Spontaniczny wypad nad polskie morze na weekend. Z najważniejszych obserwacji:
- bydło, hołota na każdym kroku
- psów na plaży tyle, że praktycznie przy każdym parawanie pchlarz
- jak nie ma psów to dzieci biegające między ludźmi i sypiące piachem
- jak nie dzieci to kopanie piłki między parawanami
- jak nie kopanie piłki to nachlane karyny i Mariusze
- bydło, hołota na każdym kroku
- psów na plaży tyle, że praktycznie przy każdym parawanie pchlarz
- jak nie ma psów to dzieci biegające między ludźmi i sypiące piachem
- jak nie dzieci to kopanie piłki między parawanami
- jak nie kopanie piłki to nachlane karyny i Mariusze













3/4 rodzin / par z psami
psy w kawiarniach
psy w restauracjach
psy na plaży
masa psów na deptakach, promenadach
źródło: image
Pobierz@eugeniusz_geniusz: to teraz zacytuj głąbie, gdzie napisałem, że "jadę na wakacje nad polskie morze".
A potem przeproś matkę, że zmarnowałeś lata w szkole podstawowej bez nauki czytania ze zrozumieniem, ale za to z umiejętnością wstawiania
@Cygan_Wojtus:
W ogóle cały post wygląda jak napisany przez jakiegoś pijanego ułoma, na poziomie IQ 40-50.
W avatarze pies, w profilu zdjęcie motopierdziawki xD
Składnia posta wraz z twoją miłością do psów i motocykli układa mi się w piękny obrazek dokładnie takiego człowieka o jakim traktuje ten wątek :D
@MlodyCezar: niezły z ciebie głupek.
@bigos555: Ocho, kolejny niepiśmienny mariusz, dla którego zbieranie klocków po swoim kundlu to całość jego zainteresowań w życiu poza pracą fizyczną w kołchozie xD