#anonimowemirkowyznania
Skoro tyle się tu mówi o #blackpill i #hipergamia to jak w takim razie ludzie funkcjonują w związkach czy po ślubie? Skoro taka różowa chce tylko chada i na zawołanie może mieć minimum normika wystarczy że odpali telefon (o ile już się nie kręci wokół niej) to jak funkcjonują pary w 2022 gdzie jest jednak sporo przeciętnych gości? Kontrolujecie te różowe jakoś czy co? Nie wiem, zabraniacie im chodzić same do klubów albo na miasto? Skąd wiecie czy nie ma tindera na telefonie albo nie flirtuje z kimś z pracy? Zgodnie z naukami blackpilla nawet jak jest z przeciętnym gościem (bo dobrze zarabia albo wypadało kogoś wziąć bo wiek) to i tak będzie ją ciągnąć do chadów, więc to taka tykająca b---a a okazji do poznawania jest dużo przecież (ulica, tramwaj, praca, facebook, instagram, sklep - wystarczy być biernym). Będąc w związku poswięcacie przecież im czas, nerwy, emocje, pieniądze z myślą, że kiedyś to stracicie i spoko? Czy wasza Dorotka to ta jedyna na zawsze i żyjecie tym przeświadczeniem? Tak samo pytanie gdy jesteście po ślubie, macie kredyty, dzieci, itp.


---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Skoro tyle się tu mówi o #blackpill...

źródło: comment_1659625905HHBzvSEgk4rH7lalmsAIyG.jpg

Pobierz
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

BezwzględnaNiewiasta: @NadmiarNiedoboru: kisne jak widze typiary, które kojarze czy ze studiów czy z pracy z korpo wstawiające teraz gdy maja 30-35 lat fotki slubne ze swoimi Mariuszkami. Te kamienne twarze gdy beciak sie do nich przytula xD Typiary, które kilka lat wczesniej robiły za 2-3 laskę w haremie biurowego chada xd Niektore sa nawet na tyle wredne, ze nie usuwaja z fb/insta fot jak tenże Oskarek obłapia je gdzies
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ej mirki mi już odbija od samotności albo to kryzys wieku średniego albo życie zaczyna się po 30-stce xD Jak to możliwe.. moje życie do ok. 25 r.ż. to była jedna wielka ignorancja. Nic mi nie wchodziło do głowy, czułem się tępy ale też nic mnie nie interesowało. Nie wyniosłem nic ze szkoły i uważałem że to wina słabych nauczycieli ale sam nigdy nie uważałem. Do szkoły chodziłem z przymusu a najważniejsze było jak najszybciej wrócić do domu i kompa. Wchodzenie w dorosłość to samo tylko byle wrócić do kompa i byle zachlać pałę. Nieudolne gonienie za dziewczynami, trochę uzależnienie od p---o. Studia przebimbałem tak samo ale przynajmniej było sporo znajomych do chlania. Podsumowując: jeden wielki ignorant, głupi jak but, wszystko na farcie. Potem ta wielka dorosłość, praca, tracenie znajomych, izolacja, pandemia, brak bliskości, 0 par na tinder, depresja, lekki alkoholizm. Znajomi dawno wzięli ślub, zrobili dzieci a we mnie narosła frustracja że przeszło mi życie przez palce. I teraz.. z biegiem czasu samotnie spędzając dnie w domu zauważyłem, iż sam z siebie interesuje się pewnymi tematami, snuje pewne plany i wizje siebie. Np:
- zainteresowanie światem, polityką, geopolityką, astronomią, fizyką, angielski, ekonomią, historią, dlaczego świat działa tak a nie inaczej (oglądam vlogi, słucham podcastów, itd)
- chciałbym kupić motocykl albo kabriolet i jeździć w weekendy bez celu po malowniczych rejonach Polski
- widzę też u siebie zainteresowanie programowaniem, chęcią automatyzacji, usprawnień, miałbym kilka pomysłów na aplikację
- ciągnie mnie też do fotografii, robię spontanicznie zdjęcia gdziekolwiek jestem, potem przerabiam
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Ej mirki mi już odbija od samotnośc...

źródło: comment_1659524507zNioGRwHiiYf37Hl1J7gf1.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jak bumerang powraca w internecie temat współczesnego kryzysu męskości. 100% komentarzy pod takimi postami zgadza się, że obecnie mamy kryzys męskości jednak według różowych ten kryzys objawia się tym, że mężczyźni nie potrafią sprostać wymaganiom współczesnych kobiet (stereotypowy mężczyzna) oraz coraz mniej przypomina mężczyznę (zaprzeczenie poprzedniego). Według mnie faktycznie mamy kryzys ale tu chodzi o coś innego.
- Gdybym był chciwym politykiem to ogłosiłbym brak podatku dla kobiet i wyższa emerytura. Dlaczego? Mężczyźni i tak nic nie zrobią. Część powie, że to super pomysł bo kobitki będą miały hehe lepiej, inna część powie "aa szkoda strzępić ryja" i wróci robić swoje a jeszcze inni oburzą się, powypisują coś w internecie i na tym koniec rewolucji. Na siłowni czy wśród kolegów każdy agresywny kozak ale jeśli chodzi o swój społeczny interes to każdy cichutki.
- Naśladowanie kobiet (wyglądu i zachowania). Jeśli kobieta ma poglądy i zainteresowania X,Y to mężczyźni chcąc się przypodobać robią to samo. Jeśli lubi pjeski, podróże i netflix to mężczyźni tak samo. Można się ubierać i wyglądać w dowolny sposób ale mężczyźni chcąc zmienić drastycznie swój image zawsze idą w kierunki kobiecym (makijaż, słynne ubieranie sukienek). Widać to nawet po klubach gdzie wielu naśladuje taniec kobiet i w ten sposób tańczy. Fajnym przykładem też są portale randkowe gdzie opisy i nawet pozy zdjęć bardzo przypominają kobiece.
- Słabi psychicznie, wrażliwi. Jasne, że to nie fair jak promuje się idealną męska sylwetkę tylko czy koniecznie musisz być idealny? Podczas gdy kobiety potrafią nie golić się, mężczyźni starają się dążyć do wyglądu jak z okładki. NIE MA NIC ZŁEGO W DBANIU O SIEBIE, problemem jest bezmyślne dążenie do perfekcji.
- Służalczość jako wyraz męskości (dzięki MNIE ma lepiej), pantoflarstwo (=dżentelmen), simpowanie, generalnie nie umiejętność życia samemu. Czy będę jej się podobał? Czy będę dobry w łóżku? Czy sprawie JEJ przyjemność? Czy mi odpiszę? Czemu nie odpisała? Gdzie ją zabrać? Powienem zapłacić za obiad. Gdzie na walentynki? Co na dzień kobiet? Gdzie zabrać na wakacje? Powienienem jej się oświadczyć i klęknąć. Znosić jej humorki. Moja pani.
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jak bumerang powraca w internecie t...

źródło: comment_16594391086I6gAnkus1Um28leUljy10.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czempionberserker: Jako syn żołnierza powiem tak. Temat zanikającej męskości jest grzany przez internetowych "samców alfa" i jakieś prawicowe bojówki. Ja w swoim otoczeniu w ogóle czegoś takiego nie zauważam. Moi kumple chodzą na siłownie, pracują fizycznie lub są mundurowymi. Potrafią używać narzędzi, dokonać prostych napraw, ogólnie są zaradni.
Jeżeli w swoim otoczeniu zauważasz rzekomy "zanik męskości" to wina środowiska, w jakim się obracasz. Siłownia i sporty walki popularne jak nigdy wcześniej,
  • Odpowiedz
knur:
Ten mit o "upadku męskości" ma jedno główne źródło: sfrustrowane kobiety w wieku balzakowskim, które zgodnie z modnym trendem żeby być silne i niezależne całą młodość przeznaczyły na tzw budowanie kariery czyli skończenie bezprzyszłościowego kierunku studiów, a następnie wspinanie się po szczeblach kariery z dżunior akątant (przepisywanie faktur do komputera w kapdżemini) na senjor dejta administrator (czyli półinteligentny forwarder do maili).
Po czym jak na jej "wdzięki" nie chce połasić
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Życie mnie zweryfikowało panowie.. myślałem że jestem wyjątkowy ale to nie to. Ja po prostu nie pasowałem do żadnej grupy społecznej.
Jako młodzieniec gardziłem sebkami i patusami. Nie pasowałem do nich i tak ale zawsze mi mówili że tacy źle skończą. Nie byłem też typem kujona bo nie lubiłem się uczyć i też uważałem że marnują czas. W efekcie zawsze byłem średniakiem, nie umiałem nic dobrze i nie miałem nigdy swojej ekipy. Nic w życiu nie przeżyłem ciekawego. Żadnych przygód. Ot, po prostu marnowałem czas w domu na kompie, nie robią nic pożytecznego i myśląc jaki to ja nie jestem mądry bo to inni marnują życie na głupoty albo są tym "złym towarzystwem".
Jako dorosły tak samo myślałem, nie będę jak inni podążał schematami. Wciecie.. studia, ożenić się, zrobić dziecko to takie banalne. Ja taki nie będę!. Wszedł #antynatalizm i hejt na #slub bo to marnowanie czasu, życia, pieniędzy i duże ryzyko. W efekcie znajomi pożenili się, porobili dzieci i wcale na tym źle nie wyszli. Jestem za stary żeby zrozumieć młodzież i nie pasuje do swojego wieku (wiecie te rodzinne gadki, dzieci, itp). Najgorzej być takim nijakim, przeciętnym. Jak jesteś kujonem to jesteś wygryw bo masz wiedzę (i kasę z tego później). Jak jesteś sebkiem to masz znajomych i masę przygód a i laskę pewnie. Jak poszedłeś typowym schematem ślub i dzieci to też wygryw bo masz rodzinę. Jak chcesz odstawać od społeczeństwa to przegrywasz bo nie ma dla ciebie miejsca. Nie ma miejsca na przemyślenia czy kwestionowanie czegoś. Świat idzie do przodu i nie czeka na ciebie.

#doomer #przemyslenia #feels #doroslosc #przegryw #zwiazki #relacje #tfwnogf #dzieci #samotnosc #depresja #s----------e #rodzina #milosc
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Życie mnie zweryfikowało panowie.. ...

źródło: comment_1659292579CQb40pXc2voVAqjN4TGtAv.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
"Tinder to nie jest alternatywna rzeczywistość. To te same laski co na żywo". Tymczasem:
- od kilku lat non stop te same profile (nawet zdjęć nie zmieniają)
- laski +175cm, które nikogo nie mogą znaleźć na żywo (fajnie gdybyś miał te minimum 200cm bo lubię wysokie buty hihi)
- azjatyckie fejki od kryptowalut
- profile boty do reklamowania instagrama (zazwyczaj 1 zdjęcie, opis to odnośnik do insta, nigdy nie odpowiadają)
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
"Tinder to nie jest alternatywna rz...

źródło: comment_16592815790pFcwDzDwDhIcTvt0cdeXn.jpg

Pobierz
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jak przekonać kumpla żeby poszedł po rozum do głowy i ogarną się bo na 99% wpakuje się w duże szambo?

Znajomy (nazwijmy go Kuba) uganiał się jakiś czas za naszą koleżanką ze studiów ale ona miała duże powodzenie bo wysportowana i bardzo ładna. Tryhardował do niej ale ta go zlewała non stop i raz byłem świadkiem jak go obgadywała za plecami że jakiś dziwny jest i w ogóle takie inne śmieszki. Na trzecim roku Kuba poznał dziewczynę, mega sympatyczna i mądra. Może nie taka ładna jak tamta ale zwykła przeciętna dziewczyna bez żadnych defektów. Nazwijmy ją Magda. No i byli (w sumie dalej są jeszcze) ze sobą 2 lata ale nie zmierza to w dobrym kierunku. Kuba spotkał na mieście tą Natalię i mu siajba zaczęła odbijać. Podejrzewam że wiem skąd nagle jej zainteresowanie. Znajomy przejął firmę po ojcu i widać że radzi sobie bardzo dobrze. Samo jego auto to rata 6k w leasingu, nie mówiąc już o innych rzeczach. Pewnie zwęszyła kasę i nagle zainteresowała się nim bo sama pracuje w jakimś kiosku w galerii gdzie płacą podobno 2,5k netto jak się wyrobi normę. Koleś widać że traci dla niej głowę i spotyka się w tajemnicy przed Magdą. Magda z kolei zaczyna mnie wypytywać co z nim jest że się tak zmienił ostatnio. Nie wiem co mam jej odpowiedzieć..na razie ukrywam to co wiem. Szkoda mi jej bo naprawdę dziewczyna nie zasługuje na takie traktowanie. Kuby tez mi szkoda bo na 99% będzie tego żałował w przyszłości. Miał fajną dziewczynę - nawet sie zaręczyli już.. i to wszystko zostawić dla jakiejś typiary która go przez kilka lat olewała a teraz nagle wielka zainteresowana. Ja nie wiem gdzie on ma oczy i mózg. Jak mam mu przegadać do łba żeby się ogarną i zrozumiał że ta Natalia przemieli go i wypluje a w między czasie straci fajną dziewczynę z którą mógłby być szczęśliwy i założyć rodzinę?

#logikaniebieskichpaskow #zwiazki #pytanie #relacje #rozowepaski
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Moje przemyślenia nt. #blackpill i dzisiejszego świata. Ludzie generalnie nie mają prawa być szczęśliwi. Za daleko zaszliśmy technologicznie, mass media, internet, instagram, tiktok, natłok informacji, wiemy jak żyją ludzie na drugim końcu świata i wiemy czy znajomy ma lepiej od nas. Każdy myśli, że jest wyjąkowy i będzie miał fajne życie: dobre studia, fajny dom z ogródkiem, szczęśliwa rodzina, atrakcjny partner, podróże, itd. Mężczyźni liczą na partnerkę minimum przeciętną (często też brzydka ok), kobiety na faceta przystojnego (lub wyżej). Rzeczywistość robi swoje i ostatecznie kończymy z kimś przypadkowym bo np. boimy się samotności albo mamy już te 30 lat i w sumie obecna partnerka wypada żeby już była ostatnia albo związek z rozsądku. Każdy chce dla siebie jak najlepiej ale nie ma możliwości by każdy mężczyzna miał idealną dla siebie kobietę i na odwrót. Potem następuje rozwód albo smutne ponoszenie konsekwencji czyli ciągnięcie tego związku np. ze względu na dzieci. Taka sytuacja może jednak nie dotyczyć 2 grup społecznych:
1) Biedni - na tyle przyzwyczajeni do biedy, na tyle mało inteligentni i skłonni do przemyśleń, porównań, że dobrze im tak jak jest. Skromne mieszkanie, życie z zasiłku i super. Kolejne dziecko z tym samym bezrobotnym alkoholikiem? Ekstra, Bóg nas znów wynagrodził. Przeżyć życie na minimum wysiłku. Życie z dnia na dzień.
2) Nadwyraz dojrzali/inteligentni - większa skłonność do przemyśleń ale też trafna analiza. Jasne, że zawsze znajdzie się ktoś atrakcyjniejszy ale czy sens jest ciągle za tym gonić? Nie jesteśmy zwierzętami, które idą bezmyślnie za instynktem. Może niedoskonałości partnera staną się dla nas ideałami. To sztuka uczynić coś wyjątkowego z błahostek. Życie nie będzie idealne ale warto starać się żeby było lepiej i wspólnymi drogami do tego dojść. Sam proces, ciężkie chwile i budowanie doświadczeń pozwoli zbudować silniejszą relację. Budowanie od podstaw ze zwykłą osobą daje więcej niż pierwsza lepsza relacja z bogatym przystojniakiem.

#przemyslenia #swiat #zycie #przegryw #zwiazki #relacje #samotnosc #tfwnogf #s--s #milosc #szczescie #antynatalizm #dzieci #rodzina #tinder #filozofia #rozwod #slub #chad #polka #p0lka
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Moje przemyślenia nt. #blackpill i ...

źródło: comment_1659120443kcUPsRWFZBOYQ1BFQzrjNg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: nie każdy ma tik-toka, insta a fb przegląda z nudow bez analizowania i zazdroszczenia sytuacji innych osób.
Mój mąż nie jest ideałem ale kocham go bardzo i pewne wady mi w tym nie przeszkadzają a do tego oboje jesteśmy szczęśliwi.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jakieś porady jak poradzić sb z problemem nadodpiekuńczych rodziców? Rozwiązanie z wyprowadzką znam, ale wolałbym z powodu kwestii finansowych rozwiązać to inaczej. Po za tym kocham ich, i wolałbym żebyśmy się dogadywali. Mam 19 lat, skończyłem liceum a mimo to rodzice mają problem z nocnymi wyjściami i późnym wracaniem do domu. Wiem, że pochodzą z domów, gdzie byli tak samo pilnowani. Jak mogę im spróbować wytłumaczyć, że nic mi się nie dzieje, nie robię nic złego, nie muszą się o mnie bać? Ma ktoś jakieś doświadczenia? Do tej pory wiele kwestii niestety rozwiązują tylko awantury i wykłócanie o coś co inni w domach mają na pstryknięcie. Wiem, że ich dom, ich zasady, ale wolałbym to jakoś ułożyć. Może miał ktoś podobne doświadczenia i udało się coś zaradzić? Po za tym są naprawdę dobrymi rodzicami, ale wolałbym więcej wolności.
#rodzice #relacje

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: chcesz mieć ciastko i zjeść ciastko.

To się nie uda. Skoro żyjesz u nich to będą się wpiertalać i uważać Cię za dziecko.

Chcesz te relacje poukładać po swojemu? Wyprowadzasz się i masz spokój. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wstyd mi pisać o tym, ale nie radze sobie z zauraczaniem się - robię to zbyt szybko i na dodatek w osobach z którymi mam minimalny lub nie mam żadnego kontaktu. A na to wszystko oczywiście nie mam wpływu. Tydzień temu "poznałem" dziewczynę, tzn. przebywaliśmy obok siebie, ale za bardzo nie rozmawialiśmy między sobą. Jakikolwiek dłuższy small-talk byłby niezręczny, głównie przez osoby które były wtedy w pobliżu. Wydawała się zajebiście miłą personą. Z wyglądu ciężko mi oceniać, bo wiadomo że mi się mega podobała pod wpływem uroku. W międzyczasie mój mózg zdążył już wykreować tysiące scenariuszy które nigdy się nie wydarzą. Po prostu zauroczyłem się w dziewczynie której praktycznie nie znam i prawdopodobnie nigdy więcej nie zobaczę.

A istotą problemu jest to, że nie jest to pierwszy raz. I oczywiście, urok z czasem przemija, ale doświadczyłem już tego niejednokrotnie i nie jest to dla mnie przyjemna rzecz. Często przy zauroczeniu towarzyszą mi stany lękowe, brak apetytu czy kołatanie serca. Cały dzień o tym rozmyślam i marze, a na koniec żałuję i obarczam się winą że jak zwykle nic w kierunku bliższego poznania się nie zrobiłem, albo nie miałem okazji zrobić. No i takich przemyśleń w połączeniu z mega c------m humorem i różnymi dolegliwościami, mam i będę miał multum przez (w najlepszym wypadku) najbliższe kilka dni.

I nie mam na to totalnie żadnego wpływu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: A to ja akurat mam na odwrót, rzadko zdarza mi się zauroczenie, ale jak już się zdarzy, to trzyma, trzyma i puścić nie może. Od początku roku aż do teraz nie mogę przestać myśleć o takiej jednej znajomej, z którą pracowałem przez kilka miesięcy i widzieliśmy się praktycznie codziennie. Najgorsze, że doskonale wiem, że nic i tak by z tego nie wyszło, jak już z nią gadałem to zawsze
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jestem tak zniszczony nieudolnością na aplikacjach randkowych, że zapłaciłbym kobiecie za regularne spędzanie czasu ze mną (bez seksu) albo zacznę szukać jakiejś niepełnosprawnej. Najlepsze jest to, że nie jestem brzydki, jestem przeciętny (chociaż to w sumie to samo). Jak był czas studiów to miałem nawet sporo koleżanek, wychodziliśmy na miasto, na p--o ale to było kiedyś. No i zawsze byłem typem faceta "taki fajny a czemu nie ma dziewczyny". Potem praca i inne bzdety. Robiłem to co każdy radzi "zajmij się sobą". No to zajmowałem, bo myślałem że przecież nie może być tak źle. Z wiekiem dojrzeje, będę miał więcej pieniędzy, będę bardziej ogarnięty a i w pracy można kogoś poznać. Taki wał. Od kilku lat siedzę na apkach randkowych i nic. Po takim czasie to nawet samotną matkę bym przygarnął ale o dziwo te mają wysokie wymagania (wcześniej trafiły na debili to teraz chcą kilka półek wyżej no bo byle kogo już nie wezmą). Zajęcie się sobą działa może przez pierwszy rok, dwa lata. Potem równia pochyła w dół. Nie ciągnie mnie w ogóle do seksu. Chciałbym móc spędzać z kimś czas, robić te wszystkie codzienne rzeczy, przytulać się. Próbowałem nawet dodawać wspólnych znajomych na FB i palić głupa że przez przypadek xD. Wychodzę na miasto, do muzeum, do parku ale zawsze jak widzę samotną laskę i teoretycznie mółbym o coś spytać to zaraz dochodzi do niej jej chłopak. Laski nigdy nie chodzą same a próbowałem już szukać na basenie, w kinie, w muzach i tego typu. Ogólnie porównałbym ten stan do uwięzienia niewinnej osoby. Na początku przerażenie ale przecież nie może być tak źle, wszystko się wyjaśni, mechanizm wyparcia. Potem nawet idzie się przyzwyczaić, wiem jak sobie radzić będąc więźniem, znam zasady. Na końcu negacja wszystkiego, chęć wydostania się za wszelką cenę bo to nie mój świat. Nie tego chciałem i nie mogę tak zmarnować życia.

#przegryw #randki #tfwnogf #samotnosc #blackpill #tinder #badoo #zwiazki #relacje #stulejacontent #zalesie #przemyslenia #s--s #sympatia #redpill #znajomi #feels #milosc #podrywajzwykopem

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Jestem tak zniszczony nieudolnością...

źródło: comment_16589363312UgZdHns7RRX11LccDnuhI.jpg

Pobierz
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie do #rozowepaski
Czy wyobrażacie sobie związek ze wzajemnością bez dominowania jakiejkolwiek strony? Znacie taki? Chciałybyście być w takim?
Kompromisy, dogadywanie się, zero toksyczności.

#pytanie #zwiazki #relacje #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow

Czy taki związek ma rację bytu?

  • Tak, jak najbardziej, wspaniała sprawa 60.0% (45)
  • Tak, jasne 8.0% (6)
  • Średnio 9.3% (7)
  • Jedna strona lepiej by dominowała 9.3% (7)
  • Jedna strona musi być alfą 13.3% (10)

Oddanych głosów: 75

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@artur-tyminski: Dla mnie to brzmi jak myślenie czarno-białe. Oczywiście że w dobrym związku MUSZĄ być kompromisy i dogadywanie się, inaczej prędzej czy później słabsza strona poczuje się uciskana, nieszczęśliwa i będzie albo czuła się jak męczennik/męczennica albo szukała wyjścia.
Natomiast naturalne jest dla mnie również, że jedna osoba często jest siłą w związku. Jeśli działam na emocjach i delikatności to jedynym zdrowym wyjściem jest to, że mój mężczyzna będzie głosem
  • Odpowiedz
Wstawiam jeszcze raz z rana. Mireczki w #zwiazki mam zagwozdke bo zmienił mi się chłop, rok temu liczył się z kasą, chciał dzielić wydatki pół na pół, spędzał więcej czasu w pracy, nie zawsze wychodził po mnie na dworzec jak przyjeżdżałam. Teraz od kilku miesięcy już nie chce żebym za dużo płaciła, często on stawia, oddaje mi za różne zakupy chociaż mówię że nie trzeba, wychodzi za każdym razem po
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#pytanie #zwiazki #zwiazek #s--s #relacje #rozowepaski #niebieskiepaski

Jak w maksymalnym stopniu uniknąć społecznego i środowiskowego ostracyzmu, będąc parą facet 34 lata i kobieta 18 lat? Poważny, romantyczny, monogamiczny związek.

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
#pytanie #zwiazki #zwiazek #s--s #r...

źródło: comment_1658728598BzjNdAHJjkjvxb6ia6RaFv.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki w #zwiazki mam zagwozdke bo zmienił mi się chłop, rok temu liczył się z kasą, chciał dzielić wydatki pół na pół, spędzał więcej czasu w pracy, nie zawsze wychodził po mnie na dworzec jak przyjeżdżałam. Teraz od kilku miesięcy już nie chce żebym za dużo płaciła, często on stawia, oddaje mi za różne zakupy chociaż mówię że nie trzeba, wychodzi za każdym razem po mnie na pociąg, robi mi
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Moje życie właśnie trochę pękło... Opowiem Wam krótką historię o nieignorowaniu nieistotnych sygnałów i czytaniu między wierszami.

Jestem z kobietą od blisko 7 lat, nasz związek miał swoje ciemne karty, jednak myślałem, że zostały już za nami i czeka nas świetlana przyszłość, opływająca w przyjemności, podróże i życie w miłości, aż do starości w domku na jakiejś tropikalnej wyspie. Czasem jednak bajkowość egzystencji to tylko przykrywka na szambo, które tylko czeka, aby wylać.

Nie przedłużając, z nieznanego mi maila otrzymałem wiadomość w której zamieszone zostały zdjęcia sugerujące, jakoby mój "anioł" był obecny na znanym portalu randkowym na T. Poinformowano mnie również, że jestem w otwartym związku - czego ja osobiście nie byłem świadomy. Takie wątki przewijały się w naszych rozmowach, ale wydawało mi się, że raczej nie są traktowane serio i nie miały raczej cech definitywnej deklaracji - szczególnie, że nigdy nie powiedziałem jasno "Tak, chcę otwartego związku". Poza tym, czy otwarty związek nie powinien być... jawny dla obydwu stron? No właśnie.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: niestety jakkolwiek próbował byś to wytłumaczyć, twoja dziewczyna puściła się i to nie raz. Ale pewnie nigdy w to nie uwierzysz bo będzie płakać, zarzekać się że nigdy tego nie zrobiła ale obraz jest jasny.. gdybym ja miał takie informacje jak Ty, to już dawno bym to zakończył i splunął jej wpysk.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: U mnie była prawie analogiczna sytuacja, tyle że po 5 latach przetrzepałem jej telefon. Sygnały miałem wczesniej, intuicja mnie nie zawiodła, ale moja ex strasznie mną manipulowała. W-------l tego gada za drzwi bez dwóch zdań, pokaż że masz jaja. Będzie płakać, przepraszać, zaprzeczać, "ŻAŁOWAĆ TEGO CO SIĘ STAŁO" (oczywiście tego, że wyszło wszystko na jaw a nie że puszczała szpary). To już jest koniec, ale jestem tylko anonimem z
  • Odpowiedz
Mam pytanie do dziewczyn: czy mając 24-28 lat spojrzałybyście na kolesia, która ma 38-40, jest zadbany, dobrze wygląda, jest zaradny życiowo, ale jest w separacji? Czy to od razu takiego gościa skreśla? Czy po prostu to może być typowo zabawowa znajomość i tyle? Facet nie chcę się już nigdy więcej żenić, do tego ma dziecko. Zapraszam do dyskusji.

#logikarozowychpaskow #rozowepaski #zwiazki #relacje
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Uważacie, że osoby zaburzone przyciągają do siebie tylko inne osoby zaburzone? Ja po dłuższej rozkminie swojego życia i to z kim przebywałem, kumplowałem się, byłem w związku stwierdzam, że tak jest. Ogólnie od małego byłem tym co nic nie mówi, nie odzywa się, spędza czas przy kompie i na boisku. Szkolni koledzy to byli koledzy, których się nie lubiło, ale i tak się przebywało z nimi, bo nie było nikogo innego na tej wsi. W sumie w dziecistwie miałem tylko jedną taka normalną kumpelska relacje z najbliższym sąsiadem (wg mojej ocenie jednak normalniejszy ode mnie) i w czasach nastoletnich jedną przyjaciółkę, która pare lat później była moją dziewczyną (przyjaźniliśmy się, nie zabrałem jej na studniówkę, przestaliśmy gadać na dwa lata, pojechaliśmy na imprezę i potem do łóżka i byliśmy parą - miałą mega emocjonalne dramy). W czasach licealnych w sumie to był nadal ten jeden kolega z podstawowki/gimby i jeden z liceum z którym trochę więcej rozmawiałem niż 3 zdania. Chyba tylko w liceum zmarnowałem szanse na związek z super dziewczyną ( w mojej ocenie normalną). Studia przeleciały tak, że w trakcie były jakieś znajomości, studia sie skończyły i już ich nie ma. Teraz jest praca i też nic lepszego się nie wydarzyło. Ostatnią nadzieją na zmiane bycia samemu był klub bjj. Na początku wszystko spoko, ale też udało mi się jakąs koleżenską znajomośc zawiązac z gosciem co jest mega cuckiem i biega z kwiatkami za dziewczynami co go nie chcą, 17letnia siostrą kolegi z klubu (oczywiscie tu sie pilnuje i nic nie o---------m) oraz dziewczyna w podobnym wieku co miała problem ze sobą i alkoholem, a potem wysyłała setki nudesód i była robiona przez pół klubu jak się później dowiedziałem. Byłem w związku z Julką co miała byłego recydywiste malującego pociągi. I to byłoby na tyle.
#relacje

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Jestem po rozstaniu i boję się że już zawsze będę sama. Związek trwał nawet niecały rok i był to mój pierwszy poważny. Studiuje kierunek na którym są same kobiety, do tego słaba integracja. Mam 22 lata. Co chwilę słyszę że któraś się zaręcza i są to te kilkuletnie związki licealne, a ja nawet nie mam z kimś wyjść gdziekolwiek żeby ktokolwiek mnie zauważył. Przecież siedząc w domu nawet nie ma takiej okazji. Czuję się głupio, że mężczyzna tak bardzo jest mi potrzebny do życia, ale psuje mnie to od środka bo wiem że jestem w najlepszym wieku żeby ktoś mógł myśleć o mnie poważnie. Żeby myślał o mnie jak o przyszłej żonie. Oczywiście mówię to z perspektywy kobiety bo dla mężczyzn to dopiero początek najlepszych lat. Nic nigdy mnie tak bardzo nie psuło jak samotność.
#zwiazki #relacje #samotnosc

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach