@Shad0wBane: już przy 1 pytaniu mam problem, bo nigdy nie przeżyłem czegoś traumatycznego. Jedyne co pasowało tam była utrata pracy, ale tą pracę straciłem z uśmiechem na ustach (nie lubiłem jej). Nie wiem czy mam próbować do wypełnić bo mogę popsuć ci wyniki.
  • Odpowiedz
@ukojenie: Paradoksalnie pewnie nie raz bardziej by pomogło niż ta godzina pi***** większość problemów to się bierze z tego że ludzie się po prostu zaczynają nudzić
  • Odpowiedz
Dziedzictwo Saturna

Bóg, który w obawie przed utratą władzy pożera własne dzieci. Lecz jest nie tylko tyranem, ale też twórcą cywilizacji. Jest tym, który rzuca cień na jej budowniczych. Na mężczyzn, jest ich dziedzictwem i siłą, która stoi za każdym podbojem i każdym upadkiem, za każdą ambicją i każdym lękiem, za każdym imperium, które powstało, i każdym człowiekiem, który został przez nie poświęcony. Siłą tą jest strach. To on przez tysiące lat napędzał
Arvin - Dziedzictwo Saturna

Bóg, który w obawie przed utratą władzy pożera własne dz...

źródło: Francisco_de_Goya,_Saturno_devorando_a_su_hijo_(1819-1823)

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ładna julka nagrywa nagrywa treści psychologiczne na tiktoku (studiuje psychologie)

motywacyjne p--------o dla przegrywów, że każdy się komuś spodoba, że na pewno ktoś go lubi i wspomina jego żarty, albo myśl o nim

wchodzę na profil, a tam filmik z jej domu, gdzie widać, że ma bogatch starych + filmik z jej bolcem w nowym audi, bolec 190 wzrostu, morda jak kowadło, umięśniony, na głowie brokuł, też widać że bogaty z domu xDDD

No
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od jakiegoś czasu rozmyślam na pewien społeczny temat. Sprowokowała mnie do tego głównie relacja z wydarzeń, które spotkały mojego przyjaciela którego znam od podstawówki. I jest to temat który zasadniczo ciągnie się za mną od kiedy pamiętam, choć dopiero od tej akcji zacząłem na to zwracać większa uwagę i faktycznie o tym myśleć...

Ale od początku. O co chodzi? Mianowicie - mój ziomo zdając relację z wakacji na których ostatnio był przykuł moją
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Ytarka: Teza o braku zaufania wydaje się chyba być najbardziej trafna. Choć trochę niezbyt to do mnie na pierwszy rzut oka i ucha pasuje, bo raczej jestem łagodnym człowiekiem i niezbyt zdolnym do czynienia krzywdy innym, a nawet jakbym chciał to jestem na ten moment za mały i za chudy (choć też nie anorektycznie chudym, albo jak n------n, żeby nie było) aby komukolwiek realnie zagrozić (No chyba, że ten temat
  • Odpowiedz
  • 0
@adamsowaanon: Nie muszę być taki jak on i nawet bym nie chciał. A przynajmniej nie 1:1. Ale jednak byłoby fajnie, gdyby choć raz na jakiś czas trafiła mi się jakaś interakcja z ludźmi... Albo przynajmniej gdyby ludzie agresywnie mnie nie zbywali/nie uciekali gdy ja próbuję jakąś interakcje rozpocząć. To już by było coś. No cóż, siłownia to dobry pomysł i sam o tym myślałem, ale będzie wymagało to sporo pracy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: wez ty znajdz prace na drugim koncu Polski i s--------j od tych toksycznych ludzi, bo rodzina to ich nazwac ciezko, tylko ci banie beda ryli. Nie wiem jak to zrobisz ale s--------j od nich najdalej :)
  • Odpowiedz
@DonCNC: pewnie dlatego że na psychologię idą osoby które chcą mieć darmową terapię i same chcą wykminić co jest z nimi nie tak.
@bezzebna_modliszka dlatego dziwię się tym wszystkim laskom które kończą psychologię i nie mają pracy, przecież to jest kopalnia złota.
Ale one wszystkie zamiast otworzyć w gabinet to chcą pracować na czyjś rachunek.
Nie no naprawdę można robić przecież jakieś rozmowy terapeutyczne na studiach za trzy
  • Odpowiedz
@Balento: nie lubię rozmawiać przy innych przez telefon.
Jako studenciak robiłem jako agent nieruchomości. Jak wykonywałem pierwsze telefony do obcych ludzi pozyskiwać oferty, w biurze pełnym agentów, to myślałem, że mnie popyerdoli ze stresu. Wychodziłem na korytarz dzwonić. Co innego jak ktoś do mnie dzwonił w jakiejś sprawie i to ja odpowiadałem na pytania, to już nie było tego problemu.
  • Odpowiedz
@Balento: lekami masz się sprowadzić do tzw stanu stabilnego resztę ogarniasz praca nad sobą, lęku nie wyłączysz bo się nie da, to tak jakbyś chciał wyłączyć radość czy złość, jedynie możesz go sprowadzić do normalnego poziomu, po prostu to emocja która jest częścią nas
  • Odpowiedz
@Balento: mirror solo na dep i bezsennosc, mirror + wenla jeszcze liepuej na dep. Ale dopiero odpalenie metylofenidatu i ograniczenie problemów z skupieniem ustabilizowało mnie długoterminowo. Pregba w miarę spoko na leki. Przede wszystkim to nie jest panaceum wychodzenie z dep to suma wielu czynników każdy sam niewiele zmienia, ale dodasz trochę ruchu lepsza dietę, kontrolę snu i będzie odrobinkę lepiej to nie kaszel że bierzesz tabletkę i go nie
  • Odpowiedz
@Balento: nie znam się wcale, ale się wypowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°) czy czasem terapia schematów to nie jest jeszcze bardziej płytsza od poznawczo behawioralnej ? Wydaje mi się że terapia schematów jest skupiona na przyszłości czyli nie wchodzi głęboko w przyczyny, ale się nie znam.

Na moje to na c--j drążyć przeszłość, to że dowiem się że za moim s-----------m leżą rodzice, szkoła, wychowanie, geny
  • Odpowiedz
czy komuś terapia pomogła? skoro mam samoświadomość, wiem jakie mam problemy i z czego one wynikają i jak moje życie powinno wyglądać żeby było dobrze... to w jaki sposób terapia miałaby pomóc? tylko piszcie o NURTACH w jakich byliście
#psychologia #psychiatria #nerwica #depresja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Balento: może ci pomóc w taki sam sposób, w jaki rodzice ci zaszkodzili - nawet jeśli nie bili za mocno, to wpoili ci szereg przekonań z którymi ci się źle żyje
rolą terapii jest żeby to naprostować

czyli w zasadzie nie musi to być ktoś kto skończył studia psychologiczne i ma papier "terapeuty" tylko ktoś kto jest w stanie skłonić cię do pracy nad sobą
bo najtrudniejsza praca to jest
  • Odpowiedz
Ile czasu pisaliście swoje prace magisterskie/licencjackie?
Czemu jednemu zajmuje to dwa tygodnie a drugiemu pół roku? Mam na myśli że niekoniecznie polega to na zawiłości materiału. Raczej jest to jakiegoś rodzaju przepustowość danego człowieka, sprawność. Nie wiem braku zaburzeń psychicznych które zmniejszają siłę?
#pytanie #studia #studbaza #psychologia #produktywnosc #rozwojosobisty #neurologia
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BornToDie69: @PiersKurczaka im więcej napiszesz tym mniej się d-----e komisja
Ja miałem 40 stron to przeczytali całość i się j----i
Z 4.5 u recenzenta na 4 u promotora i obrona

Typ łał wodę na 120-180 stron to dostał 3.5 bez czytania męczenia itp a drugi 5 xD
  • Odpowiedz