@mirko_anonim: ja mam to samo , w sumie życie to tylko powtarzające się czynności do porzygu , najszczęśliwsi są ludzie głupi bo oni radość znajdują w ruchaniu używkach głupiej rozrywce , im mądrzejszy ktoś jest tym mniej go cieszy bo szuka sensu i go nie widzi
  • Odpowiedz
@mirko_anonim
Kryzys wieku średniego w wieku 30 lat xDDD
Brak rodziny mając 30 lat = dziwak xDDD Przypominam, że mamy 2024 rok.

Tak tak, bycie rodzicem pozwala nawiązywać nowe znajomości, zwłaszcza, że wolny czas poświęcasz dzieciom.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kryzys wieku średniego po 30? No trochę za wcześnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Natomiast jako dziaders mogę dodać że na późniejszym etapie życia ze znajomościami wcale nie jest łatwiej. Niby zaczynają się już rozwody ale często jest tak że sytuacja wcale się jakoś specjalnie nie poprawia. Typ ma nagle ma więcej czasu bo już nie dostaje szlabanu od żonki ale to trwa tylko jakiś czas
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: bo kogoś może wkurzać myśl że zamiast tracić czas i energię na swoje dziecko musi tracic czas i energię na cudze , mało kto lubi dzieci a już szczególnie nie swoje
Poprostu cudze bachory denerwują o wiele bardziej niż własne
A jeszcze te mamuśki zazwyczaj są przewrażliwione i nie można ich latorośli zwrocic uwagi
  • Odpowiedz
@nickname_generator Ja do 32 roku życia byłem 11 latach w dwóch związkach i też jakby od nowa musiałem zaczynać to randkowanie, poznawanie kogoś itd, ale raczej mam dobre wspomnienia i wrażenia. Aktualnie od roku mam super różową, więc nie podłamuj się. Ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć, że lepiej się nie nastawiać, nie szukać na siłę tylko luźno do tego podejść. Powodzenia!
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: podpisuje się nogami i rękami pod tym, praktycznie zawsze byłem tym obserwatorem. A nawet jak próbowałem zrobić coś spontanicznego to zaraz się wycofywalem kiedy słyszałem chociaż namniejszy głos dezaprobaty. No a taki sebix miał wywalone kto na niego coś powiedział, jeszcze potrafił odpyskowac bądź w mordę dać. No a teraz te sebixy mają po dwojke a nawet i trójkę dzieci. No a ja jestem samotnym 30 latkiem.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): @Eremites: Nie do końca się zgodzę. Stereotyp o którym mówisz to polska zapadła wieś do lat 90. Sam mieszkałem na wsi i to gadanie "bo co kto powie" to ludzie znają tylko z memów o wsi. Sam wyjechałem do miasta i tutaj każdy chce się pokazać, kupować mieszkania, mieć najnowsze rzeczy. Dodatkowo jest ostrożność żeby kogoś nie urazić, nie misgenderować, być tolerancyjnym do porzygu. Nie bez
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nie każdy startuje w życiu z równego poziomu , jeden zaczyna bieg zdrowy uśmiechnięty itp , drugi zaczyna bieg z plecakiem 50 kilo , nie można się za wszystko w życiu Winic bo dużo zależy od tego jak się zaczęło życie , czy ma sie zdrowie i kochająca rodzinę
Niektórzy też wybierają świadomie życie spierdoxa
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: XDDD Na dożynkach w małej gminie to będziesz miał emerytów i rodziny z dziećmi - tamtejszy Oskariat albo pije po domach, albo organizują grupy i jadą do najblizszego wiekszego miasta sie bawic
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 9
Anonim (nie OP): Normictwo chyba mówi właśnie odwrotnie?

A tak poza tym to, I swear, siłownie sobie zrobiły mega marketing jakie to niby potrzebne są, pewnie przez tych redpillowych dziwaków na sterydach co przyszli ze starego nurtu gadania o alfa sralfa. Normalna, wysportowana sylwetka, może nawet z jakiś sześciopakiem to po prostu sport, spacery, pływanie na plażce, jogging, aktywna podróż typu rowerek - a nie jakieś chodzenie do budynku żeby
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: i dobrze mówią. Trzeba zrobić pół na pół, zrobić sporo dla siebie i szukać drugiej połówki, a nie od razu szukać na siłę jak desperat nie robiąc nic co pozwoli łatwiej jakąś znaleźć.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 40
Anonim (nie OP): Mylisz miłość ze szczenięcym zakochaniem. Jak jesteś z kimś +10 lat, widujecie się non stop, widzieliście się w najgorszych możliwych fizycznych stanach, to po co macie non stop sobie spijać z dziubków i gapić się w siebie jak w malowane wrota? Jeśli związek jest udany to w pewnym momencie orientujesz się, że jednak fajnie jest mieć przy sobie tę 40-letnią siwiejącą Gochę/40-letniego Józia z nadwagą, z którymi znacie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Sorki, tak piszą tylko przegrywy ~20 lat, które sobie wkręcają, że po 30stce to na pewno ich życie się odmieni i laski będą same walić drzwiami i oknami. Jak przegrywałeś na każdym polu w wieku 20 lat to tym bardziej będziesz przegrywał 10 lat później.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Posiadanie partnerki nie jest szczęściem żadnym i motywacją, a wręcz to giga cope. Pierwszy lepszy Mariuszek z budowy z piwnym brzuszkiem i ubytkami w uzębieniu ma żonę, która gnoi go w domu i służy jej za bankomat.

Wyższy status społeczny, dobry wygląd - to jest prawdziwy klucz do szczęścia.

Idąc Twoim tokiem rozumowania: "Zaklep sobie laskę i podtrzymuj ten związek za wszelką cenę bro1!1!. " - tak w życiu nie będziesz
  • Odpowiedz