Wiedzieliście, że patrząc na końcówkę nazwy miejscowości można niemal bezbłędnie określić, czy jesteśmy na północy, czy na południu Polski?
To jedna z najbardziej niezwykłych, a jednocześnie najstarszych granic językowych w naszym kraju. Mazury, Pomorze, Kujawy i Wielkopolska pełne są nazw zakończonych na ‑owo, podczas gdy Małopolska, Śląsk i Podkarpacie to królestwo końcówek ‑ów.
Ta różnica nie ma nic wspólnego z rozbiorami czy nowożytną historią. Jej źródła sięgają średniowiecza, kiedy powstawały pierwsze nazwy dzierżawcze
  • 74
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: I to jest ciekawa ciekawostka! Nigdy nie zwróciłem na to uwagi. Wejherowo, Władysławowo... Człowiek coś tak jakby widział, a nie widział.
  • Odpowiedz
@edwolf: a nie, morderacja dba tylko o dobre imię konowałów, jak napisałem komentarz na nich to w 10 minut miałem moderowane, a jak była epidemia mikrosiurków na wykopie, to nie wiem czy parę dni im nie zajęło ogarnięcie tego śmietnika
  • Odpowiedz
#jezykiobce #starozytnosc #greka #filologia #sanskryt #indie #lingwistyka #lacina #hieroglify #pismoklinowe #pismo #mezopotamia #archeologia
Znalazłem fantastyczny projekt - zasadniczo wygląda jak Duolingo, tylko do języków starożytnych
W planach ponad 40 języków, greka i łacina już nieźle działa, intensywnie rozwijany obecnie jest sanskryt, z tego co pisze autor
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#jezykpolski #ciekawostki #lingwistyka #gramatyka #osy

Fonologiczna redukcja a poczucie obcości morfologicznej na przykładzie formy dopełniacza liczby mnogiej rzeczownika „osa”

Współczesna refleksja nad systemem fleksyjnym języka polskiego niejednokrotnie zmusza badacza do pochylenia się nad fenomenami, w których bezbłędna realizacja paradygmatu odmiany wywołuje u rodzimego użytkownika języka (autochtona) dysonans poznawczy. Doskonałą egzemplifikacją tego zjawiska jest forma „os”, stanowiąca realizację genetiwusu liczby mnogiej (genitivus pluralis)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie: Gdybyśmy tego zje*go języka nie musieli się uczyć to byłoby wtedy śmieszne.

Swoją drogą to na obrazku jest przyczyną uczenia anglojęzycznych dzieci literowania słów. I tego właśnie nie rozumiem, bo jeżeli i tak muszą się tych słów uczyć na pamięć to mogliby walnąć sobie po prostu krzaczki jak w chińskim. Jeden znak, jedno słowo.
psiversum - @ukojenie: Gdybyśmy tego zje*go języka nie musieli się uczyć to byłoby wt...

źródło: bird - psycho

Pobierz
  • Odpowiedz
@psiversum: ej serio, od dawna dokładnie to samo powtarzam, zwłaszcza że pisanie po chińsku ma dla mnie więcej sensu niż inglisz.
Do tego ciągle się słyszy “english alphabet” - serio? To jakiś eufemizm na alfabet łaciński dla osób z dodatkowym chromosomem.
  • Odpowiedz