Czy to normalne,że mam traume przed wytryskiem?Boje sie sie,że strace tą całą energie i pewnosc siebie.Nie dochodzilem 40 dni i czułem się Bogiem jakimś takim niezniszczalnym.Czy da sie wytrzymac całe życie bez wytrysku?Ogólnie miałem taką motywacje do życia i działania,że nie da się tego opisać.To jest niemozliwe,żeby to było placebo,bo s----a=życie czyli trzymanie nasienia=energia.Upadłem dziś,ale no nie ma co się użalać nad sobą stało się i już.Serio myśle,że jak facet trzyma w

Onaaa20















