Junior here, obecnie mam nieco ponad minimalne widełki z mojego stanowiska, zawołałem od razu maksymalne.
Jako główny argument podałem to, że prowadzę dość duży projekt, od którego ma zależeć mój awans na mida. Do tego radzę sobie nieadekwatnie do mojego doświadczenia dobrze, jestem doceniany przez zespół i management.
Miałem czekać do końca projektu, ale kończy mi się
Twój pracodawca zdaje sobie sprawę że albo weźmiesz jego warunki albo odejdziesz. 70-80 to wg mnie nierealne wymaganie. Jeśli się zgodzisz na warunki pracodawcy które będą znacząco odbiegać od tego co powiedziałeś to dostaniesz łatkę takiego którego wołanie można ignorować bo i tak zostanie.
- Arulin
- konto usunięte
- ChestNoot
- zibizz1
- konto usunięte
- +6 innych
Sam dobrze zauważyłeś - przegrałeś wołając tak mało na start. Dostaniesz pewnie max 40%, a raczej bliżej 20%. Ewentualnie zawsze możesz próbować się dogadać, że x% teraz, a y% po zakończeniu projektu.
A Ci, co tanio skore sprzedali na początku zazwyczaj odchodzą z firmy i wracają po roku już na stawce i ponad 100% wyższej. U mnie w firmie masowo tak ludzie robią.
Wołaj jak











































@pawel6606: Taki janusz "cfany"? Pierwsza pozytywka przy rzmowie z sanepidem podaje ze nikt nie nosi maseczki na zakladzie bo sie boi zwolnienia a ona miala kontakt praktycznie ze wszystkimi.
O ile wiem ze sanepid kontroluje sklepy, galerie, szkoly itp o tyle nie wiem jak sie to ma do prywatnych zakladow. W normalnym trybie to jest parodia bo sanepid musi wyslac
Znam przypadek, gdzie kierownik przez tydzień próbował się dodzwonic do sanepidu co ma robić, bo 10 osób na zakladzie (na około 100 osób) ma covida.
Jeszcze opieprzyli go, że na co im dupę zawraca, jak sobie chce