W sierpniu na wakacjach poznałem pewną dziewczynę. Zamieniliśmy ze sobą parę słów i spodobała mi się niesamowicie ale wiedziałem że nia mam do niej startu ze względu na róznicę wieku. Za drugim razem jak rozmawialiśmy ze sobą to wyszło że ma 17 i chodzi jeszcze do liceum. Jak zapytała o mój wiek to powiedziałem że jestem starszy od niej 4 lata. Nie wiem czemu to zrobiłem (skłamałem). Chyba ogarnęło mnie jakieś fomo, poczucie strachu że jak powiem ile mam lat naprawdę to stracę z nią kontakt. A mam je$%ane 31. Przez swoje baby face i chudą sylwetkę mogę powiedzieć nawet że mam 16 i by mi uwierzyli. Ale mniejsza z tym. Problem jest teraz taki że spotykamy się ponad 2 miesiące a ona nadal nie zna prawdy. Wszystko jest super, s--s, wspólne wypady, imprezy itd. Wygląda na to że zmierza to wiadomym kierunku ale ja się cholernie boję że to wszystko się rozsypie przez jedno głupie kłamstwo. A przecież to wyjdzie koniec końców bo nie da się inaczej. I teraz pytanie co mam zrobić? Powiedzieć prawdę i liczyć na jakiś cud 0,01% szans że będzie chciała się spotykać z typem który jest od niej nie 4 a pieprzone 14 lat starszy i w dodatku ją okłamał. Czy starać się zachować tą tajemnicę jak najdłużej i liczyć na to że kiedy nasza relacja zajdzie na bardziej zaawansowany tor to wtedy będą mniejsze szanse że mnie zostawi jak się dowie?
#zwiazki #relacje #niebieskiepaski #rozowepaski
---
























#zwiazki #s--s #relacje #ladnapani #ladnadziewczyna #madonna
źródło: comment_1667072721AJjuqmNnwVlfSLTdMq17l5.jpg
PobierzZrobilbys to z MAdonna?