Siema Mirki, będzie teraz #zalesie
Właśnie dopiąłem do końca wyprowadzkę z mieszkania od narzeczonej, musiałem zrobić przerwę, bo stałem się nieznośny dla niej w związku, silent quiting, rozdrażnienie i inne takie…..
To było cholernie Ciężkie, teraz siedzę sam na drugim mieszkaniu i k---a nie wiem co dalej robić…
Kobieta wspaniałą, 10 lat razem, ale jednak cos ostatnio zaczęło nie grac, zwłaszcza



















@Wooocash: Nie wiem. Może spróbuj wejść do środka. Takie siedzenie na mieszkaniu to chyba nie jest wygodne?
Kto w ogóle wpada na pomysł zrywania kontaktów z kolegami, jeśli ci koledzy nie sprowadzają na złą drogę?