@mirko_anonim: oczywiście że się zmieniło.

Socjal media + brak jakiejkolwiek selekcji teraz ( zero zagrożeń, państwo utrzymujące samotne matki itd )

Jedyne czym się teraz konkuruje teraz to wygląd i
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, ja po 30stce zacząłem szukać źródeł swoich porażek no i wiadomo, dotarłem do rodziców i "wychowania".
Obarczanie ich jednak za całe zło byloby trochę niesprawiedliwe. Rodzicielstwo to trudna sztuka, tym bardziej jak samemu nie miałeś dobrych wzorców. Dlatego tak wiele osób popełnia w niej błędy, które w dorosłym życiu dzieci się ucieleśniają.
Pozostaje wybaczyć i wziąć odpowiedzialność za siebie, bo tylko wtedy jest szansa na zmianę.
  • Odpowiedz
i jeszcze gamoń pisze że jak jesteś w związku to nie musisz się starać, walczyć, udowadniać -- bo już jesteś w związku?


@heniek_8: XD wtedy to dopiero zaczyna się prawdziwa walka. Większość bab się cały czas rozgląda za lepszą opcją i jak się trafi to bez żadnych skrupułów przeskoczą na inną gałąź. OP się naoglądał za dużo bajek disneya.
  • Odpowiedz
Droga Neokatechumenalna - poznaj sekrety szkodliwej wspólnoty
Od kilku tygodni funkcjonuje blog: Droga Neokatechumelna Droganeo.pl

Anonimowo : relacje i ujawniane sekrety są wspólnoty Kościoła Katolickiego. W tym jak prowadzone i realizowane są finanse, jak aranżowane są małżeństwa, manipulacje czy sterowanie życiem.

Wspólnota od lat uchodzi za kontrowersyjną, ale z racji dużych wpływów finansowych - wielu kardynałów otoczyło ją opieką. Średnio z Polski można założyć, że transferuje się do centrali Neokatechumenatu około 4 mln euro ze
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Niekoniecznie. Ale można o tym dyskutować. Sekta z definicji jest jednak czymś innym. Jeśli być merytorycznym - to trzeba powiedzieć, że Droga nie jest sektą, bo teoretycznie utrzymuje wszelkie aprobaty i na wszystko znajdzie się wytłumaczenie.

Sektą natomiast szybko stają się wspólnoty, które nie płacą kasy na biskupów i / lub tworzących odszczepione grona. Neokatechumenat jest dobrym przedsiębiorstwem, w którym Kiko sprawnie manewruje na szczytach watykanu i skupuje ziemie w Jerozolimie.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Chodzę dość często na #sauna i powiedziałem o tym mojej dziewczynie, z którą jestem w świeżym związku (niecałe 3 miesiące). Ona zaproponowała, żeby pójść razem. I tu pojawia się głupi problem:
- normalnie rozbieram się na saunie do naga, ale przy niej bym się krępował. Nie widzieliśmy się jeszcze nago i byłoby dziwnie widzieć się za pierwszym razem nago akurat w takich okolicznościach. Nie chcę też wyjść
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

byłoby dziwnie widzieć się za pierwszym razem nago akurat w takich okolicznościach. Nie chcę też wyjść na jakiegoś desperata


@mirko_anonim: co dokładnie by było w tym dziwnego? Dziwne to jest że niby 3 msc masz dziewczynę i nie wiesz jaki zapach w gniazdku
  • Odpowiedz
@kabotyno: Gdyby to miało znaczenie, to byś się z takim umówiła, mimo lekkich niedostatków urody, natomiast Ty prędzej umówisz się z przystojnym patusem. I tak się żyje pomału na tej wsi. Więc nie p-----l mi, że charakter się liczy, bo spokojnie można w---------ć go do kosza. Tylko wzrost i morda (pożądanie) oraz pieniądze i status (pożądanie do pieniąszków) się liczą,
  • Odpowiedz
Co robicie z relacjami, w których ciężar utrzymania relacji widocznie spada na waszą stronę? Mam na myśli sytuację, gdzie jeśli nie zaproponujecie spotkania, to druga strona tego nie zrobi, albo jeśli nie napiszecie / zadzwonicie, to druga strona też nie odezwie się pierwsza. Mam na myśli zarówno relacje romantyczne, jak i przyjacielskie. Olewacie czy staracie się utrzymać relację? Z jednej strony rozumiem, że ludzie mają swoje życie, ale z drugiej, czuję zmęczenie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nickname_generator: takie znajomości umierają śmiercią naturalną.

Można podtrzymać taką relacje jeśli wiesz że druga strona przechodzi specyficzny czas, np. żałobę ale jeśli na dłuższą metę tylko ty ponosisz ciężar podtrzymywania znajomości to szkoda prądu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Rimbolo: ja nie chcę jakiejkolwiek i uwierz mi, że ty też nie chciałbyś. Po co ci kobieta, która cię wykorzystuje, źle traktuję i manipuluje? Serio, lepiej już bez
  • Odpowiedz