Jak wg was wygląda kwestia odpowiedzialności rodziców za złe wychowanie? Czy istnieje coś takiego w ogóle?
Czemu jak ktoś ma jakieś problemy przez dzieciństwo i przez rodziców, to ludzie często mówią, że nie można za to winić rodziców? Często się słyszy w kółko frazesy typu: "przestań się nad sobą użalać, to jest przeszłość, nie możesz obwiniać za to swoich rodziców, to ty jesteś za siebie w pełni odpowiedzialny". Z jednej strony to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: Można winić rodziców.

Wiele ludzi nie lubi się skupiać na przyczynach. Zamiast tego wolą podchodzić praktycznie i zrobić z sytuacją to, co mogą zrobić. Ludzie, którzy mówią jak doszło do ich sytuacji są postrzegani jako malkontenci, albo zawodowe ofiary, które zrobiły z tego swoją osobowość.

Nie dostrzegają natomiast, że analiza jest częścią rozwiązania. Samo propagowanie lepszego rodzicielstwa i wytykanie błędów jest częścią poprawy społeczeństwa. Chociaż rzadko w hiperindywidualistycznych czasach możnaby spodziewać
  • Odpowiedz
Myślę że po tej majówce w końcu wyrosłem z używek. Mam wstręt do nich i do siebie, w głowie mam galaretę zamiast mózgu a flashbacki nie daja mi spokoju nawet na chwile. Najgorsze co moze byc jak zostajesz sam ze swoimi z-------i myslami. #alkoholizm #zaburzeniapsychiczne
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 169
@c0achu_ powinniśmy się skupić na poprawie sytuacji prawnej żeby nie było w ogóle możliwości ograniczania widywania własnych dzieci i zawsze opieka naprzemienna, a nie zachęcać ludzi do posiadania psów, których i tak jest za dużo żeby jeszcze bardziej wszystko z-------y.
WielkiNos - @c0achu_ powinniśmy się skupić na poprawie sytuacji prawnej żeby nie było...

źródło: temp_file6846447726793334838

Pobierz
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brak zdolności do podejmowania decyzji może wynikać z różnych przyczyn, takich jak zaburzenia psychiczne, choroby, zaburzenia rozwojowe lub ograniczenia

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamus89: musiałbyś wytłumaczyć co rozumiesz przez tą potoczną nerwicę. Bo najczęściej są to po prostu jakieś zaburzenia lękowe, a "potworny lęk przed otwartą przestrzeniom" to też zaburzenie lękowe. Lęk przed "przestrzenią" nazywa się agarofobią, jednak nie do końca jest to lęk przed przestrzenią na zasadzie jak np lęk przed pająkami. Agarofobia rozwija się często jako wtórne zaburzenie lękowe na zasadzie "mam już inne lęki (albo jakieś trudne stany), które utrudniają
  • Odpowiedz
Ostatnio psychiatra mi wpisał na zaświadczeniu lekarskim nic mi nie mówiąc w sekcji rozpoznanie F20.3 - czyli schizofrenia niezróżnicowana, ale psycholog 2 lata temu zdiagnozował mnie ze schizoidalnym zaburzeniem osobowości, czyli F60.1. Tylko mam pozytywne jak i negatywne objawy schizofrenii, na początku dostałem też leki dla schizofreników które mi pomogły stłumić objawy pozytywne. Sprawa jest taka, że psychiatra mi mówił, że to wszystko zalicza się do spektrum zaburzeń bo według niego np.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukija: Ale to tak nie działa, bo objawy pozytywne mogą występować w różnych typach schizofrenii, nie tylko paranoidalnej. Niezróżnicowana to właśnie taka, która nie pasuje jednoznacznie do żadnego podtypu. To, że ktoś tam ma objawy pozytywne, nie znaczy, że to akurat paranoidalna.
  • Odpowiedz
boicie sie robic/dokonczyc #prawojazdy /jezdzic? Ja nawet jak ogladam rajdy czy cos to mam wrazenie, ze cos/ktos wyskoczy na droge i kierowca nie zdazy zahamowac. Ja prawka nie dokonczylem, ale przypominam sobie, ze jak robilem praktyke czy jadac z kims patrzylem w lusterko/za siebie, czy mijajac przechodzacych ludzi na chodniku sie nie zahaczylo
#ocd #zaburzeniapsychiczne #zaburzenia #depresja #strach #nerwica
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za tydzień mam komisję do spraw orzekania o niepełnosprawności
Mam do was zapytanie jak to jest z renta na choroby psychiczne , na jaka chorobę się dostaje , co trzeba powiedzieć na komisji aby dostać , na ile czasu dają , czy mam wgl jakieś realne szanse aby dostać
Może ktoś z was miał i chciałby ze mną pogadać na ten temat
#psychiatria #komisja #niepelnosprawnosc #
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gocha_34 no zależy czy patrzysz na rentę socjalną czy rentę z powodu niezdolności do pracy, gdzie liczysz okresy składkowe, ja dostałam rentę pierwszy raz na ciężką depresję, teraz na schizofrenię, ja się prawie na komisji nie odzywałam, bo byłam obsrana i dostaje rentę tylko na rok, bo mam 23 lata i jestem w tym okresie produktywności i liczą, że za rok mi przejdzie XD
  • Odpowiedz
@gocha_34: no orzeczenie o niepełnosprawności a renta to dwie sprawy. Grupę inwalidzką łatwiej dostać a rentę teraz jest bardzo ciężko na depresję/ zaburzenia osobowości. Na schizofrenię można próbować.
  • Odpowiedz