to jedna rzecz, że włącza sie stadne myślenie, inni wjechali = można


@twoj_starrry: To jest powszechne. Rozmawiam z kierowcami i często słyszę, że zasugerowali się innymi stojącymi samochodami. Bywa to w absurdalnych miejscach, na przykład tuż za znakiem zakazu lub na całej szerokości chodnika tuż przy osłupkowanym przejściu dla pieszych, lub w takim miejscu, w które najpierw trzeba dojechać kawał po oznakowanej drodze dla rowerów.
Wygląda na to, że w
  • Odpowiedz
@Robertuss ja sie z tobą całkowicie zgadzam. Dzięki filmom konfitury/samochodozy zacząłem dostrzegać takie rzeczy ale też patrzeć bardziej krytycznie na samego siebie, bo mi też sie niestety zdarzały takie parkowania.
  • Odpowiedz
@interpenetrate: Normy w tym zakresie są b. płynne i nieostre. Istnieje definicja zdrowego człowieka, więc można się w takową wpisać, ale trudno jest jednoznacznie rozstrzygnąć, czy w danym momencie życia jest się trochę bardziej normalnym, czy trochę bardziej chorym.
  • Odpowiedz
Też macie takie spotrzeżenia odnośnie ksenofobii, że wraz ze wzrostem gospodarczym oraz politycznym Polski, spada jej ilość w stosunku do Polaków w Europie? Jeszcze 15 lat temu w wielu krajach europejskich, Polacy nie byli traktowani zbyt dobrze. Była spora niechęć do Polaków. A wyjazd na wycieczkę do Polski czy nauka polskiego to był science fiction.

I też ciekawa kwestia jest taka, że z 10 czy 15 lat temu (może byłem wtedy jeszcze
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: Wyemigrowałem do UK dawno temu i przez cały ten czas ani razu nie poczułem się gorszy. Co więcej – nigdy też nie miałem wrażenia, że ktoś mnie gorzej traktuje. Może to kwestia szczęścia, ale mieszkam tu już chyba 18 lat i nie spotkała mnie ani jedna nieprzyjemna, ksenofobiczna sytuacja. Szczerze mówiąc, gdyby nie social media, to nawet bym nie wiedział, że jest jakaś nagonka na imigrantów w UK –
  • Odpowiedz
@mielonkazdzika: A ja się nie podpisuję, bo na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat miałem trochę sytuacji, w których uśmiech rozmówcy bardzo szybko znikał po usłyszeniu mojego akcentu i od razu można było odczuć lekceważące traktowanie. Z drugiej strony spotkałem też bardzo dużo miłych i życzliwych ludzi, tak że prawda leży gdzieś po środku, przynajmniej w moim przypadku.
  • Odpowiedz
Kiedy byłam w LO, miałam taką teorię, że osoby, które były bardzo dobre z matematyki, bywały niefajnymi ludźmi. I jak ileś lat później, jakaś dziewczyna w rozmowie stwierdziła to samo, to aż się zdziwiłam.
Nie chcę tutaj oczywiście generalizować, ale w mojej klasie np, ścisłowcy bywali największymi ignorantami z dużą wiedzą. Czy tu może być jakaś zależność?

#pytanie #psychologia #gownowpis
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedzcie mi, szanowni Krakowiacy, dlaczego ludzie w Krakowie są tacy mili, nienadęci i normalni (komplement)? Byłem na kilka dni i w porównaniu z #warszawa to jest jak niebo, a ziemia. Czuję się, jakby ktoś otworzył mi oczy, że są normalni ludzie na tym świecie. Mieszkając w Warszawie nawet nie zdajesz sobie sprawy, ile tu jest chamstwa i buców, dopiero jak wyjedziesz to możesz zaczerpnąć świeżego powietrza.

#polska #
NadwornyPanicz - Powiedzcie mi, szanowni Krakowiacy, dlaczego ludzie w Krakowie są ta...

źródło: image

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale pomijając dowody anegdotyczne - wielu mężczyzn o wzroście poniżej średniej ma kompleksy, przez które nawet nie spróbuje się umówić z kobietą wyższą od siebie


@Hi_Lo_Hi Gdybyśmy tylko mogli się domyślić, skąd się to bierze...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najlepsze jest to, że jeszcze kilka miesięcy temu myślałem, że nie jestem przystojny (patrząc na siebie mówiłem to sobie, ale w to nie wierzyłem), szukałem potwierdzenia gdziekolwiek. Teraz jak już to trochę przepracowałem to nagle znajomi mówią, że jestem "najprzystojniejszy w grupie" albo że w ogóle jestem przystojny (co dla mnie nie było wcześniej takie oczywiste). Trochę niekomfortowe, bo nie lubię się porównywać lub być "lepszym" kosztem innych (nawet jak sami się
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dreamcore: a skąd. styl przywiązania to brednie wymyślone przez lobby psychiatryczne, a otrzymane od rodziców wychowanie nie ma żadnego wpływu na człowieka i podejmowane przez niego decyzje. XD
  • Odpowiedz