Z Dostojewskim jest taki problem, że większość ludzi czyta go przez pryzmat jakiejś wzniosłej, uduchowionej mistyki, co z punktu widzenia współczesnej nauki jest kompletnym nieporozumieniem. Jeśli obedrzemy jego literaturę z tej całej prawosławnej, dziewiętnastowiecznej scenografii, zostaje nam coś fascynującego: niezwykle precyzyjny zapis tego, co dzieje się z ludzkim oprogramowaniem, kiedy wrzuci się je w stan skrajnego przeciążenia systemowego.
Dostojewski był w gruncie rzeczy genialnym, choć nieświadomym inżynierem wstecznym ludzkiego mózgu. Jako epileptyk miał
Dostojewski był w gruncie rzeczy genialnym, choć nieświadomym inżynierem wstecznym ludzkiego mózgu. Jako epileptyk miał

























źródło: 1
Pobierz