Każdy z nas to tylko chwilowy układ atomów w tym wielkim ziemskim słoju. Żyjemy, lepi się to wszystko do kupy, odczuwamy każdą bzdurę, stresujemy się ratą kredytu albo głupotami w robocie, a na koniec i tak składamy się z powrotem do wspólnego pudełka. Rozpadasz się na czynniki pierwsze i po prostu Cię nie ma.
Ludzie cisną dzisiaj na

























Zastrzegę od razu, że piszę z perspektywy ateisty, ale nie wiem czy ma to jakiekolwiek znaczenie.
Według mnie groby/cmentarze mają służyć żywym a nie zmarłym. Ludzie lubią mieć nad czymś jakąś chociażby złudną kontrolę. A