Lecimy mirki 70 dzień bez alko, kurka szybko to zleciało, nawet szybciej niż myślałem. Jak to u mnie wygląda po 70 dniach? w sumie dosyć normalnie, fajerwerki minęły, nerwica w 98% się wycofała, teraz te 2% dobijam lekami, z tego co lekarz mi mówił to pół roku leczenia i powinna głowa wrócić do normy. Co zabawne ostatnie 2 lata walczyłem z oponką na brzuchu i myślałem że moja natura ektomorfika znikła bezpowrotnie,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Lohengrin: z 10 lat gdzieś, czasami były ciągi parodniowe potem ograniczenia do 2-3 dni w tygodniu, niby tyle co przeciętny Polak ale organizm strasznie tyralo
  • Odpowiedz
@drakan8: wiem chłopie, dlatego się trzymaj. Jesteś na etapie z którego możesz się jeszcze katapultować do normalnego świata, z jakimiś tam bliznami. Poszukaj pomocy, ale nie jakieś kółka AA na których laski na praktykach sobie trzaskają godziny, tylko coś poważnego. Daj znać na priv jeżeli potrzebujesz luja otrzeźwiacza ;)
  • Odpowiedz
@niemalala7: sponsorowalem malale kiedy był na studiach, słaby był ale zawsze płakał jak tylko wspomniałem że czas przerwać. W końcu namówiłem kolegę prezesa spółki żeby go przyjęli, że on chętnie będzie robił wszystkim gałę.
Tak to jest mieć dobre serce i ulegać płaczącej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Nie ma większego przegrywu niż bycie bardzo inteligentnym ale poprzez zrządzenie losu, brak pewności siebie, otaczających ludzi, socjalizację, zostajesz zmuszony do pracy z sebixami na równym stanowisku aby przeżyć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim z tego co odpisujesz masz problem nie z niedoborem inteligencji, a z nadmiernym przejmowaniem się. Możliwe, że masz osobowość. lękliwą/unikającą.
I nad tym jak najbardziej możesz pracować.
  • Odpowiedz
Kurde pisałem tu jakiś czas temu, że zacząłem brać paroksetynę i miałem mega nasilone lęki. Po trzech tygodniach jak objawy nie ustępowały poprosiłem lekarza o zmianę na inny lek - lekarz mówił, że to jeszcze zbyt krótki okres, ale zgodził się zmienić, dostałem escitalopram i pierwszy tydzień było super - brak skutków ubocznych. Teraz wchodzę w drugi tydzień i od kilku dni objawy identyczne jak przy paroksetynie czyli silny lęk i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aleksc: jeśli będziesz miał zwątpienia, pisz priv! Mnie też mirki trzymały przy życiu podczas rozpoczynania leczenia. Napisałam sobie dużymi literami plakat 'to minie', żeby przypadkiem nie zapomnieć i nie zrezygnować. Brzmi głupio, ale ile razy mnie to podniosło na duchu, nie zliczę. Jeśli trudno ci chodzić do pracy, Przemyśl urlop/L4. Choć niektórym zajęcie czasu właśnie pomaga, także to musisz sam zadecydować, co jest najlepsze dla ciebie :)
  • Odpowiedz
  • 1
kiedy zacząłeś farmakoterapię i jakie leki najlepiej działają?


@tamagotchi: zacząłem w 2011 r. (miałem 19 lat). Najlepiej działają oczywiście benzosy, ale nie chcą ich przepisywać lekarze i wiadomo, że jeśli będzie się je brało codziennie to tolerancja wzrośnie i przestaną działać. Poza tym, cuda potrafiły zdziałać niskie dawki sulpirydu (50 mg) oraz amisulprydu (25-150 mg). Jednak ich działanie szybko się wypala i potem działają znacznie słabiej.
  • Odpowiedz
Zacząłem brać trittico z uwagi na obniżone samopoczucie, zwłaszcza w weekendy, nie chciało mi się nic robić, oczywiście były momenty gorsze i lepsze, nie miałem myśli magicznych. Nic mi się nie chciało robić poza chodzeniem do pracy i raz na trzy tygodnie wyjście z kolegą na p--o. Czasem łapały mnie takie zwiechy związane z frustracją z samotności, że np jak widziałem jakąś parę zakochaną to taki ból wewnętrzny mnie łapał. Czasem mijał
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: trzymaj się jednego leku, nie przeskakuj z jednego na drugi ciągle i nie rób sobie przerw. Leki nie zmienią twojego życia - ty musisz je zmienić. Leki tylko ułatwiają podejmowanie zmian. No i idź na terapię - ostatnio napisałeś, że nie masz problemów wewnętrznych. Przeczytaj ten post, jakbyś czytał wiadomość od kolegi - czy ten kolega rzeczywiście nie ma problemów ze sobą?
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12 to ile masz lat za zmarnować życie to co opowiadasz To ja na twoim miejscu bym po prostu poszedł do dobrego psychologa sobie pogadać bo to są problemy z relacjami ludzkimi i to nie potrzeba psychiatry tylko psychologa psycholog leczy poprzez rozmowę widać że tego potrzebujesz
  • Odpowiedz
Dzis bylem u lekarza w zwiazku z moją obsesja na punkcie stanu mojego zdrowia.
Dla niewtajemnjczonych w ciagu pol roku mialem 13x morfologia krwi, pelno badan z.markeramk serca, trzustki, hormonow,.glukozy itp
3x tk glowy na sor
4x ekg serca
1x.holter serca
1x holter cisnieniowy
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@Megasuper moze rób dzienniczek dnia codziennego co robiles danego dnia, zeby mozna bylo zobaczyc po czym lub przed czym masz te zawroty, moze sa czesciej rano niz po poludniu, moze cos jesz, pijesz i wtedy sie to pojawia?

Po 2 tygodniach moze uda Ci sie jakies nowe wnioski znalezc
  • Odpowiedz
  • 9
@Urodzony_Kleszczem tylko nie popełnij potem błędu który popełnia wiele osób. Jak już się wyprowadzisz, zaczniesz pracę i samodzielnie życie, nie trać potem wielu lat na użalanie się nad sobą, że nic w życiu nie osiągniesz bo miałeś z-----e dzieciństwo i relacje z rodzina która Cię tak ukształtowała. Poważnie zacznij też myśleć czy chcesz potem utrzymywać relacje z taką osobą. Czasem łatwiej jest gruba kreska odciąć się od traumatycznej przeszłości, zacząć wszystko
  • Odpowiedz
Nie wiedzialem ze to kiedys napisze. Ale mam straszny dzien przez #nerwica prosze o kilka modlitw wsparcia.
Bylem wczoraj na sor oczywiscie wszystko w porzadku.
Jutro ide do mojego rodzinnego
#mirkomodlitwa
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy antydepresanty pomagają czy przeszkadzają w psychoterapii? Jedna terapeutka powiedziała że będą ją utrudniać bo nie będę mógł w pełni przeżyć wszystkich emocji na terapii i uwolnić się od nich bo ssri je „spłaszczą” natomiast drugi psychoterapeuta powiedział że dobrze jest je brać. #psychoterapia #depresja #nerwica #nerwicalekowa #ssri #antydepresanty #escitalopram #paroksetyna #duloksetyna
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteMlodyGzGdyni: brać leki, jeśli jest to faktycznie konieczne - czyli jest źle. Do psychoterapii powinieneś przystąpić jak Twój baniak będzie logicznie kontaktował, jak będziesz widział poprawę po lekach. Możesz równolegle SSRI i psychoterapię, jeśli czujesz się na siłach. W przeciwnym wypadku daj sobie czas na rozkręcenie leków zanim pójdziesz na psychoterapię.

Edit. Nie przeszkadzają, nawet są konieczne, jeśli jesteś w dupie
  • Odpowiedz
@Zielik93: Współczuję. Rozumiem to. Mam to samo z robota, większą odpowiedzialność niż inni z działu, więcej roboty, a kasa gorsza i do tego non stop jakieś nierealne targety na mnie i opiertol za coś. Jak pokażesz, że więcej umiesz to cię gnoją. Trzeba było grać głupa i mówić, że nie wiesz jak.
  • Odpowiedz
@picasssss1: ile razy też do żony sobie żartowałem i mówiłem „chodź sprzedamy mieszkanie i działkę , kupimy sobie jakąś winnicę do remontu w Hiszpanii/innym ciepłym kraju i będziemy winko robić” ahh fajnie pomarzyć 😔
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: Brałam leki dawno temu, 10 lat temu. Dokładnie fluoksetynę. Później poszłam na terapię i tam chodziłam jakieś 8 lat. Psychiatra mówił, że tego się nie leczy lekami. To znaczy mogłabym brać benzodiazepiny w stresujących sytuacjach, a z moimi zaburzeniami stresujące było nawet wyjście z domu. Nie chciałam się uzależnić, chociaż były momenty, że ratowałam się alprazolamem. Teraz nie biorę nic, żadnych leków
  • Odpowiedz