Mimo, że nie planuje rodziny/dzieci (zresztą i tak żadna mnie nie chce) to uważam że to nieodłączny element życia. Dlaczego? Bo bez tego nie ma celu w życiu i spada na dno. Widzę to po sobie i swoich rówieśnikach. Być może małżeństwo i dzieci nie jest kolorowe i często to przykre doświadczenia ale nadal to jakiś cel. Ktoś zaraz powie, że przecież życie singla może być wspaniałe. Jeśli jesteś bogaty albo superprzystojny to pewnie tak. W innym przypadku gnijesz, bo twoi znajomi dawno pozakładali rodziny i się nie odzywają a panienki wcale się nie ustawiają w kolejce jak na filmach. I to dotyczy całego społeczeństwa dlatego każdy orze jak może. Jedni wchodzą w przeciętne związki i tak zostaje, inni mają dzieci pomimo kłótni a jeszcze inni są beciakami żeby od nich nie odeszła. Ty zostajesz sam jak palec i wcale nie jesteś lepszy. Kiedyś myślałem, że celem życia jest robienie kariery i tak zatraciłem się pracy, poznałem ludzi którzy sporo zarabiają. Więcej pracy wcale nie przełożyło się na proporcjonalnie większe zarobki a tylko nie było czasu wolnego. Potem stwierdziłem, że nie chce na kogoś pracować i trzeba korzystać z życia, więc zacząłem podróżować ale kasa szybko się skończyła i tak krąg się zamyka. Chcesz korzystać z życia to musisz mieć kasę -> żeby mieć kasę musisz dużo pracować ale -> jak dużo pracujesz to nie masz czasu korzystać z życia. W ten sposób szukam dla siebie miejsca na ziemi i próbuje odnaleźć siebie. Niektórzy nie muszą tego robić bo wzięli #slub i mają #dzieci i to jest dla nich celem życia obojętnie czy to udana relacja czy nie ale to chyba właśnie etap życia, który nie da się oszukać..
#zwiazki #antynatalizm #relacje #samotnosc #depresja #przemyslenia #tinder #tfwnogf #rodzina #blackpill #zycie #senszycia #przegryw
---























Ale mnie wkurza ten #tinder. Miałem w ciągu kilku lat masę spotkań i każda dosłownie miała jakieś problemy psychiczne i dlatego trafiła na tinder i tak już zostało. Obojętne czy to była "future biologist", "IT girl" czy jakaś zwykła asystentka stomatologiczna (te opisy future "zawód" zawsze bawią). Dla ludzi szukających #zwiazki to dramat. Po pewnym czasie każda przyznawała się, że:
- jest po przejściach i nie potrafi już zaufać, nie jest zdolna do uczuć
- kiedyś dawno się starała dla 1 gościa ale to nic nie dało i teraz TO ONA chce żeby się o nią starali i jej to nie interesuje bo "tak już ma"
- sama nie wie czego chce, czego szuka
- ma "trudny charakter", "ciężko ją zrozumieć", spotykała się już wiele razy ale "nie było z żadnym
źródło: comment_1665151028riGc1Gg4yGZQreGHJrHxYe.jpg
PobierzMasa kobiet wybiera g---o studia, po których zarabiają minimalną albo niedużo więcej, nie stać ich na żadne podróże i inne hobby, które wymieniłeś. Jak kobieta ma mieć kasę na utrzymanie siebie, podróże do 20-30 krajów i jeszcze hobby jak joga, kursy tańca i siłownia?
Coś ci się odkleiło, kolego.