Co robicie z relacjami, w których ciężar utrzymania relacji widocznie spada na waszą stronę? Mam na myśli sytuację, gdzie jeśli nie zaproponujecie spotkania, to druga strona tego nie zrobi, albo jeśli nie napiszecie / zadzwonicie, to druga strona też nie odezwie się pierwsza. Mam na myśli zarówno relacje romantyczne, jak i przyjacielskie. Olewacie czy staracie się utrzymać relację? Z jednej strony rozumiem, że ludzie mają swoje życie, ale z drugiej, czuję zmęczenie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nickname_generator: takie znajomości umierają śmiercią naturalną.

Można podtrzymać taką relacje jeśli wiesz że druga strona przechodzi specyficzny czas, np. żałobę ale jeśli na dłuższą metę tylko ty ponosisz ciężar podtrzymywania znajomości to szkoda prądu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Rimbolo: ja nie chcę jakiejkolwiek i uwierz mi, że ty też nie chciałbyś. Po co ci kobieta, która cię wykorzystuje, źle traktuję i manipuluje? Serio, lepiej już bez
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jakos mocno przegrywowo nie wygladam ale mam dokladnie to co mowisz, generalnie lubie imprezy, lubie randkowac, spotykac sie z dziewczynami, mam zasoby Oskarka Developerskiego i mam wrazenie ze w ogole inne zycie powinienem prowadzic, wewnetrzne uczucie ze cos jest nie tak, nie jestem w miejscu w jakim powinienem byc, jakbym wypadl pod teksture w grze komputerowej xD
  • Odpowiedz
ale potem jest na prawdę ciężko żyć samemu. Każdy chce doświadczyć uczucia, przywiązania, miłości, czułości - podstawowe ludzkie potrzeby.


@mirko_anonim: Masz rację, każdy chce doświadczyć uczucia, przywiązania miłości itd. tylko, że beciak tego nie doświadczy ( ʖ̯)
To nie jest tak, że jak "wygrasz licytację" to teraz CIEBIE będzie kobieta kochać, okazywać miłość itd. Ona nadal będzie kochać tego kto jej się podoba, a
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 4
Anonim (nie OP):

Fajnie się mówi "olej laski bro" jak masz te 20-25 lat ale potem jest na prawdę ciężko żyć samemu


Można się przywyczaić i pogodzić z samotnością tak jak radykalnie akceptujesz śmierć bliskiej osoby. I pisze to prawie 40letni prawiczek.
  • Odpowiedz
#relacje Chciałbym dziewczynę. Od lat 21 do lat 37. Musi lubić kremówki, chodzić do kościoła i słuchać barkę przynajmniej 2 razy dziennie. Lubię takie z rzułtą buzią i co oznajmiając odpowiadają: "Jeszcze jak!'
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach