• 1
kiedy zacząłeś farmakoterapię i jakie leki najlepiej działają?


@tamagotchi: zacząłem w 2011 r. (miałem 19 lat). Najlepiej działają oczywiście benzosy, ale nie chcą ich przepisywać lekarze i wiadomo, że jeśli będzie się je brało codziennie to tolerancja wzrośnie i przestaną działać. Poza tym, cuda potrafiły zdziałać niskie dawki sulpirydu (50 mg) oraz amisulprydu (25-150 mg). Jednak ich działanie szybko się wypala i potem działają znacznie słabiej.
  • Odpowiedz
Zacząłem brać trittico z uwagi na obniżone samopoczucie, zwłaszcza w weekendy, nie chciało mi się nic robić, oczywiście były momenty gorsze i lepsze, nie miałem myśli magicznych. Nic mi się nie chciało robić poza chodzeniem do pracy i raz na trzy tygodnie wyjście z kolegą na p--o. Czasem łapały mnie takie zwiechy związane z frustracją z samotności, że np jak widziałem jakąś parę zakochaną to taki ból wewnętrzny mnie łapał. Czasem mijał
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: trzymaj się jednego leku, nie przeskakuj z jednego na drugi ciągle i nie rób sobie przerw. Leki nie zmienią twojego życia - ty musisz je zmienić. Leki tylko ułatwiają podejmowanie zmian. No i idź na terapię - ostatnio napisałeś, że nie masz problemów wewnętrznych. Przeczytaj ten post, jakbyś czytał wiadomość od kolegi - czy ten kolega rzeczywiście nie ma problemów ze sobą?
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12 to ile masz lat za zmarnować życie to co opowiadasz To ja na twoim miejscu bym po prostu poszedł do dobrego psychologa sobie pogadać bo to są problemy z relacjami ludzkimi i to nie potrzeba psychiatry tylko psychologa psycholog leczy poprzez rozmowę widać że tego potrzebujesz
  • Odpowiedz
Dzis bylem u lekarza w zwiazku z moją obsesja na punkcie stanu mojego zdrowia.
Dla niewtajemnjczonych w ciagu pol roku mialem 13x morfologia krwi, pelno badan z.markeramk serca, trzustki, hormonow,.glukozy itp
3x tk glowy na sor
4x ekg serca
1x.holter serca
1x holter cisnieniowy
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@Megasuper moze rób dzienniczek dnia codziennego co robiles danego dnia, zeby mozna bylo zobaczyc po czym lub przed czym masz te zawroty, moze sa czesciej rano niz po poludniu, moze cos jesz, pijesz i wtedy sie to pojawia?

Po 2 tygodniach moze uda Ci sie jakies nowe wnioski znalezc
  • Odpowiedz
  • 9
@Urodzony_Kleszczem tylko nie popełnij potem błędu który popełnia wiele osób. Jak już się wyprowadzisz, zaczniesz pracę i samodzielnie życie, nie trać potem wielu lat na użalanie się nad sobą, że nic w życiu nie osiągniesz bo miałeś z-----e dzieciństwo i relacje z rodzina która Cię tak ukształtowała. Poważnie zacznij też myśleć czy chcesz potem utrzymywać relacje z taką osobą. Czasem łatwiej jest gruba kreska odciąć się od traumatycznej przeszłości, zacząć wszystko
  • Odpowiedz
Nie wiedzialem ze to kiedys napisze. Ale mam straszny dzien przez #nerwica prosze o kilka modlitw wsparcia.
Bylem wczoraj na sor oczywiscie wszystko w porzadku.
Jutro ide do mojego rodzinnego
#mirkomodlitwa
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy antydepresanty pomagają czy przeszkadzają w psychoterapii? Jedna terapeutka powiedziała że będą ją utrudniać bo nie będę mógł w pełni przeżyć wszystkich emocji na terapii i uwolnić się od nich bo ssri je „spłaszczą” natomiast drugi psychoterapeuta powiedział że dobrze jest je brać. #psychoterapia #depresja #nerwica #nerwicalekowa #ssri #antydepresanty #escitalopram #paroksetyna #duloksetyna
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JesteMlodyGzGdyni: brać leki, jeśli jest to faktycznie konieczne - czyli jest źle. Do psychoterapii powinieneś przystąpić jak Twój baniak będzie logicznie kontaktował, jak będziesz widział poprawę po lekach. Możesz równolegle SSRI i psychoterapię, jeśli czujesz się na siłach. W przeciwnym wypadku daj sobie czas na rozkręcenie leków zanim pójdziesz na psychoterapię.

Edit. Nie przeszkadzają, nawet są konieczne, jeśli jesteś w dupie
  • Odpowiedz
@Zielik93: Współczuję. Rozumiem to. Mam to samo z robota, większą odpowiedzialność niż inni z działu, więcej roboty, a kasa gorsza i do tego non stop jakieś nierealne targety na mnie i opiertol za coś. Jak pokażesz, że więcej umiesz to cię gnoją. Trzeba było grać głupa i mówić, że nie wiesz jak.
  • Odpowiedz
@picasssss1: ile razy też do żony sobie żartowałem i mówiłem „chodź sprzedamy mieszkanie i działkę , kupimy sobie jakąś winnicę do remontu w Hiszpanii/innym ciepłym kraju i będziemy winko robić” ahh fajnie pomarzyć 😔
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: Brałam leki dawno temu, 10 lat temu. Dokładnie fluoksetynę. Później poszłam na terapię i tam chodziłam jakieś 8 lat. Psychiatra mówił, że tego się nie leczy lekami. To znaczy mogłabym brać benzodiazepiny w stresujących sytuacjach, a z moimi zaburzeniami stresujące było nawet wyjście z domu. Nie chciałam się uzależnić, chociaż były momenty, że ratowałam się alprazolamem. Teraz nie biorę nic, żadnych leków
  • Odpowiedz
@Chuopochuop: Uwierz mi, że 50 k długu to nieduża cena za święty spokój i zrzucenie z plecu balastu w postaci babsztyla, który spieprzyłby całe życie. Teraz masz oddech, możliwości i wolność.

Wielu moich kolegów w piekle małżeństwa straciło w trakcie szczęśliwego wspólnego życia z małżonką znacznie większe sumy, zdrowie psychiczne, wolność i praktycznie całe życie.

Mój najlepszy przyjaciel postanowił wytrwać z toksyczną żoną latami i obecnie skala jego udupienia jest taka, że
  • Odpowiedz
@TruecelZzaSwiatow:

rodzinę uczącą go ważnych nawyków

raz oglądałem program o ośrodku dla bezdomnych i był przeprowadzany tam wywiad z dyrektorem tego budynku i zdziwiła mnie bardzo jego wyrozumiałość, bo powiedział coś w stylu, że ludzie ci (bezdomni z osrodka)często nigdy nie mieli rodziców, którzy wstawaliby rano do pracy (bo zwykle są oni z patologicznych rodzin) przez co nie nauczyli swoich dzieci nawyku wstawania rano i pewnie też przygotowywania się dzień
  • Odpowiedz
@JesteMlodyGzGdyni: Z tygodnia na tydzień skończył się efekt 'wow' i bardziej to przeszło w takie emocjonalne otępienie + do tego pojawił się problem z potliwością w nocy i takimi 'spazmami' w trakcie snu tak, jakbym dostał po dupie piorunem.

Dawka 60mg.
  • Odpowiedz
Mam nerwicę lękową. Brałem 20 lat paroksetynę w postaci leku xetanor. Odstawiłem leki na rok i w miarę dobrze funkcjonowałem - w sensie nie było w tym czasie u mnie duzo lęków i strachu, ale był smutek i przygnębienie. Więc po roku wróciłem do psychiatry i przepisał mi lek paxtin czyli znów paroksetynę w najmniejszej dawce czyli 20 mg.
Prawie od razu pojawiły się objawy negatywne - lęk, strach, drżenie rąk ze
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aleksc: ja escitalopram bardzo dobrze wspominam. Trochę wolno się "rozkręcał", bo zaczął działać na sensownym poziomie po ponad miesiącu. Efekt utrzymywał się dobrze. Odstawiłem po jakichś niecałych 2 latach. Oceniłbym na 8 / 10.

Natomiast w moim przypadku pregabalina + sertralina to był dramat. Nigdy w życiu tak nie tyłem jak po tym, nawet jak kiedyś musiałem na inne schorzenia brać leki sterydowe to było nieporównywalnie lepiej. Na depresję co
  • Odpowiedz
  • 0
@piechock12: nie odczuwałem żadnej motywacji, ale z kolei jak czytałem opinie ludzi o paroksetynie na różnych forach to dużo osób pisało, że pobudza ich do działania więc to wszystko zależy od osoby. Te leki psychotropowe to nie są zwykłe leki na jakąś chorobę i one na każdego działają inaczej.
  • Odpowiedz