zapomnieć. Mozna przepracować błędy po swojej stronie i iść dalej odbierając to jako lekcje albo gnić w tym do śmierci. To jak bolący ząb więc albo przywykniesz i jesz drugą stroną wiedząc, ze od czasu do czasu zapomnisz albo idziesz do dentysty i ogarniasz temat. Ja wybrałem pierwszą opcję.
  • Odpowiedz
@sonia-nana: po każdym rozstaniu musi nastąpić etap żałoby za tą relacją i najlepiej wtedy się odciąć całkowicie od tej osoby. Będzie trudno, będą momenty gdy będziesz tylko płakać w poduszkę, będą momenty gdy będziesz wściekła na siebie lub na niego, będą momenty gdy będziesz sobie wmawiać że wszystko będzie dobrze mimo że sama w to nie będziesz wierzyć, ale ten etap w końcu mija. Można ułatwić sobie ten etap starając
  • Odpowiedz